Torrensse wygrało z Benficą! Jak poradzili sobie inni rywale Lecha w europejskich pucharach?

Opublikowano:
Autor:

Torrensse wygrało z Benficą! Jak poradzili sobie inni rywale Lecha w europejskich pucharach? - Zdjęcie główne
Autor: Bayer Leverkusen / X | Opis: Piłkarze Bayeru Leverkusen mieli spore powody do zadowolenia po pokonaniu Unionu Berlin

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaZa nami kolejny weekend z piłkarskimi emocjami, w trakcie którego w swoich ligach grali rywale Lecha Poznań w europejskich pucharach. Jak sobie poradzili?
reklama

Miniony weekend był całkiem udany dla rywali Lecha Poznań w fazie ligowej Ligi Europy. Żaden z nich przegrał swojego meczu. Jak więc wyglądały poszczególne spotkania?

Torrensse sprawiło kolejną sensację?

Przegląd zaczynamy od drugoligowego Torrensse, które ograło Benficę Lizbona, a konkretniej jej rezerwy. Wszystko dlatego, że jeden z najbardziej utytułowanych klubów w Portugalii ma swoją drugą drużynę właśnie na drugim poziomie rozgrywkowym. Zdobywcy Pucharu Portugalii wyszli na prowadzenie tuż przed przerwą, kiedy wynik spotkania otworzył Dany Jean. Przez długi czas wynik utrzymywał się na styku, i wówczas prawdziwe wejście smoka zaliczył Malik Abubakari. Napastnik z Ghany wszedł na boisko w 72. minucie gry, a już dwie minuty później wpisał się na listę strzelców, czym rozstrzygnął losy meczu z Benficą B.

reklama

Tymczasem pierwszy zespół drużyny ze stolicy Portugalii pewnie ograł na wyjeździe Martimo. Podopieczni trenera Marco Silvy kontrolowali przebieg spotkania od samego początku i wyszli na prowadzenie już w siódmej minucie gry. Wyższy bieg włączyli jednak dopiero w ostatnich dwudziestu minutach, kiedy to wynik podwyższył Leandro Barreiro. Rezultat konfrontacji z Martimo ustalił w 82. minucie spotkania Gianluca Prestianni, a więc jeden z rywali Jakuba Kamińskiego do gry w wyjściowym składzie.

Co ciekawe, wychowanek Lecha może otrzymać więcej szans na grę, ale na prawej obronie. To właśnie na tę pozycję wszedł w meczu z Martimo już w 17. minucie spotkania, zmieniając kontuzjowanego Alexandra Baha. Na razie nie wiadomo, jak poważna jest kontuzja bocznego defensora Orłów, ale dla Kamińskiego może być to naprawdę niezła okazja, by pokazać pełnię swoich umiejętności. W meczu z Martimo Polak oddał jeden strzał, miał dziewiętnaście celnych podań (skuteczność 83%) i wygrał trzy z siedmiu pojedynków w obronie.

reklama

Nowy zawodnik daje pierwsze zwycięstwo Crystal Palace. Sunderland dzieli się punktami

Pierwsze zwycięstwo w nowym sezonie Premier League odnieśli piłkarze Crystal Palace. Podopieczni Pierre'a Sage'a pokonali w derbach Londynu Fulham, odwracając niekorzystny wynik meczu. Fulham wyszło bowiem na prowadzenie już w 11. minucie po strzale Joshuy Kinga. Crystal Palace chciało szybko odpowiedzieć i to się udało, ale gol Daichiego Kamady został anulowany przez VAR, po tym jak sędziowie dopatrzyli się spalonego. Wyrównanie przyszło w 35. minucie, kiedy piłkę do siatki skierował Tyrick Mitchell. Fulham jednak ponownie wyszło na prowadzenie jeszcze przed przerwą za sprawą gola Cesara Palaciosa.

Orły z Londynu zmobilizowały się jednak na drugą połowę i odwróciły losy meczu. Najpierw po raz drugi piłkę do siatki skierował Tyrick Mitchell, zaś wynik spotkania ustalił Ben Chilwell. Wracający do Premier League i Crystal Palace obrońca wszedł na boisko w 74. minucie, a trzy minuty później trafił do siatki, dając ostatecznie zwycięstwo najbliższym europejskim rywalom Lecha.

reklama
Rozwiń

Drugi z angielskich przeciwników Kolejorza - Sunderland również zapunktował. Czarne Koty zremisowały bowiem z Brentford 1:1. Gola na wagę jednego punktu zdobył z rzutu karnego w 82. minucie Enzo Le Fee. Debiut w Premier League w tym spotkaniu zanotował Malick Fofana, o którego w ostatnich dniach okna transferowego "bili się" obaj rywale Lecha z Ligi Europy.

Wysoka wygrana Bayeru. Wpadka Ferencvarosu

Po zaskakującej porażce z Elvesbergiem tym razem Bayer Leverkusen pewnie i wysoko wygrał z Unionem Berlin. Aptekarze strzelanie rozpoczęli już w pierwszej minucie, kiedy piłkę w siatce umieścił Ezequiel Fernández. W dwudziestej ósmej minucie spotkania wynik podwyższył Facundo Medina. Do obu trafień asysty dołożył Miguel Gutiérrez. Z kolei w drugiej połowie błyszczał Patrik Schick. Czeski napastnik na samym początku drugiej części gry strzelił gola, a w 66. minucie gry podał piłkę do Ibrahima Mazy. Po golu na 4:0 trener Carles Martínez Novell zaczął robić zmiany i dał szansę odpocząć wielu swoim piłkarzom, których przed pierwszą kolejką Ligi Europy czeka jeszcze mecz z Augsburgiem.

reklama

O pewnej niespodziance możemy mówić w kontekście Ferencvárosu. W derbach Budapesztu biało-zieloni zremisowali tylko z Ujpestem 2:2. Remis jest sensacyjny pod kątem tego, że Ferencváros prowadził już 2:0, a mimo to stracił punkty. Z drugiej jednak strony Ujpest ma tyle samo punktów co Ferencváros, wobec czego remis można odbierać jako sprawiedliwy wynik.

Rollecoaster w meczu Unionu. Spokojna wygrana OFI

Bardzo dużą huśtawkę emocji przeżyli kibice i piłkarze Royal Union Saint-Gilloise. Wicemistrzowie Belgii mierzyli się w miniony weekend z Royal Charleroi i musieli sporo się napracować, żeby zdobyć trzy punkty. Co prawda ekipa Davida Huberta wyszła na prowadzenie, ale zrobiła to po samobójczym trafieniu Mohameda Kone. Następnie jednak gracze byłego klubu Filipa Szymczaka wzięli się do pracy i odwrócili wynik na 2:1 po golach Freddy'ego Mbemby oraz Patricka Pflucke. Union jednak doprowadził do wyrównania jeszcze przed przerwą, kiedy gola strzelił Adem Zorgane. W drugiej połowie kibice mieli zdecydowanie mniej emocji, gdyż obejrzeli tylko jedno trafienie. Niemniej jednak było ono na wagę trzech punktów dla Royal Union Saint-Gilloise. Zwycięskiego gola w 49. minucie zdobył Kamiel Van De Perre. Union zajmuje w tabeli drugie miejsce ze stratą dwóch punktów do KAA Gent.

Zdecydowanie spokojniejszy wieczór mieli piłkarze OFI Kreta, którzy pewnie pokonali Kifisię 2:0. Zespół z najpopularniejszej greckiej wyspy zwycięstwo zapewnił sobie już w pierwszej połowie, kiedy gole strzelili Athanasios Androutsos oraz Andreas Bouchalaki.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo