Trener Lecha wypunktował atuty Agnero. Poinformował też, jaki ma plan na rozwój Jakóbczyka

Opublikowano:
Autor:

Trener Lecha wypunktował atuty Agnero. Poinformował też, jaki ma plan na rozwój Jakóbczyka - Zdjęcie główne
Autor: Kacper Paterski | Opis: Niels Frederiksen ustosunkował się do zmiennokształtnej formy swojego zawodnika.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaSytuacja kadrowa Lecha Poznań wciąż jest daleka od idealnej, ale Niels Frederiksen zdecydowanie nie może narzekać na brak konkurencji na pozycji napastnika. Za plecami Mikaela Ishaka robi się wyjątkowo tłoczno i pozostaje pytanie, jak rysuje się tam obecnie hierarchia zawodników, gdy każdy z nich prezentuje ważne argumenty. Duńczyk skonfrontował się wczoraj z tą kwestią.
reklama

Co stoi za zaufaniem Frederiksena do Agnero? "Widzę, co potrafi tam robić"

reklama

Forma Yannicka Agnero pod nieobecność Mikaela Ishaka w pierwszym składzie dostarcza kibicom wielu różnych skrajnych odczuć. Iworyjczyk raz potrafi założyć maskę superbohatera jak chociażby w meczu z Legią czy w poprzednim sezonie z Rakowem, a raz antybohatera lub nawet złoczyńcy tak jak w starciu z Siarką Tarnobrzeg. Skrajnych opinii względem byłego napastnika jest wiele, ale Niels Frederiksen niezależnie od sytuacji ciągle stawia na 23-latka, mając przecież także inne opcje do wyboru.

Na wczorajszej konferencji prasowej padło pytanie dotyczące tego, co dokładnie sprawia, że Duńczyk aż tak bardzo wierzy w swojego zawodnika, który dostarczył mu już kilka powodów do irytacji w tym sezonie. Dwukrotny mistrz Polski zdawał się przede wszystkim doceniać jego profesjonalizm, etykę pracy, pasję i zaangażowanie na treningach.

reklama

To właśnie to, co widać poza boiskiem warunkuje na wyborach Duńczyka w meczach choć co bardziej złośliwi kibice mogą stwierdzić, że przecież swego czasu komplementował także Bryana Fiabemę, chwaląc jego postawę na treningach. 

- Widzę Yannicka każdego dnia na boisku treningowym i widzę, co potrafi tam robić. Patrzę na niego jak na młodego człowieka i młodego napastnika z bardzo dobrą fizycznością pod wieloma względami. Ma duży potencjał w tym, by jej użyć i chcemy się upewnić, że nauczy się jak należy to robić. Nigdy w to nie wątpiłem - zaczął Niels Frederiksen, mówiąc o Yannicku Agnero. 

Zawodnik odpłacił mu się za zaufanie wczorajszego wieczoru w rywalizacji przeciwko Wiśle Kraków, gdzie zaliczył jeden z najbardziej przekonujących występów w Lechu Poznań. Zagrał on 11 celnych piłek na 16 możliwych, zaliczył cztery odbiory w obronie i wygrał po dwa z czterech pojedynków na ziemi i w powietrzu. Dziewięć razy przenosił też ciężar akcji na skrzydła, a zdobyty gol na 3:1 stanowił wisienkę na torcie jego bardzo przekonującego występu. Dodatkowo sam strzał wcale nie był oddany z łatwej pozycji. 

reklama
Rozwiń

Agnero pokazał wczoraj swój potencjał i to, w jakiej roli faktycznie widzi go Niels Frederiksen. Zresztą słowo "potencjał" w przypadku Iworyjczyka było odmieniane wczoraj przez wszystkie przypadki na konferencji prasowej. Trener przyznał, że młodemu piłkarzowi wciąż przydarzają się wahania formy, a wskaźnik nie przypomina pionowej kreski w górę, lecz mimo wszystko linia na wykresie idzie w górę. To jest dla Duńczyka najważniejsze. 

- Yannick zagrał dziś bardzo dobry mecz. Wielu ludzi może być tym faktem zaskoczonym, ale ja nie. Widzę do czego jest zdolny. Dziś zaliczył naprawdę dobry występ, biorąc pod uwagę grę tyłem do bramki, chroniąc piłkę pod presją i wbiegając głęboko za linię obrony. Zdobył ładnego gola i pokazał, że ma duży potencjał. To jednak wciąż młody zawodnik i napastnik - w jego przypadku nie unikniemy wzlotów i upadków. Dla mnie przede wszystkim ważne jest to, że widać u niego tendencję wzrostową. Być może wahającą się, ale wciągle wzrostową. Widzimy, że może się rozwijać cały czas - podkreślał Niels Frederiksen.

reklama

Ogólna prezencja Yannicka Agnero często staje się obiektem krytyki, a momentami nawet i hejtu, ale liczby zdobytych goli mocno go bronią. Obecnie zalicza on serię trzech zdobytych goli z rzędu w Ekstraklasie przeciwko wspomnianej Wiśle, Legii oraz Koronie. Wcześniej dołożył od siebie także newralgiczne trafienie na początku sezonu w starciu z Wieczystą Kraków. Agnero rozstrzygnął też swoim golem pierwszy mecz przeciwko Klaksvik oraz zapewnił asystę przy trafieniu Pablo Rodrigueza przeciwko Górnikowi w Superpucharze Polski. 

Biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki już teraz zaliczył więcej bramek niż w całym poprzednim sezonie - obecnie ma ich pięć w 21 meczach, a wtedy miał ich pięć po aż 40! Jednakże podobnie jak teraz jego minuty oscylowały wokół 840, a więc częstotliwość czasowa została względnie zachowana. Yannick Agnero przebił już w listopadzie swoje wyniki strzeleckie z całego poprzedniego sezonu w PKO BP Ekstraklasie, bowiem obecnie ma na koncie cztery trafienia w 12 spotkaniach, podczas gdy wtedy były trzy w 27 meczach.

Rozwiń

Iworyjczyk jest też obecnie czwartym najskuteczniejszym strzelcem swojej drużyny, biorąc pod uwagę polską ligę. Lepsi od niego są: Allahyar Sayyadmanesh (pięć goli), a także Patrik Walemark i Pablo Rodriguez (obaj po sześć). Wyniki z całego poprzedniego sezonu raczej można pominąć milczeniem, choć trzeba sprawiedliwie przyznać, że 23-latek nie miał aż tak dużych możliwości, by rozwinąć skrzydła. Mikael Ishak prezentował życiową formę, stanowiąc nieusuwalną figurę w ekipie Kolejorza. 

Młody talent Lecha znów o sobie przypomina. Dlaczego nie gra w pierwszym składzie?

Yannick Agnero nie jest jednak jedynym zawodnikiem, który naciska na plecy 33-letniego Szweda. Problemy Iworyjczyka zbiegły się z ponownym, fenomenalnym wystrzałem formy Kamila Jakóbczyka w trzeciej lidze. Forsowanie pomysłu wdrożenia 19-latka do pierwszego zespołu znów zyskało na znaczeniu, a Niels Frederiksen wytłumaczył wczoraj, dlaczego taka sytuacja wciąż nie nastąpiła mimo jego obiecujących liczb w rezerwach. 

- Dobrze jest mieć młodych, utalentowanych zawodników w akademii, którzy prezentują się bardzo dobrze na boisku. "Kama" to właśnie taki gracz. Pamietajmy jednak, że był wyłączony z gry na dłuższy czas z powodu kontuzji i potrzebuje teraz złapać rytm meczowy. To nie będzie dla niego wystarczające, by wpuszczać go tak jak Wojtka Szymczaka tak jak dziś na 10, 15 czy 20 minut. On musi grać regularnie w pełnym wymiarze czasowym, ponieważ był na długo wyłączony z gry - zwracał uwagę duński trener. 

Przypomnijmy, że Kamil Jakóbczyk znajdował się przez całą rundę wiosenną i początek lata poza grą z powodu rehabilitacji po urazie stopy, którego nabawił się podczas zimowego obozu przygotowawczego. Do tamtego momentu zaliczył 13 goli w 14 meczach, lądując w ścisłym topie najskuteczniejszych napastników na koniec sezonu, mimo iż zakończył grę na pierwszej rundzie. To wiele mówiło o jego dyspozycji, a potwierdzały to jeszcze opinie, że jest "młodym Lewandowskim". 

Rozwiń

Presja kibiców tak samo jak rok temu tylko narasta, aby wdrożyć młodego napastnika do gry jak najszybciej, ale i teraz Niels Frederiksen zachowuje chłodną głowę. Trener może swobodnie rotować między swoimi podopiecznymi z akademii choć jednocześnie cały czas ma na uwadze to, by nie zaprzepaścić długotrwałego leczenia Jakóbczyka po kontuzji. Wypowiedzi szkoleniowca wskazują na to, że kibice mogą być spokojni o jego aktualną ścieżkę rozwoju. Będzie ona zapewne nieco dłuższa aczkolwiek pozbawiona ryzyka odnowienia się problemów zdrowotnych

- Oczywiście Kamil gra regularnie i rozważamy wdrożenie go do pierwszego zespołu. Sądzę, że będziemy rotować nim i Szymczakiem, ponieważ obaj są bardzo młodzi i potrzebują grać. Jeśli "Szymi" jest z zespołem parę tygodni i zagrał już trochę minut, ale niezbyt wiele, wtedy możemy wysłać go do drugiej drużyny i wziąć "Kamę", który ma już ich trochę w nogach. Tak będziemy starać się tym zarządzać. To dwaj młodzi zawodnicy, którzy mają duży potencjał, ale ostatnie miesiące były dla nas bardzo istotne pod tym względem, by się upewnić, że dostanie mnóstwo minut do gry, ponieważ wraca po kontuzji - wytłumaczył sytuację obu młodych graczy Niels Frederiksen.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo