Piłkarz Lecha świetnie sobie radzi w Lidze Konferencji. Do rywali podchodzi z szacunkiem
Taofeek Ismaheel to cichy bohater Kolejorza w trakcie tegorocznej edycji rozgrywek Ligi Konferencji Europy. Nigeryjczyk zdobył tam już trzy gole i dwie asysty w siedmiu meczach, co jest szczególnie ciekawe ze względu na to, że w rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy pozostaje bez bramki. To dzięki jego skuteczności w europejskich pucharach była możliwa wygrana z Lausanne, a ponadto skrzydłowy postawił także kropkę nad i w rywalizacji z Rapidem Wiedeń.
W pierwszym meczu z KuPS Ismaheel podniósł prowadzenie na 2:0 po błyskotliwym podaniu Ishaka, czym potwierdził swoją wysoką dyspozycję. Jednak Nigeryjczyk, tak samo jak jego szkoleniowiec, nie zamierza deprecjonować swoich rywali, mimo korzystnego wyniku wywiezionego z Finlandii
- KuPS to dobry zespół. Jest to oczywiste, biorąc pod uwagę, że zaszli w tych rozgrywkach tak samo daleko jak my. Musimy się skoncentrować na nas samych i próbować grać w takim stylu jak dotychczas. Nie skupiam się za bardzo na atutach czy wadach swoich rywali, a bardziej na sobie i jak zagrać, by wygrać - stwierdził Taofeek Ismaheel.
Przypomnijmy, że były skrzydłowy Górnika Zabrze bierze udział w swojej pierwszej kampanii w pucharach europejskich. Jego liczby zdobytych goli stawiają go statystycznie na równi choćby z Luką Jovicem. Piłkarz nie kryje radości w związku z wysoką formą i pseudonimem "Mr. Conference League", ale jego celem jest dalsza poprawa gry także w rozgrywkach krajowych.
- Rozgrywki Ligi Konferencji są dla mnie wyjątkowe, ponieważ debiutuje w nich w tym sezonie. Traktuje je jednak tak samo jak te krajowe. Czuję się szczęściarzem, mogąc tak dobrze grać w Lidze Konferencji i postaram się tak samo dobrze wykonywać swoją pracę w Ekstraklasie - podkreślił skrzydłowy Lecha Poznań.
Ismaheel cieszy się grą w Lechu. Współpraca z kapitanem służy jego dobrej formie
Walka o minuty z pewnością jest dla niego dużym wyzwaniem w ekipie mistrzów Polski. Rywalizacja na skrzydle stała się jeszcze bardziej wymagająca, gdy Ali Gholizadeh zaczął zachwycać swoja formą na nowo podbijając serca kibiców. Obecna rola zmiennika, jaką przez większość czasu pełni Nigeryjczyk w ekipie Kolejorza mocno kontrastruje z tą w Górniku Zabrze, gdzie miał stabilną pozycję w pierwszym składzie. Skrzydłowy mimo to nie narzeka na swoją sytuację w Lechu Poznań.
- Jestem tutaj szczęśliwy i gotowy do wykonywania swojej pracy. Koncentruje się na tym, co tu i teraz. Nie wiem, co wydarzy się w kontekście mojej przyszłości. Mogę tylko mówić o tym, że oczywiście teraz jestem tutaj szczęśliwy - wypowiedział się Taofeek Ismaheel na temat dłuższej współpracy z Lechem Poznań.
Mimo ograniczonych minut na boisku Ismaheel pokazał w poprzednim starciu z KuPS, że dobrze mu się współpracuje z kolegami z drużyny. Akcja bramkowa z udziałem Ishaka była tego najlepszym przykładem. Nigeryjczyk ocenił jak pracuje mu się z weteranem i powiedział, co daje mu współpraca z nim na boisku.
- Ishak to świetna osoba i tak samo świetny kapitan. Nasza komunikacja jest bardzo dobra, ponieważ sporo mnie uczy odnośnie tego jak chociażby lepiej się poruszać na boisku. Równocześnie sam lepiej adaptuje się do jego stylu gry i sytuacji meczowych. To świetny człowiek - mówił Taofeek Ismaheel.
Komentarze (0)