Bramkarz KuPS Kuopio spodziewa się trudnego wyzwania. "Trzeba umieć dostosować się do każdych warunków"
Czwartkowy mecz Lecha Poznań z KuPS Kuopio będzie pod wieloma względami różnił się od spotkania, które tydzień wcześniej odbyło się w fińskim Tampere. Jednym z głównych czynników, na które zwrócił uwagę bramkarz mistrzów Finlandii, Johannes Kreidl, jest fakt, że oba zespoły tym razem zmierzą się na naturalnej nawierzchni.
- Jesteśmy po treningu, który odbyliśmy na głównej płycie stadionu. Myślę, że było to dla nas dość istotnem żeby przyzwyczaić się do murawy - jest ona zdecydowanie bardziej miękka, spodziewamy się zupełnie innego meczu niż w Tampere. Nie mogę się już jednak doczekać jutrzejszego spotkania - mówił bramkarz drużyny mistrza Finlandii, Johannes Kreidl.
29-letni golkiper był zdecydowanie najjaśniejszym punktem swojego zespołu w pierwszym meczu z Lechem Poznań. Obronił aż 11 strzałów oddanych przez piłkarzy Kolejorza, zapobiegając - według wskaźnika xG - utracie 1,88 gola.
- Tak, to był bardzo wymagający mecz. Czerwona kartka i szybko stracona bramka sprawiły, że było naprawdę ciężko. Mam nadzieję, że jutro nie będę musiał mieć aż tyle pracy i że to my częściej będziemy atakować - opisał mecz, który odbył się w miniony czwartek w Tampere, 29-letni Austriak.
Bramkarz KuPS Kuopio przyznał również, że spodziewa się bardzo trudnego wyzwania, ponownie zwracając uwagę na fakt, iż zarówno on, jak i jego koledzy, przyzwyczajeni są do gry na sztucznej nawierzchni. Dodał jednak, że zespół będzie musiał się do tych warunków dostosować i zagrać najlepiej, jak tylko potrafi.
- Spodziewam się zupełnie innego spotkania. Na co dzień gramy na sztucznej murawie i jesteśmy zespołem, który lubi utrzymywać się przy piłce. Zobaczymy, jak Lech będzie nas pressował i ile przestrzeni nam zostawi. Jesteśmy jednak drużyną, która potrafi grać na każdym boisku i zawsze stara się realizować własny styl. Jutrzejszy mecz na naturalnej murawie będzie zupełnie inny niż ten sprzed tygodnia, ale trzeba umieć dostosować się do każdych warunków - przekonywał golkiper KuPS Kuopio.
Trener mistrzów Finlandii pełen wiary w swój zespół przed rewanżem. "W piłce nigdy niczego nie można wykluczyć"
Szkoleniowiec drużyny z Kuopio, Miika Nuutinen, został zapytany o to, z jakim nastawieniem jego zespół podejdzie do rewanżowego starcia w stolicy Wielkopolski. Przyznał on, że najważniejsze będzie odpowiednie funkcjonowanie ofensywy, a także gra w obu polach karnych.
- Najważniejsze jest, żeby być sobą i nie robić niczego, do czego nie jesteśmy przyzwyczajeni. Chcemy zagrać najlepszy możliwy mecz. O wyniku często decydują momenty w polach karnych - tam musimy być bardzo dobrzy. Potrzebujemy też więcej ataków niż w Tampere i być może kolejnego bardzo dobrego występu naszego bramkarza, ale kluczowe będzie lepsze funkcjonowanie ofensywy - stwierdził trener mistrzów Finlandii, Miika Nuutinen.
Czy trener KuPS Kuopio wierzy w awans swojego zespołu, pomimo że osiągnął on niekorzystny rezultat w pierwszym spotkaniu? Miika Nuutinen zapewnił, że jego podopieczni nie zamierzają się poddać i zrobią wszystko, by wywieźć z Poznania jak najlepszy rezultat.
- W piłce nigdy nie można niczego wykluczyć. Wszystko rozstrzygnie się jutro na boisku. Nie poddamy się - będziemy walczyć o jak najlepszy wynik - dodał młody, bo zaledwie 34-letni szkoleniowiec.
Zimą drużyna KuPS Kuopio przeszła ogromną rewolucję. Z klubem pożegnało się wielu kluczowych zawodników, a także trener. Jako, że przepisy UEFA pozwalają wszystkim zespołom na zgłoszenie do fazy pucharowej europejskich rozgrywek zaledwie pięciu nowych zawodników, mistrzowie Finlandii dysponują obecnie bardzo wąską kadrą - dość powiedzieć, że na ławce rezerwowych w pierwszym meczu z Lechem Poznań zasiadło zaledwie pięciu piłkarzy.
- Według mnie nie jest to dobra zasada, mocno utrudnia ona sytuację drużynom ze Skandynawii. Nie możemy jednak nic z tym zrobić - nie szukamy zatem wymówek i skupiamy sie na tym, by radzić sobie najlepiej, jak tylko możemy - odparł Miika Nuutinen, dodając, że z racji na niezwykle wąską kadrę, nie dokona wielu zmian w składzie względem spotkania, które odbyło się niecały tydzień wcześniej w Tampere.
Szkoleniowiec KuPS Kuopio docenił klasę Lecha Poznań. "Lech to bardzo jakościowy zespół"
Pomimo tego, że KuPS Kuopio, marząc o awansie do kolejnego etapu fazy pucharowej Ligi Konferencji, musiałoby odrobić w Poznaniu dwubramkową stratę, szkoleniowiec mistrzów Finlandii ma świadomość, że podjęcie zbyt dużego ryzyka mogłoby się dla jego zespołu skończyć w bardzo zły sposób. Drużyna z Kuopio w czwartkowym spotkaniu przede wszystkim będzie chciała skupić się na dobrej grze w defensywie.
- Nie możemy od początku grać bardzo otwarcie i podejmować zbyt dużego ryzyka, bo mogłoby się to źle skończyć. Najpierw musimy dobrze bronić, a dopiero później, w odpowiednich momentach, podejmować wyważone ryzyko - stwierdził trener mistrzów Finlandii.
Zapytany o to, czy KuPS może upatrywać swojej szansy na zwycięstwo w tym, że trener Lecha Poznań, Niels Frederiksen, dokona kilku roszad w wyjściowej jedenastce, Miika Nuutinen odparł, że mistrzowie Polski dysponują niezwykle mocnym zespołem, a rotacje nie powinny mieć większego wpływu na ich grę. Dla 34-latka najważniejszym jest, by jego zespół zaprezentował się z najlepszej możliwej strony.
- Lech to bardzo jakościowy zespół i niezależnie od tego, kto wyjdzie w pierwszym składzie, będzie to trudny rywal. Nie skupiamy się na ich wyborach personalnych, tylko na własnej grze i na tym, by zaprezentować najwyższy możliwy poziom - przekonywał 34-letni szkoleniowiec.
Lech Poznań po raz drugi w swojej historii mierzy się na etapie 1/16 Ligi Konferencji z drużyną z północnej części Europy - trzy lata temu zespół prowadzony przez Johna van den Broma wyeliminował norweskie Bodo/Glimt, które we wtorek, 24 lutego, pokonało na San Siro Inter Mediolan, zapewniając sobie awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Czy postawa klubu z Norwegii może stanowić inspirację dla drużyny KuPS Kuopio?
- W Skandynawii jest wiele dobrych drużyn i zawodników. To, co osiągnęło Bodø/Glimt w Europie, jest imponujące. My również chcielibyśmy pójść w tym kierunku, ale czy nam się to uda - pokaże przyszłość. Jutro damy z siebie wszystko - zakończył trener drużyny KuPS Kuopio.
Komentarze (0)