Trener Lecha Poznań zachowuje spokój po okazałym zwycięstwie nad Piastem Gliwice. "Powoli wracamy na właściwe tory"

Opublikowano:
Autor:

Trener Lecha Poznań zachowuje spokój po okazałym zwycięstwie nad Piastem Gliwice. "Powoli wracamy na właściwe tory" - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Niels Frederiksen pochwalił postawę swoich podopiecznych w starciu z Piastem Gliwice

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaLech Poznań odniósł w niedzielny wieczór drugie zwycięstwo z rzędu, pokonując przed własną publicznością Piasta Gliwice. Spotkanie zakończyło się rezultatem 3:0, a gole dla Kolejorza strzelali Ali Gholizadeh, Pablo Rodriguez oraz Yannick Agnero. Choć dyspozycja mistrzów Polski w dwóch ostatnich meczach - zarówno w defensywie, jak i ofensywie - może napawać optymizmem, trener Niels Frederiksen zwrócił uwagę na fakt, że do powrotu na właściwe tory potrzebna jest zdecydowanie bardziej okazała seria zwycięstw. O szczegółach poniżej.
reklama

Niels Frederiksen o trudach sezonu: "Czasami mam wrażenie, że w tej lidze lepiej jest nie mieć piłki"

Lech Poznań odbił się po fatalnym początku rundy wiosennej, odnosząc dwa kolejne ligowe zwycięstwa. Jak niedzielny mecz z Piastem wyglądał z perspektywy trenera Lecha Poznań, Nielsa Frederiksena?

- Dwa zwycięstwa z rzędu, dwa czyste konta z rzędu, więc mogę powiedzieć, że bywało gorzej niż jest dzisiaj wieczorem. Wygrywamy 3:0, to zasłużone zwycięstwo, a mogliśmy strzelić więcej goli, chociaż rywale też mieli swoje okazje. Myślę, że broniliśmy dobrze, szczególnie po przerwie. Myślę, że powoli wracamy na właściwe tory i pniemy się w górę w lidze. Żeby jednak podtrzymać tę passę, musimy wygrywać w każdym kolejnym meczu - opisał niedzielny mecz ze swojej perspektywy trener Niels Frederiksen.

reklama

Obecne rozgrywki PKO BP Ekstraklasy są wyjątkowe pod wieloma względami. Tabela jest niezwykle płaska - dość powiedzieć, że znajdujący się aktualnie na 6. miejscu w ligowej tabeli Lech Poznań traci jedynie punkt do wicelidera, mając jednocześnie zaledwie pięć punktów przewagi nad zajmującym 11. pozycję GKS-em Katowice. Taki obrót spraw nie podoba się Frederiksenowi, który przyznał, że chciałby mieć zdecydowanie większą kontrolę, zwracając jednocześnie uwagę na statystykę punktów oczekiwanych (xP).

- Nie wiem, czy użyłbym określenia „szalony sezon”, ale z pewnością jest to sezon wyjątkowy. Różnice punktowe w tabeli są bardzo małe i widać to gołym okiem. Jeśli spojrzymy na średnią liczbę punktów najlepszych zespołów, to jest ona dość niska - również w naszym przypadku. W porównaniu z poprzednim sezonem mamy znacznie mniej punktów. To sprawia, że wszystko może się wydarzyć. Czasami mam wrażenie, że w tej lidze lepiej jest nie mieć piłki i nie tworzyć wielu sytuacji, bo i tak można wygrać. Patrząc na tzw. „tabelę sprawiedliwości”, opartą na oczekiwanych punktach, jesteśmy liderem ligi, a mimo to w rzeczywistej tabeli byliśmy przed tym meczem na ósmym miejscu. To pokazuje, jak specyficzna jest ta liga. Dla kibiców to zapewne bardzo ekscytujące, ale ja chciałbym mieć nad tym większą kontrolę. Niestety, do tej pory nie byliśmy wystarczająco dobrzy, aby ją mieć, a średnia punktów wciąż nas nie satysfakcjonuje. Powoli jednak się odbudowujemy. Wciąż wszystko jest otwarte i nadal może się zdarzyć, że Jagiellonia, my oraz Raków zajmiemy trzy pierwsze miejsca - stwierdził szkoleniowiec Lecha Poznań.

reklama

Na jakiej pozycji będzie występował Patrik Walemark? "Rozważaliśmy to już latem"

Jednym z bohaterów spotkania z Piastem Gliwice był bez dwóch zdań Robert Gumny. Wychowanek Kolejorza znajduje się obecnie w znakomitej formie i całkowicie zasłużenie wygrywa rywalizację z Joelem Pereirą, co jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się abstrakcją.

