Stablizacja między słupkami. Zmiany w linii defensywy
Wygląda na to, że po odejściu Bartosza Mrozka zagrożenia w bramce nie będzie miał Mateusz Lis. Wychowanek Kolejorza grał we wszystkich meczach swojego zespołu do tej pory i zanosi się, że rozpocznie także najbliższe starcie w Łodzi.
Zmian można się za to spodziewać w linii obrony. Robert Gumny jest ostatnio w niezłej formie. W dwóch meczach strzelił w końcu dwa gole i naturalnym wydaje się, że powinien rozpocząć kolejny mecz w wyjściowej "11". Kluczem przy obecnej ilości meczów, jakie będzie miał Lech, jest rotacja. Dlatego też typujemy, iż mecz z Widzewem od pierwszej minuty zacznie Joel Pereira.
Na środku defensywy także powinniśmy zobaczyć jedną korektę. Terry Yegbe dostał kilka minut w meczu z FC Thun, zastępując Wojciecha Mońkę. Teraz Ghańczyk powinien wybiec na boisko od pierwszej minuty. Pytaniem pozostaje, kogo powinien zastąpić. Zarówno Mateusz Skrzypczak, jak i Wojciech Mońka mają za sobą cztery pełne mecze. Jednemu i drugiemu należy się więc odpoczynek. Niewykluczone więc, że obaj w Łodzi zagrają po czterdzieści pięć minut, odpoczywając przed hitowymi meczami z Jagiellonią Białystok i Rakowem Częstochowa. Przewidujemy jednak, że mecz w wyjściowej "11" zacznie Wojciech Mońka. Bez niespodzianek za to powinno być na lewej obronie. Tam cały czas jedynym wyborem, wobec kontuzji Joao Moutinho, jest Michał Gurgul.
Duży wybór w środku pola
Spore możliwości do obsady środka pola będzie miał Niels Frederiksen w niedzielnym starciu. Po kontuzji do dyspozycji jest już Filip Jagiełło. Wątpliwe jednak,żeby był gotowy na więcej niż 45 minut. Cały mecz w Szwajcarii zagrał z kolei Gustav Berggren, ale jak sam przyznał, potrzebuje jeszcze zgrywać się z kolegami.
Wygląda więc na to, że mecz z Widzewem rozpoczną Radosław Murawski z Antonim Kozubalem. Obaj panowie zagrali z FC Thun po jednej połowie, więc są w dosyć optymalnej formie pod względem fizycznym, a przy okazji zapewniają dość stabilną jakość. W drugiej połowie, wobec tak dużej ilości dostępnych środkowych pomocników, należy spodziewać się zmian.
W ostatnim czasie dość regularnie w wyjściowym składzie, czy to na skrzydle, czy to na pozycji numer "10", melduje się Luis Palma. W naszej opinii jednak w Łodzi Honduranin dostanie wolne od samego początku, a w jego miejsce od pierwszej minuty zagra Pablo Rodriguez.
Mały wybór na skrzydłach. Kto wystąpi w ataku?
Dosyć małe pole manewru na skrzydłach ma trener Lecha Poznań. Tak naprawdę do dyspozycji ma zdrowych dwóch zawodników dostępnych do gry na tych pozycjach. Mowa o Patriku Walemarku z prawej i Allahayrze Sayyadmaneshu na lewej stronie. Nie wiadomo bowiem, jak wygląda sytuacja zdrowotna Daniela Hakansa, a wobec przerwy, którą przewidujemy dla Luisa Palma, jedynymi dostępnymi wyborami pozostają Szwed i Irańczyk.
Ostatnią niewiadomą jest pozycja napastnika. Naturalnym wyborem powinien być Yannick Agnero. W innych przewidywanych składach można znaleźć jednak Mikaela Ishaka. Wątpliwe jednak, żeby kapitan Lecha był już gotowy do gry, a jeśli już, to na pewno nie w pełnym wymiarze czasowym. W związku z tym lepszym wyborem jest postawienie na Iworyjczyka.
Przewidywalny skład Lecha Poznań na mecz z Widzewem Łódź
Mateusz Lis - Joel Pereira, Terry Yegbe, Wojciech Mońka, Michał Gurgul - Antoni Kozubal, Radosław Murawski - Patrik Walemark, Pablo Rodriguez, Allahyar Sayyadmanesh - Yannick Agnero
A jaki skład Waszym zdaniem powinien wystawić Niels Frederiksen w meczu z Widzewem Łódź?
Komentarze (0)