Olimpia podzieliła los Warty Poznań
W sobotnie popołudnie walczącą o bezpośredni awans do Betclic 1. Ligi Wartę Poznań czekało niezwykle wymagające wyzwanie. Podopieczni Macieja Tokarczyka udali się bowiem do Nowego Targu, na mecz z drużyną Podhala, która przed 33. serią gier mogła pochwalić się imponującym dorobkiem 34 punktów w 16 domowych meczach.
Choć gospodarze w 29. minucie otworzyli wynik spotkania za sprawą Mikołaja Lipienia, a na tablicy wyników długo utrzymywał się wynik 1:0, Zieloni pokazali charakter, w dwie minuty odwracając losy spotkania. Na 13 minut przed końcem regulaminowego czasu gry do wyrównania doprowadził Mateusz Stanek, a kilkadziesiąt sekund później gola na 1:2 strzelił Sebastian Steblecki, popisując się fenomenalnym uderzeniem z połowy boiska. Grające w osłabieniu (po tym, jak czerwoną kartkę obejrzał Piotr Giel) Podhale zdołało jednak wyszarpać punkt, zdobywając bramkę na wagę remisu w doliczonym czasie gry.
Wynik spotkania w Nowym Targu najbardziej ucieszył drużynę... Olimpii Grudziądz, która stanęła przed szansą na zrównanie się punktami z Wartą Poznań. Warunek był tylko jeden - w niedzielny wieczór musiała ona pokonać przed własną publicznością Hutnika Kraków, który nie walczył już ani o utrzymanie, ani o miejsce premiowane grą w barażach.
Zespół z województwa kujawsko-pomorskiego niespodziewanie podzielił jednak losy podopiecznych trenera Tokarczyka. Hutnik objął prowadzenie błyskawicznie, bo już w 3. minucie. Podrażnieni gospodarze odwrócili jednak losy spotkania jeszcze przed przerwą, trafiając do siatki kolejno w 33. i 36. minucie niedzielnej rywalizacji. Siedem minut po zmianie stron Olimpia mogła podwyższyć prowadzenie za sprawą Tomasza Kaczmarka, który nie wykorzystał jednak rzutu karnego.
Choć długo wydawało się, że ekipie z Grudziądza uda się dowieźć korzystny wynik do ostatniego gwizdka, w 92. minucie przyjezdni doprowadzili do wyrównania za sprawą 17-letniego Kacpra Rzepki, który pojawił się na placu gry po przerwie. Olimpia nie wykorzystała więc szansy na zrównanie się punktami z Wartą - na kolejkę przed końcem sezonu 2025/26 traci ona do zespołu z Poznania dwa punkty.
Zielonym wystarczy punkt w starciu z Resovią
Zespół Macieja Tokarczyka znajduje się w niezwykle komfortowej sytuacji przed ostatnią kolejką sezonu 2025/26. Z racji na korzystny bilans bezpośrednich starć z Olimpią Grudziądz (dwa zwycięstwa), do zapewnienia sobie bezpośredniego awansu na zaplecze Ekstraklasy Zielonym wystarczy jedynie remis w domowej rywalizacji z Resovią.
Drużyna prowadzona przez Kamila Kuzerę z pewnością nie ułatwi jednak zadania Warcie - na chwilę obecną znajduje się ona bowiem na 13. miejscu w ligowej tabeli, a co za tym idzie, nie jest pewna utrzymania na trzecim szczeblu rozgrywkowym. Na uniknięcie gry w barażach (choć i tu nie wszystko zależy od niej) może liczyć tylko w przypadku zwycięstwa na stadionie przy Drodze Dębińskiej.
W przypadku ewentualnej porażki z Resovią, Warta będzie musiała liczyć na to, że Olimpia Grudziądz straci punkty w wyjazdowym starciu ze Świtem Szczecin. Ostatnia, 34. kolejka Betclic 2. Ligi odbędzie się w sobotę, 30 maja. Wszystkie mecze rozpoczną się o godzinie 14:30.
Komentarze (0)