Lech nie skorzystał z opcji wykupu
26-latek sporo okazji do regularnych występów otrzymywał zwłaszcza podczas rundy jesiennej. Z czasem, gdy do dyspozycji trenera Nielsa Frederiksena wrócili zmagający się z problemami zdrowotnymi skrzydłowi - Ali Gholizadeh, Patrik Walemark i Daniel Hakans - jego rola jednak malała, a szczególnie wiosną trudno było mówić o stabilnej pozycji Nigeryjczyka w zespole.
Ismaheel szczególnie dobrze prezentował się w Lidze Konferencji, gdzie w 10 spotkaniach strzelił trzy gole i zanotował trzy asysty. Zaliczył kluczowy udział w zwycięstwach nad Rapidem Wiedeń, Lausanne-Sport, KuPS Kuopio czy Szachtarem Donieck, będąc jednym z najważniejszych zawodników Kolejorza w europejskich pucharach. Znacznie gorzej Nigeryjczyk radził sobie natomiast w rozgrywkach ligowych, w 21 meczach zdobywając tylko jedną bramkę i notując jedną asystę. Ostatecznie Lech nie zdecydował się na aktywowanie opcji wykupu. 26-latek zakończył pobyt w Poznaniu z bilansem 34 występów, czterech goli i czterech asyst, a wraz z końcem sezonu wrócił do Zabrza.
Ismaheel nie pomoże drużynie w dwumeczu z AS Monaco
Po powrocie do Górnika Ismaheel nie został jednak odstawiony na boczny tor. Wręcz przeciwnie - dobrze prezentował się w meczach sparingowych, a sezon 2026/27 rozpoczął w wyjściowej jedenastce, dostając szansę od pierwszej minuty w spotkaniu o Superpuchar Polski z... Lechem Poznań. Nie zaprezentował się w nim najlepiej, ale później nadal regularnie pojawiał się na boisku. Rozpoczął w podstawowym składzie rewanżowe spotkanie z Fenerbahce w II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów oraz pierwszy mecz z Ferencvarosem w III rundzie eliminacji Ligi Europy. Dostawał również minuty w ligowych starciach ze Śląskiem Wrocław i Radomiakiem Radom, a także w rewanżu z Węgrami.
Wydawało się więc, że trener Michal Gasparik nadal widzi dla niego miejsce w zespole - tym bardziej, że nie skreślił on Nigeryjczyka nawet wtedy, gdy ten był bliski opuszczenia Zabrza. Jak informował bowiem Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki.pl, na początku lipca poważne zainteresowanie Ismaheelem wykazywał czeski Jablonec. Ostatecznie do transferu jednak nie doszło, a 26-letni skrzydłowy pozostał w Górniku.
Teraz jego sytuacja niespodziewanie się zmieniła. Trener zdobywców Pucharu Polski zdecydował bowiem o wykreśleniu Ismaheela z listy zawodników zgłoszonych na IV rundę eliminacji Ligi Konferencji, w której Górnik zmierzy się z AS Monaco. Jego miejsce zajął nowy nabytek Zabrzan, Janis Antiste.
Początkowo można było przypuszczać, że decyzja ta ma związek z możliwym odejściem 26-letniego skrzydłowego. Jak przekazał jednak na antenie kanału Meczyki dziennikarz Goal.pl, Piotr Koźmiński, została ona podjęta wyłącznie przez trenera Gasparika i nie ma związku z potencjalnym transferem. Na ten moment Ismaheel pozostaje więc w Górniku, ale nie będzie mógł pomóc drużynie w walce o awans do fazy ligowej Ligi Konferencji.
Komentarze (0)