Powrót po wielomiesięcznej pauzie
Jakub Moder, który całą rundę jesienną stracił z powodu uciążliwej kontuzji pleców, wraz z początkiem stycznia wrócił do treningów z zespołem. Szkoleniowiec Feyenoordu Rotterdam, słynny Robin van Persie, dał wychowankowi Lecha Poznań szansę gry w odbywających się na przełomie stycznia i lutego spotkaniach z Realem Betis i PSV Eindhoven, w obu przypadkach wprowadzając 26-latka na plac gry w okolicach 60. minuty.
W niedzielę, 8 lutego, walcząca o zakończenie sezonu na podium ekipa z Rotterdamu mierzyła się na wyjeździe z Utrechtem, a Moder rozpoczął to spotkanie w wyjściowym składzie. Dla środkowego pomocnika był to pierwszy występ od 1. minuty od blisko ośmiu miesięcy i meczu reprezentacji Polski z Reprezentacją Finlandii w eliminacjach do Mistrzostw Świata, wygranym przez podopiecznych Jana Urbana 3:1.
Udany występ na nietypowej pozycji
Wychowanek Lecha Poznań wystąpił w spotkaniu z Utrechtem na dość nietypowej dla siebie pozycji - pełnił bowiem funkcję "fałszywej dziewiątki". Ze swojej roli wywiązał się naprawdę przyzwoicie, dokładając ważną cegiełkę do zwycięstwa swojej drużyny w postaci asysty przy trafieniu Oussamy Targhalline'a z 10. minuty meczu. Marokańczyk kapitalnie zabrał się z piłką, wymienił podanie z Jakubem Moderem, a następnie płaskim strzałem otworzył wynik spotkania. Jak się miało później okazać, więcej w tej rywalizacji już nie padło - po końcowym gwizdku goście mogli więc cieszyć się z cennych trzech punktów, które wywindowały ich na 2. miejsce w ligowej tabeli.
Polak opuścił plac gry w 57. minucie. Zaliczył udany występ - oddał dwa strzały, udało mu się zanotować jeden odbiór, jeden udany wślizg, wygrał również dwa pojedynki powietrzne. Celność jego podań wyniosła natomiast 73%.
Powrót Jakuba Modera jest dobrą informacją również dla selekcjonera reprezentacji Polski, Jana Urbana. Jeśli wychowanek Lecha Poznań będzie regularnie występował w klubie, z bardzo dużą dozą prawdopodobieństwa otrzyma powołanie na marcowe zgrupowanie.
Komentarze (0)