Odżył na wypożyczeniu w Kolonii
Jakub Kamiński opuścił Lecha Poznań latem 2022 roku, przenosząc się do niemieckiego Wolfsburga, który zapłacił za młodego, 20-letniego wówczas skrzydłowego 10 milionów euro. Choć wychowanek Kolejorza nie miał większego problemu z adaptacją w nowym klubie, notując bardzo przyzwoity debiutancki sezon w rozgrywkach Bundesligi (4 gole i 3 asysty w 31 ligowych meczach), dwa następne sezony nie były w jego wykonaniu już tak udane. Kamiński był rzucany po pozycjach, a jego rola w zespole wyraźnie zmalała - dość powiedzieć, że przez dwa lata spędził on na boiskach Bundesligi mniej minut, niż w trakcie całego sezonu 2022/23.
Latem 2025 roku reprezentant Polski zdecydował się na opuszczenie klubu z Volkswagen-Arena. Pozostał jednak w Bundeslidze, przenosząc się do FC Koln na zasadzie wypożyczenia z opcją wykupu. Ruch ten okazał się prawdziwym strzałem w dziesiątkę - "Kamyk" otrzymał spory kredyt zaufania od trenera Łukasza Kwaśnioka i spłacił go w najlepszy możliwy sposób, odwdzięczając się regularnie stawiającemu na niego szkoleniowcowi dobrą grą.
24-latek utrzymał miejsce w wyjściowym składzie nawet po zwolnieniu Kwaśnioka (w marcu na stanowisku pierwszego trenera FC Koln zastąpił go dotychczasowy asystent, Rene Wagner). Rozgrywki zakończył z imponującym dorobkiem 7 goli i 5 asyst w 34 ligowych meczach, spędzając przy tym na placu gry aż 3000 minut. Zespół z Kolonii naturalnie skorzystał więc z klauzuli wykupu, pozyskując polskiego skrzydłowego na stałe za około 5,5 miliona euro, co - biorąc pod uwagę jego dyspozycję w trakcie minionego sezonu - było ceną wręcz promocyjną.
Wychowanek Lecha zagra w Premier League?
Wiele wskazuje jednak na to, że już wkrótce FC Koln straci jednego ze swoich najcenniejszych piłkarzy, sprzedając go z kilkukrotną przebitką. W przestrzeni medialnej pojawiły się bowiem informacje o tym, że Kamiński znalazł się na celowniku zespołu z Premier League. Jak się okazuje, chodziło o Brighton & Hove Albion - ósmą siłę minionego sezonu angielskiej ekstraklasy.
Jak wynika z informacji przekazanych przez Uwe Bodekera, dziennikarza niemieckiego Express.de, wykupienie Kamińskiego z Wolsfburga wiązało się z zawarciem w umowie z 24-letnim skrzydłowym klauzuli odstępnego, wynoszącej 20 milionów euro. Dla klubu z Anglii wydanie takiej kwoty nie byłoby problemem - Brighton w przeszłości dokonało już kilkunastu droższych transferów.
Niepewną przyszłość Kamińskiego zdaje się również potwierdzać niedawna wypowiedź dyrektora finansowego klubu z Kolonii, Philippa Turoffa. Podczas briefingu prasowego został on zapytany o to, czy jakiś klub wykazał już chęć skorzystania z klauzuli. Dyrektor po chwili namysłu odpowiedział nieco enigmatycznie, że wychowanek Kolejorza jest "zawodnikiem, który ma swój rynek".
Gdyby Jakub Kamiński rzeczywiście zasilił szeregi Brighton & Hove Albion, stałby się piątym Polakiem w historii klubu z południowo-wschodniej części Anglii. W przeszłości barwy "Mew" reprezentowali Tomasz Kuszczak, Michał Karbownik, Jakub Moder oraz Kacper Kozłowski. Brighton zakończyło miniony sezon Premier League na 8. miejscu w ligowej tabeli, zapewniając sobie tym samym udział w eliminacjach europejskich pucharów. Latem The Seagulls powalczą o awans do fazy ligowej Ligi Konferencji, rozpoczynając zmagania od IV rundy kwalifikacyjnej.
Portal Transfermarkt wycenia obecnie Jakuba Kamińskiego na 17 milionów euro. Ewentualna aktywacja klauzuli odstępnego zawartej w jego kontrakcie z FC Koln sprawiłaby, że wychowanek Lecha Poznań awansowałby na szóste miejsce w rankingu najdrożej sprzedanych polskich piłkarzy w historii. Pod względem kwoty transferowej wyprzedziłby między innymi Wojciecha Szczęsnego i Piotra Zielińskiego.
Komentarze (0)