- Trudno jednoznacznie powiedzieć, co dokładnie wpłynęło na jego dobrą formę, ale nie ma wątpliwości, że obecnie prezentuje się znacznie lepiej niż przed przerwą zimową. Już w okresie przygotowawczym wyglądał bardzo dobrze i dlatego dostał teraz swoją szansę, zwłaszcza że Joel na początku rundy wiosennej nie prezentował swojego normalnego, bardzo wysokiego poziomu. Mamy rywalizację na wielu pozycjach i jestem pewien, że Joel wkrótce wróci do wyjściowego składu. Przed nami dużo meczów, więc potrzebujemy więcej niż jednego zawodnika na każdej pozycji. Robert jest jednak wyraźnie na fali wznoszącej i zasługuje na więcej minut niż jesienią - przekonywał Frederiksen.

reklama

Patrik Walemark, w poprzednim sezonie występujący głównie na skrzydle, po przerwie zimowej najczęściej grywa w centralnej części boiska, na pozycji numer "10". Co jest powodem tej decyzji sztabu szkoleniowego?

- Rozważaliśmy Patrika Walemarka pod kątem gry na pozycji numer "10" już latem, po odejściu Afonso Sousy. Będąc szczerym - głównym powodem, dla którego Patrik występuje obecnie jako ofensywny pomocnik, jest to, że gra na skrzydle jest nieco bardziej wymagająca pod względem fizycznym, zwłaszcza w momentach, kiedy nie mamy piłki. Mając na uwadze fakt, że Patrik ma w nogach stosunkowo niewiele minut, musimy odpowiednio zarządzać jego siłami. Na chwilę obecną preferujemy wystawianie go w centralnej części boiska - do powrotu na skrzydło potrzebuje jeszcze kilku tygodni - przyznał duński szkoleniowiec.

reklama

W drugiej połowie spotkania trener Niels Frederiksen bardzo żywiołowo reagował na poczynania swoich zawodników, nie kryjąc emocji. Jak wytłumaczył po meczu, głównym powodem jego niezadowolenia była niecierpliwość jego podopiecznych, którzy często podejmowali niepotrzebne ryzyko.

- Byłem niezadowolony głównie z naszej niecierpliwości w grze z piłką. Zamiast spokojnie ją utrzymać i zmusić rywali do biegania, zbyt często podejmowaliśmy ryzykowne decyzje i próbowaliśmy zagrać decydujące podanie zbyt wcześnie. Miałem wrażenie, że kontrolujemy mecz, ale jednocześnie wiedziałem, że wszystko może się zmienić w jednej chwili, jeśli przeciwnik strzeli gola na 2:1. Chciałem tego uniknąć. Moim zadaniem jest popychać zespół do przodu i reagować, gdy widzę, że tracimy piłkę zbyt łatwo, zwłaszcza prowadząc 2:0. W niektórych momentach zabrakło nam cierpliwości i stąd brały się moje reakcje - wyznał trener mistrzów Polski.

Duński szkoleniowiec pochwalił występ Yannicka Agnero. "Zagrał dziś naprawdę dobrze"

Zawieszonego za kartki Mikaela Ishaka zastąpił w niedzielny wieczór Yannick Agnero. 23-letni Iworyjczyk zaliczył naprawdę udany wystep, zwieńczony piękną bramką, która ustaliła wynik spotkania.

- Uważam, że Yannick zagrał dziś naprawdę dobrze. Mógł strzelić nawet więcej niż jednego gola, ale bramka, którą zdobył, była w mojej opinii jego najtrudniejszą sytuacją w tym meczu. To był znakomity gol - wygrał pojedynek główkowy z dwoma obrońcami i bardzo precyzyjnie skierował piłkę w dalszy róg. Jego zadaniem jest także ciągłe wywieranie presji na rywalach i utrzymywanie piłki, gdy gramy bardziej bezpośrednio. Dziś zrobił to bardzo dobrze. Często dochodzi do sytuacji strzeleckich, co jest dla mnie bardzo ważne. Nie zawsze je wykorzystuje, ale dziś się udało i bardzo mnie to cieszy - bronił Iworyjczyka trener Niels Frederiksen.

Młody napastnik, za którego Lech Poznań zapłacił latem 2,3 miliona euro, bijąc tym samym swój rekord transferowy, z każdym miesiącem zdaje się wyglądać coraz lepiej. Starcie z Piastem Gliwice było pierwszym, w którym Agnero rozegrał pełne 90 minut, na co zwrócił uwagę trener Niels Frederiksen.

- Napastnicy zazwyczaj osiągają swój szczyt formy w wieku 26-28 lat, a Yannick ma obecnie 23 lata. Mimo to zdobył już kilka bramek w Ekstraklasie, a biorąc pod uwagę liczbę minut spędzonych na boisku, ten bilans jest całkiem dobry. Jest bardzo dobrą alternatywą dla Ishaka, choć oczywiście Mikael jest naszym najlepszym strzelcem i trudno go po prostu wygryźć ze składu. Rywalizacja na tej pozycji jest jednak bardzo cenna. Yannick robi postępy z meczu na mecz, a dzisiejszy występ przez pełne 90 minut był kolejnym krokiem naprzód w jego rozwoju - zakończył duński szkoleniowiec.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo