reklama
reklama

Panowie, jak panie. Wciąż jest szansa na ćwierćfinał MŚ

Opublikowano:
Autor:

Panowie, jak panie. Wciąż jest szansa na ćwierćfinał MŚ - Zdjęcie główne
Zobacz
galerię
5
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Hokej na trawie Jeszcze wczoraj cieszyliśmy się z brązowego medalu reprezentacji Polski kobiet, dzisiaj walkę o medale w Mistrzostwach Świata w Hokeju Piątkowym w Omanie rozpoczęła nasza męska kadra, w której gra aż sześciu zawodników z poznańskich klubów. Początek był identyczny, jak w wykonaniu naszych pań. Bilans pierwszego dnia to porażka i zwycięstwo. Decydujący o awansie do ćwierćfinału mecz w poniedziałek.
reklama

Polacy trafili do trudnej grupy. Już w pierwszym spotkaniu zmierzyli się z jednym z faworytów, z zespołem Holandii. W pierwszej połowie biało-czerwoni nie potrafili skutecznie przeciwstawić się rywalom. Po dziesięciu minutach przegrywali już 0:3, a jeszcze przed przerwą stracili czwartą bramkę. Nadzieję na odrobienie strat dało trafienie Jakubu Hołosyniuka (AZS Politechnika) na 1:4. W drugiej połowie prowadzeni w tym turnieju przez Roberta Grzeszczaka Polacy zagrali już zdecydowanie lepiej. Na 2:4 trafił Wojciech Rutkowski, ale drużyna Pomorańczowych znów znalazła drogę do polskiej bramki. Ostatecznie Holendrzy wygrali 6:3.  

Mecz z Holandią nie należał do łatwych, mimo to uważam, że postawiliśmy się przeciwnikom i powalczyliśmy. Gdyby nie kilka błędów w organizacji obrony oraz większa skuteczność z przodu mecz mógł zakończyć się pozytywnym wynikiem dla naszej drużyny

- powiedział Mikołaj Głowacki, reprezentant Polski z Grunwaldu Poznań.

W drugim niedzielnym meczu reprezentacja Polski, w niemal trzydziestostopniowym upale zagrała z Nigerią i po dwóch minutach prowadziła już 2:0, po golach Jakuba Hołosyniuka z AZS-u Politechniki Poznańskiej oraz Eryka Bembenka. Były hokeista Grunwaldu Poznań, grający obecnie w DTV Hannover rozegrał świetne spotkanie, czterokrotnie wpisując się na listę strzelców. Do przerwy Polacy prowadzili 4:0, w drugiej połowie stracili dwa gole, ale dzięki bramkom Damiana Jarzembowskiego z Grunwaldu ustalili wynik na 7:2. 

Mecz z Nigerią rozgrywaliśmy w trudnych dla nas warunkach atmosferycznych, ale nie daliśmy się im i od początku kontrolowaliśmy spotkanie, grając rozważniej w obronie oraz wykorzystując stworzone okazje w ofensywie. Wyciągnęliśmy wnioski z pierwszego meczu i udało nam się zwyciężyć

- skomentował Głowacki. 

Zadanie na dzisiaj zostało wykonane. Zagraliśmy dobry mecz z Holandią, mimo że pierwsza połowa nie wygladała tak ja chcieliśmy. Drugie 15 minut wyglądało już tak, jak chcemy się prezentować w turnieju. Zwycięstwo z Nigerią było naszym obowiązkiem. Nasze głowy są już gotowe na jutrzejszy mecz z Pakistanem i walkę o ćwierćfinał Mistrzostw Świata

- powiedział Mateusz Nowakowski, reprezentant Polski grający w AZS-ie AWF-ie Poznań.

Reprezentacja Pakistanu to trudny rywal. W pierwszym meczu pokonała Nigerię 11:5, w drugim przegrała z Holandią 3:5, remisując do przerwy 1:1. Spotkanie Polska - Pakistan, którego stawką będzie awans do ćwierćfinału mistrzostw świata zostanie rozegrane w poniedziałek o 7.30 rano czasu polskiego. 

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama