Wydawało się, że jego przygoda z Wartą Poznań dobiegła końca. Kacper Szymanek po zakończeniu poprzedniego sezonu wrócił do Motoru Lublin, a Zieloni zakontraktowali już trzech zawodników na tę pozycję. 21-latek nie był w stanie wywalczyć sobie miejsca w składzie u trenera Mariusza Misiury i... ponownie znalazł się przy Drodze Dębińskiej. W najbliższych miesiącach będzie reprezentował barwy beniaminka Betclic 1. Ligi.
Jego gole pomogły Warcie w osiągnięciu sukcesu
Kacper Szymanek trafił do Warty w poprzednim sezonie i szybko stał się ważną częścią zespołu prowadzonego przez Macieja Tokarczyka. Ofensywny pomocnik dostał sporo szans w pierwszym składzie i odpłacił się trenerowi konkretami na boisku.
W poprzednim sezonie wystąpił w 27 spotkaniach, zdobywając 6 bramek i dokładając asystę. Kibice mogą szczególnie pamiętać jego fantastyczny rajd zakończony golem w meczu z Hutnikiem Kraków oraz spotkanie z GKS-em Jastrzębie, gdy wywalczył rzut karny w pierwszym kwadransie meczu, a w drugiej połowie dorzucił swoje trafienie.
Nie da się ukryć, że 21-latek był jednym z zawodników, którzy dołożyli solidną cegiełkę do awansu Zielonych na zaplecze Ekstraklasy. Dla Szymanka był to również ważny etap indywidualnie. Regularna gra pozwoliła mu nabrać doświadczenia i pokazać, że może być wartościowym zawodnikiem także na wyższym poziomie.
Nie było dla niego miejsca w Motorze. Warta zareagowała
Po zakończeniu sezonu sytuacja wydawała się jednak przesądzona. Wypożyczenie dobiegło końca, a Kacper Szymanek wrócił do Motoru Lublin. Warta musiała więc budować kadrę już bez niego, a tymczasem młody pomocnik walczył o miejsce w składzie ekstraklasowicza pod wodzą nowego trenera. Niestety, od początku rozgrywek brakowało go nawet w kadrze meczowej. W ostatnich spotkaniach usiadł na ławce rezerwowych, ale bez szans na grę.
Mimo to, czas uciekał, a piłkarz wciąż pozostawał w Lublinie. Nic nie wskazywało już na to, że Szymanek uda się na wypożyczenie do innego klubu, a tym bardziej, że jeszcze tego lata ponownie pojawi się przy Drodze Dębińskiej. A jednak!Pomocnik ponownie dołączył do Warty Poznań na zasadzie rocznego wypożyczenia.
To z pewnością ważny ruch dla drużyny. Trener Maciej Tokarczyk wie, czego może od niego oczekiwać, a sam zawodnik zna wymagania szkoleniowca - miał też okazję pracować z nim w Wiśle Puławy. W obecnym momencie, dla beniaminka powrót zawodnika, który zna szatnię, może mieć duże znaczenie. Od czwartku może już trenować z zespołem i najprawdopodobniej znaleźć się w kadrze meczowej na domowe spotkanie z Arką Gdynia.
Komentarze (0)