reklama

Warta Poznań wytrzymała próbę nerwów. Rywale postawili twarde warunki po przerwie

Opublikowano:
Autor:

Warta Poznań wytrzymała próbę nerwów. Rywale postawili twarde warunki po przerwie - Zdjęcie główne
Autor: Kacper Paterski | Opis: Warta Poznań kontynuuje świetną passę meczów w "Ogródku".

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaPodopieczni trenera Macieja Tokarczyka powrócili na zwycięską ścieżkę. Warta Poznań w piątkowy wieczór pokonała Unię Skierniewice 1:0, a złotego gola dla Zielonych strzelił Jakub Apolinarski.
reklama

Obie drużyny doskonale się znają, wszak w ubiegłym sezonie przecięły się na boiskach Betclic 2. Ligi, a następnie do spółki awansowały na zaplecze Ekstraklasy. Poprzednie dwa spotkania między tymi zespołami zakończyły się zwycięstwami Unii Skierniewice, a zatem Warta Poznań miała doskonałą okazję do rewanżu.

Doskonały początek w wykonaniu Zielonych

Mecz rozpoczął się znakomicie dla gospodarzy, którzy od razu narzucili rywalowi swoje warunki. Jeszcze przed upływem dziesięciu minut zawodnicy trenera Macieja Tokarczyka wyszli na prowadzenie. Dalekie zagranie od Karola Łysiaka sprawiło problemy defensywie gości. Jeden z obrońców Unii za krótko posłał piłkę do własnego bramkarza, w wyniku czego Jakub Apolinarski uprzedził Stanisława Pruszkowskiego i wcisnął piłkę do siatki.

reklama

Zieloni bardzo wysoko podchodzili do przeciwników, starali się zamykać Unię na własnej połowie, a w pierwszym kwadransie mieli jeszcze dwie świetne sytuacje do podwyższenia wyniku. Najpierw bardzo kąśliwą piłkę wzdłuż bramki zagrał Marcel Stefaniak, ale ta minęła w polu karnym dwóch zawodników Warty, którym nie udało się w porę dołożyć nogi. Po chwili na czystej pozycji w polu karnym znalazł się Patryk Kusztal, ale jego uderzenie lewą nogą powędrowała obok dalszego słupka.

Z biegiem czasu obraz spotkania nieco się zmienił, a zawodnicy trenera Kamila Sochy przenieśli ciężar gry na połowę gospodarzy. Goście mieli jednak spore problemy z doprowadzeniem swoich akcji do skutecznego zamknięcia - najczęściej zawodziła decyzyjność przy ostatnim podaniu. Jedyne poważne zagrożenie Unia stworzyła w 38. minucie, gdy w polu karnym uderzał Eryk Woliński. Jego strzał został jednak zablokowany przez obrońców Warty.

reklama

Mimo lepszego fragmentu gry ze strony drużyny ze Skierniewic, to Warta mogła zdobyć przed przerwą jeszcze jedną bramkę. Po stałym fragmencie gry piłka spadła pod nogi Kusztala, który od razu podjął decyzję o strzale. W polu karnym Unii było dość gęsto, a finalnie pomocnik trafił w bramkarza.

Trudna przeprawa Warty po przerwie

Druga połowa meczu miała zupełnie inne oblicze. Po zmianie stron Unia postawiła na ofensywne zmiany, które z pewnością rozruszały drużynę przyjezdnych. Leo Przybylak nie mógł narzekać na brak roboty, ale ze swojej roli między słupkami wywiązywał się świetnie.

Warta po godzinie gry powinna prowadzić już dwiema bramkami. Zabrakło milimetrów po strzale Patryka Kusztala, który umiejętnie zamykał dośrodkowanie
z lewej strony boiska - bramkarz mógł tylko przyglądać się, gdzie zmierza piłka.

reklama

Kolejne minuty to już przewaga Unii Skierniewice, która na przestrzeni całej drugiej części spotkania oddała pięć celnych i groźnych strzałów w kierunku bramki gospodarzy. Kapitan Warty Poznań bronił jednak jak natchniony, ratując tym samym wygraną swojego zespołu.

Zieloni w najlepszy możliwy sposób odpowiedzieli na ostatnią porażkę w Mielcu i kontynuują serię zwycięstw przed własną publicznością. Tymczasowo Warta awansowała na pozycję wicelidera.

Warta Poznań - Unia Skierniewice 1:0 (1:0)

 

Bramki: 1:0 Jakub Apolinarski 9'

Składy:

Warta: Leo Przybylak - Bartosz Lelito, Oleksandr Azatskyi, Karol Kalata - Jakub Apolinarski, Jan Niedzielski, Karol Łysiak (74. Arkadiusz Najemski), Marcel Stefaniak (66. Jakub Kendzia) - Patryk Kusztal (74. Aleksander Wołczek), Mateusz Stanek, Antoni Młynarczyk (54. Kacper Szymanek).

reklama

Unia: Stanisław Pruszkowski - Eryk Woliński, Oleksandr Gavrylenko, Jonatan Straus - Jan Mierzwa (88. Jakub Czarnecki), Maksymilian Kosior (46. Sammy Dudek), Damian Makuch (63. Łukasz Wolsztyński), Bartłomiej Eizenchart (46. Mateusz Szmyd) - Antoni Burkiewicz (82. Krzysztof Toporkiewicz), Bartosz Bida, Damian Gąska.

Żółte kartki: Kalata (Warta) - Burkiewicz, Dudek (Unia)

Sędziował: Łukasz Karski (Słupsk)

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo