Rywalizacja w Pile była kolejną częścią cyklu Grand Prix Wielkopolski w Półmaratonie. Zawodnicy wystartowali o godzinie 11 ze startu zlokalizowanego przy ulicy Spacerowej i placu Zwycięstwa. Do pokonania mieli dokładnie 21,0975 km, a przygotowana przez organizatorów trasa (atestowana przez PZLA) po raz kolejny okazała się jednym z największych atutów imprezy. Uczestnicy zachwalali jej płaski i szybki profil, który sprzyjał osiąganiu dobrych rezultatów.
Kenijczycy nie dali szans rywalom. Gospodarze mają jednak powody do zadowolenia
Od początku w czołówce swoją obecność mocno zaznaczyli zawodnicy z Kenii. Reprezentanci tego kraju całkowicie zdominowali rywalizację mężczyzn. Najlepszy okazał się John Chege Waweru. Kenijczyk pokonał trasę w czasie 1:04:11 i o kilkadziesiąt sekund wyprzedził swojego rodaka, Johna Njuguna Kurię, który uzyskał czas 1:04:59. Podium uzupełnił trzeci przedstawiciel tego kraju, Musyoka Mueke. Jego wynik to 1:07:06. Wszyscy zawodnicy reprezentowali także popularny w środowisku biegowym klub, Benedek-Team, którego menadżerem jest Węgier, Zsolt Benedek.
Najlepszym zawodnikiem z Polski został Bartosz Romaniuk ze Wschowy. To absolutnie czołowa postać półmaratonów w Wielkopolsce. Tym razem jednak musiał zadowolić się miejscem poza podium, a zawody ukończył z czasem 1:11:30. O jedną lokatę niżej sklasyfikowano najlepszego wśród gospodarzy. Rafał Stachowski przebiegł półmaraton w 1:11:57, zajmując piąte miejsce w klasyfikacji open.
Wśród kobiet również triumfowała reprezentantka Kenii. Esther Kakuri uzyskała czas 1:17:33, co dało jej nie tylko zwycięstwo w klasyfikacji kobiet, ale również dziesiąte miejsce w klasyfikacji generalnej. Drugą pozycję zajęła Patrycja Rolnik z Gostynia, która pokonała trasę w 1:19:25. Trzecia była kolejna Kenijka – Ruth Nundu Mbatha z wynikiem 1:22:14. Najlepszą zawodniczką z Piły została Katarzyna Wrotecka. Rezultat 1:24:28 dał jej piąte miejsce w klasyfikacji kobiet. Za jej plecami uplasowały się kolejne Pilanki – Daria Stefaniak i Joanna Fortuniak.
- Jesteśmy bardzo zadowoleni zarówno z poziomu sportowego tegorocznej edycji, jak i z rosnącego zainteresowania samym biegiem. Międzynarodowa obsada od lat jest jednym ze znaków rozpoznawczych Półmaratonu Piła i cieszymy się, że również w tym roku na starcie pojawili się zawodnicy prezentujący bardzo wysoki poziom - powiedział w rozmowie z nami Dariusz Kubicki, dyrektor biegu i MOSiR w Pile.
Pakiety sprzedawały się niemal do ostatniego dnia przed zawodami, a na mecie uplasowało się ostatecznie 879 zawodników. Wśród nich byli przedstawiciele największych polskich miast, m.in. Poznania, Bydgoszczy, Szczecina czy Wrocławia. Nie zabrakło również doświadczonych biegaczy rywalizujących w najstarszych kategoriach wiekowych. Na starcie pojawił się pan Wacław Maret, który nie opuścił ani jednej edycji Półmaratonu Piła.
- Ważny jest dla nas wzrost liczby uczestników. Chcemy, aby Półmaraton Piła był wydarzeniem, które łączy sport na wysokim poziomie z masowym udziałem biegaczy i wyjątkową atmosferą. Tegoroczna edycja po raz kolejny pokazała, że te dwa elementy mogą bardzo dobrze ze sobą współgrać - dodał nasz rozmówca.
Nie tylko wyniki, ale również atmosfera
Opinie biegaczy po zakończeniu zmagań były w pełni pozytywne. Uczestnicy zachwalali atmosferę, kibiców oraz pracę organizatorów. Wszystkim pracownikom daje to zastrzyk pozytywnej energii i jeszcze większą motywację do dalszych działań.
- Oczywiście zawsze po zakończeniu tak dużego wydarzenia analizujemy jego przebieg i szukamy elementów, które można jeszcze poprawić. Możemy jednak powiedzieć, że jesteśmy bardzo zadowoleni z tegorocznej edycji. Nie odnotowaliśmy większych problemów czy trudności, a najważniejsze elementy wydarzenia przebiegły zgodnie z planem - ocenił Dariusz Kubicki.
Na atmosferę podczas zawodów wpływ mieli nie tylko sami biegacze. Organizatorzy zwracają uwagę na ogromne zaangażowanie mieszkańców Piły oraz wolontariuszy, którzy przez cały dzień byli częścią wydarzenia.
- To właśnie oni tworzą atmosferę tego wydarzenia. Półmaraton to nie tylko start, trasa i meta, ale całe miasto, które w tym dniu żyje bieganiem. Dwa lata temu wyznaczyliśmy sobie konkretny kierunek rozwoju Półmaratonu Piła i konsekwentnie nim podążamy. Z każdą edycją chcemy rozwijać wydarzenie, podnosić jego poziom organizacyjny i sportowy, a jednocześnie zachować jego charakter i atmosferę - przyznał w rozmowie z nami dyrektor 35. Półmaratonu Piła.
Trasa pozostanie bez zmian
Jednym z najczęściej chwalonych przez uczestników elementów imprezy była już wspomniana trasa. To charakterystyczne dla Piły, że w tym miejscu zawodnicy mają szansę do bicia swoich życiowych rekordów. Organizatorzy nie zamierzają zmieniać tego, co sprawdza się w praktyce. W przyszłym roku półmaratończycy ponownie pobiegną więc tą samą trasą.
- Trasa Półmaratonu Piła od lat cieszy się bardzo dobrą opinią wśród biegaczy i jest jednym z naszych największych atutów. Jest szybka, płaska i sprzyja osiąganiu dobrych rezultatów, dlatego nie planujemy w przyszłym roku jej zmiany. Chcemy rozwijać Półmaraton, ale nie zamierzamy zmieniać tego, co dobrze służy biegaczom. Trasa pozostanie więc w obecnym kształcie. Ewentualnych - oczywiście pozytywnych - niespodzianek uczestnicy mogą spodziewać się raczej w innych elementach wydarzenia - zaznaczył nasz rozmówca.
Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Pile już teraz zaprasza na przyszłoroczną edycję, która odbędzie się 5 września 2027 roku.
Komentarze (0)