reklama

Co za rewanż PSŻ-u! Historyczny triumf na Golęcinie

Opublikowano:
Autor:

Co za rewanż PSŻ-u! Historyczny triumf na Golęcinie - Zdjęcie główne
Autor: Kacper Paterski | Opis: PSŻ Poznań odwrócił losy dwumeczu z Rybnikiem i zameldował się w finale Metalkas 2. Ekstraligi!
Zobacz
galerię
29
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
ŻużelAleż niesamowita historia! Mieli do odrobienia sześć punktów, ale od początku było widać, że zawodnicy Hunters PSŻ-u Poznań nie zamierzają kalkulować. Skorpiony walczyły o każdy punkt, a wraz z kolejnymi biegami zaczęły odrabiać straty z pierwszego spotkania. Nie zabrakło wielkich emocji, dramatycznych zwrotów akcji i kapitalnych ataków. Ostatecznie Poznaniacy wykonali swoje zadanie i wywalczyli awans do finału.
reklama

Poznaniacy dobrze rozpoczęli spotkanie, choć już w pierwszym biegu musieli uznać wyższość Nicolai Klindta. Duńczyk od początku uciekł rywalom i był poza zasięgiem. Dimitri Berge i Niels Kristian Iversen musieli zadowolić się odpowiednio drugim i trzecim miejscem, a pierwszy wyścig zakończył się remisem 3:3.

Euforia wybuchła chwilę później, gdy w biegu juniorskim Skorpiony odniosły pierwsze zwycięstwo. Kapitalną szarżą na ostatnim łuku popisał się Kamil Witkowski. Zawodnik PSŻ-u do końca walczył o pozycję i w ostatnim momencie dopadł Kacpra Tkocza. Młodzieżowiec PSŻ-u spisywał się tego dnia doskonale, co pokazał także w czwartym biegu. Nie pozostawił żadnych złudzeń Rybniczanom i znacząco przyczynił się do odrobienia strat z pierwszego meczu. 

reklama

Jedyny kryzys Poznaniakom przytrafił się tak naprawdę przy okazji piątego startu, a w zasadzie nic nie wskazywało na taki obrót spraw. Niels Kristian Iversen jechał przez długi czas na pierwszej pozycji i wydawało się, że pewnie dowiezie zwycięstwo. Na ostatnim okrążeniu jego motocykl odmówił jednak posłuszeństwa! Duńczyk przy wejściu w łuk na ostatnim okrążeniu całkowicie wyhamował, a podwójna wygrana padła łupem zawodników z Rybnika. Był to moment, w którym ROW ponownie osiągnął przewagę w dwumeczu i poczuł przez moment, że może postawić się Skorpionom.

Gospodarze nie załamali się w tamtej chwili. Ryan Douglas w kolejnym biegu osiągnął najlepszy czas w całym meczu i zapewnił kolejne trzy punkty zespołowi, zaś w biegu siódmym znakomitą pracę dla drużyny wykonał Bartosz Smektała. Kapitan zaciekle bronił drugiej pozycji przed szarżującym Janem Kvechem. Na ostatnim kółku "Smyk" nabrał jeszcze większej prędkości i zostawił rywala w tyle, a PSŻ sięgnął po kolejną "piątkę".

reklama

Jedynym zawodnikiem, na którego Rybnik mógł liczyć w tym spotkaniu był Nicolai Klindt. Ale nawet on nie był w stanie poradzić sobie z napędzającym się Ryanem Douglasem. Australijczyk dokonał czegoś spektakularnego przy okazji ósmego startu i dosłownie na ostatnich metrach wyszarpał Duńczykowi zwycięstwo, zarysowując jeszcze bardziej przewagę. 

W biegu jedenastym doszło do niebezpiecznego zdarzenia z udziałem Kacpra Pludry. Zawodnik PSŻ-u upadł na tor, ale na szczęście nie odniósł poważnych obrażeń. Jego strata była jednak dużym osłabieniem w końcówce spotkania, bo zawodnik U24 spisywał się naprawdę bardzo dobrze. Rybniczanie wciąż mieli nadzieję, ale ich sytuacja była bardzo trudna. Przed biegami nominowanymi musieli dokonać niemal niemożliwego - wygrać oba wyścigi podwójnie. Dodatkowo ROW miał ograniczone możliwości. Zarówno Kvech, jak i Klindt zostali już wcześniej wykorzystani jako rezerwy taktyczne.

reklama

Jeszcze przed biegami nominowanymi przełamał się Jan Kvech. Czech pojechał bardzo dobrze i pokonał nawet Ryana Douglasa. Dzięki temu Rybnik mógł jeszcze marzyć o odwróceniu losów rywalizacji, ale na taki cud było już zdecydowanie za późno.

Niesamowity obrót spraw przyjął czternasty bieg, w którym PSŻ potrzebował trzech punktów, by znaleźć się w wielkim finale. Nie dało się wymyślić lepszego scenariusza, niż to, że tę "trójkę" przywiezie drużynie jej kapitan, Bartosz Smektała. Tak często wytykany palcem w tym sezonie za wyniki indywidualne. Miał świadomość oczekiwań, wielokrotnie nie ukrywał niezadowolenia po swoich startach, a w tak decydującym wyścigu zapewnił historyczny triumf i walkę w finale Metalkas 2. Ekstraligi.

Golęcin oszalał, ale to jeszcze nie koniec emocji. Poznaniacy wykonali swoje zadanie i już mogą przygotowywać się do walki w najważniejszym dwumeczu, gdzie rywalem będzie zwycięzca drugiej pary półfinałowej: Abramczyk Polonia Bydgoszcz - H.Skrzydlewska Orzeł Łódź. 

reklama
Rozwiń

 

Hunters PSŻ Poznań - Innpro ROW Rybnik 51:39 (93:87 w dwumeczu)

 

PSŻ Poznań: Dimitri Berge - 9 (2,3,2,2,0), Bartosz Smektała - 8+2 (1,2*,1*,1,3), Niels Kristian Iversen - 6+2 (1*,d,2*,3,0), Kacper Pludra - 6 (2,1,3,w), Ryan Douglas - 12 (1*,3,3,2,3), Kamil Witkowski - 6+1 (2*,3,1), Antoni Mencel - 4 (3,0,1)

ROW Rybnik: Nicolai Klindt - 14+1 (3,1*,2,3,3,2), Patryk Wojdyło - 4 (0,2,0,-,w/su,2), Jesper Knudsen - 2+1 (0,2*,-,-), Jakub Jamróg - 7+1 (2,3,0,1,1*), Jan Kvech - 10+1 (3,1,0,2,3,1*), Kacper Tkocz - 2 (1,0,1), Jakub Żurek - 0 (0,0,0)

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo