reklama

Walki dobre, przychylności losu trochę brak. Florecistki walczą w Kairze

Opublikowano:
Autor: | Zdjęcie: FIE/fb/bizziteam

Walki dobre, przychylności losu trochę brak. Florecistki walczą w Kairze - Zdjęcie główne

foto FIE/fb/bizziteam

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Szermierka W Kairze trwają zawody Pucharu Świata we Florecie Kobiet i Mężczyzn. Trzy poznańskie zawodniczki znalazły się w drabince głównej turnieju, ale los nie był do końca łaskawy.
reklama

Tradycyjnie już z rankingu do drabinki głównej dostała się Julia-Walczyk Klimaszyk. Celem florecistki AZS-u UAM Poznań jest awans minimum do topowej ósemki, co umocni ją w rankingu olimpijskim. Obecnie jest na 10. miejscu, a po Kairze rankingowe zawody indywidualne będę już tylko w Waszyngtonie. Pierwszą przeciwniczką podopiecznej Pawła Kantorskiego będzie kwalifikantka, Japonka Rio Azuma.

Do turnieju głównego w Kairze awansowały także dwie florecistki AZS-u AWF-u Poznań, Martyna Synoradzka i Martyna Jelińska. Synoradzka bezpośrednio po walkach grupowych, w których wygrała wszystkie pojedynki. Jelińska z kolei w grupie doznała tylko jednej porażki, walczyła więc jeszcze w fazie pucharowej kwalifikacji. W niej najpierw miała wolny los, a następnie pokonała 15:12 Ukrainkę Annę Taranenko. I też zameldowała się w turnieju głównym, czyli w gronie 64 najlepszych zawodniczek.

Pechowy układ drabinki

Dwie Martyny z AZS-u AWF-u Poznań nie miały jednak szczęścia, bo w pierwszej rundzie będą walczyły ze sobą. Jakby tego było mało, zwyciężczyni tego pojedynku w kolejnej rundzie może trafić na Julię Walczyk-Klimaszyk, jeśli ta wygra z Japonką. 

O pechu może mówić też Hanna Łyczbińska, która po porażce w fazie pucharowej kwalifikacji z Kristiną Samsonovą została sklasyfikowana na 65. miejscu, czyli na pierwszym poza turniejem głównym.

Wrócą z biletami do Paryża?

Puchar Świata w Kairze jest niezwykle ważny dla polskiej drużyny florecistek, bo to ostatnie zawody punktowane do drużynowego rankingu olimpijskiego. A to oznacza, że Polki mogą wrócić z przepustkami do tegorocznych igrzysk w Paryżu. 

Wyprzedziliśmy w rankingu olimpijskiem Niemki. Zostaje nam ostatni Puchar Świata w Egipcie. Jeśli tam Niemki nie wejdą do ósemki, to mamy pewną kwalifikację. Ale trzeba liczyć przede wszystkim na siebie i patrzeć na siebie, więc na pewno będziemy ambitnie walczyć do samego końca

- mówił po pucharowych zawodach w Paryżu trener naszej kadry Tomasz Ciepły. 

Nasza drużyna z trzema zawodniczkami z Poznania w składzie (Julia Walczyk-Klimaszyk, Hanna Łyczbińska - obie AZS UAM Poznań oraz Martyna Synoradzka z AZS-u AWF-u) wywalczyła tam brązowy medal. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama