reklama

Sezon Ligi Centralnej rozstrzygnięty? Lider z Wrocławia lepszy o dwie bramki od Enei WKS-u Grunwald Poznań

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Sezon Ligi Centralnej rozstrzygnięty? Lider z Wrocławia lepszy o dwie bramki od Enei WKS-u Grunwald Poznań - Zdjęcie główne
Autor: Jakub Wyderski | Opis: Poznaniacy mogą powoli myśleć o przyszłym sezonie.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka ręcznaSzczypiorniści WKS-u Grunwald minimalnie ulegli zawodnikom Śląska Wrocław, przegrywając w hali Orbita 29:31. Gospodarze dzięki wygranej przybliżyli się do awansu do Orlen Ekstraligi na dwie kolejki przed końcem sezonu. Poznaniacy na pewno zakończą rozgrywki w czołowej piątce.
reklama

Świetny początek w wykonaniu Poznaniaków. Punktowa zdobycz pozwoliła wytrwać napór Śląska przed zejściem do szatni

Spotkanie otworzył celnym rzutem na kole Adam Pacześny. Błyskawicznie próbował wyrównać Kacper Adamski, ale jego próba z dystansu minimalnie minęła słupek bramki Jakuba Wysockiego. Zawodnicy Grunwaldu w pierwszych minutach byli zabójczo skuteczni.

Wykorzystali m.in. miejsce na prawym skrzydle i po chwili prowadzili dwiema bramkami. Przy rzucie z prawej strony łuku nie zawiódł Kacper Siejek. Trzeciego gola efektownym, płaskim rzutem zapewnił Mikołaj Płoski. Śląsk pozostawał zaskakująco bezradny.

Pierwsza bramka dla gospodarzy padła dopiero po czterech minutach. Rzut karny wykorzystał Kacper Okapa. Warto dodać, że w tym meczu nie oglądaliśmy zbyt wielu stałych fragmentów gry, a jeśli już, to dwa karne padły łupem Śląska - Grunwald spudłował swoje dwie próby.

reklama

Mecz rozkręcił się pod względem rzucanych bramek po obu stronach. Podopieczni Michała Tórza utrzymywali regularnie dystans dwóch-trzech bramek nad przeciwnikami. W pewnym momencie potrafili prowadzić nawet pięcioma golami. Przed przerwą coś się zacięło, bo w ostatnich pięciu minutach Grunwald nie dorzucił nic do swojego dorobku.

W końcówce jedną z ładniejszych bramek tego dnia rzucił Kacper Adamski, a na dwie sekundy przed syreną gola dołożył Mateusz Góralski. Nie udało się zatem zachować WKS-owi tak wyraźnej przewagi, ale nie można było mieć zbyt dużych pretensji do poznańskiego zespołu, który na przerwę schodził przy prowadzeniu 15:12. Śląsk mógł tak naprawdę przełamać Poznaniaków już w pierwszej połowie, ale świetnie między słupkami bronił Jakub Wysocki.

reklama

Faworyci wykorzystali swój moment po zmianie stron. Odważna gonitwa okazała się niewystarczająca

Druga połowa rozpoczęła się od utrzymania wyniku przez Eneę Grunwald. Gospodarze czuli jednak coraz bardziej swój parkiet oraz doping swoich kibiców. Zaczęli niepokojąco zbliżać się do przyjezdnych, którym brakowało dokładności.

Kilka minut przerwy przyniosła groźna sytuacja z udziałem Patryka Niedzielenko, rozgrywającego Śląska Wrocław. 26-letni ucierpiał przy zdobytej bramce w 36. minucie spotkania i potrzebna była interwencja sztabu medycznego. Zawodnik na szczęście opuścił parkiet o własnych siłach. 

Wyrównanie nadeszło po ośmiu minutach od rozpoczęcia drugiej części spotkania. Następnie przewaga Wrocławian zaczęła wzrastać. Trafienie Kacpra Okapy pozwoliło gospodarzom uciec na dwa punkty do przodu i to był moment, w którym o przerwę poprosił trener Michał Tórz. Mimo dobrej gry Grunwaldu, ta dwubramkowa różnica nie chciała stopnieć. Śląsk miał w swoich rękach cenny rezultat, którego nie wypuścił już do końca.

reklama

Skromna wygrana nad WKS-em Grunwald przybliżyła wrocławską ekipę zapewnić sobie awans do Orlen Ekstraligi. Za ich plecami wciąż znajdują się szczypiorniści Pogoni Szczecin. Poznaniacy mogą do końca sezonu powalczyć maksymalnie o 4. miejsce w tabeli, a w najgorszym wypadku i tak pozostaną piątą siłą ligi. Spadkowicze? Już niemal znani - to Gwardia Koszalin oraz UW Warszawa. ZPRP Kielce musi się jeszcze wysilić w końcówce, choć matematyczne szansę wciąż pozostają. Sezon 2025/26 na zapleczu elity dla większości pozostaje rozstrzygnięty.

WKS Handball Śląsk Wrocław - Enea WKS Grunwald Poznań 31:29 (12:15)

 

Bramki dla Śląska: Kacper Adamski 7, Kacper Okapa 5, Janusz Wandzel 4, Mateusz Góralski 4, Patryk Niedzielenko 4, Jakub Przybylski 4, Jakub Wielgucki 1, Vladyslav Parovinchak 1

reklama

Bramki dla Grunwaldu: Dawid Krzywicki 8,  Adam Pacześny 6, Kacper Siejek 4, Mikołaj Płoski 3, Mikołaj Przybylski 3, Jakub Bujok 2, Jakub Bujnowski 1, Wiktor Mejza 1, Antoni Wagner 1

Sędziowali: Paweł Klimkowicz i Mateusz Stonoga

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo