reklama

Jakub Stepun wicemistrzem Europy. Witczakowi do medalu zabrakło centymetrów

Opublikowano:
Autor: | Zdjęcie: PZKaj

Jakub Stepun wicemistrzem Europy. Witczakowi do medalu zabrakło centymetrów - Zdjęcie główne

Jakub Stepun, trener Ryszard Hoppe i Przemysław Korsak | foto PZKaj

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Kajakarstwo Jakub Stepun z AZS-u AWF-u Poznań (w duecie z Przemysławem Korsakiem) został wicemistrzem Europy w konkurencji K2 200 metrów. Polacy udanie wypadli w pierwszym dniu finałów w Szeged. Zdobyli cztery medale, w tym dwa złote. Czternastu setnych sekundy do podium zabrakło Sławomirowi Witczakowi z Energetyka Poznań.
reklama

Piątek był pierwszym finałowym dniem w Szeged i bardzo udanym dla reprezentantów Polski. Biało-czerwoni startowali w sześciu z nich i aż cztery zakończyli na podium. Mistrzami Europy zostali Justyna Iskrzycka (K1 1000) i Alex Koliadycha (C1 200), wicemistrzami: kaliszanka Katarzyna Kołodziejczyk (K1 200) oraz Jakub Stepun i Przemysław Korsak w K2 200 metrów. 

Kilka tygodni temu nasz męski duet sprinterów na tym samym torze w Szeged zapewnił sobie wyjazd na igrzyska do Paryża. Dzisiaj zdobył medal w nieolimpijskiej konkurencji K2 200.

Utwierdzamy się cały czas się w tym, że idziemy w dobrym kierunku, że idziemy coraz wyżej i tym poziomem sportowym, bez specjalnego przygotowania na te zawody, zdobyliśmy medal i udowodniliśmy swoją wartość. To była nasza pierwsza dwusetka, Przemka pierwszy medal mistrzostw Europy i jest fajna satysfakcja, że mogliśmy go zdobyć razem. Przemka trochę przekwalifikowujemy z tysiąca metrów na pięćset i dwieście, więc jest wesoło

– mówił pochodzący z Trzcianki kajakarz poznańskiego AZS-u AWF-u. 

Bardzo niewiele brakło do medalu Sławomirowi Witczakowi. Poznaniak startujący w nieolimpijskiej konkurencji K1 500 metrów tradycyjnie zaczął spokojnie, a później ruszył w
nieprawdopodobną pogoń za rywalami. Musiał jednak zadowolić się czwartym miejscem, przegrywając medal o czternaście setnych sekundy.


Zabrakło niewiele, ale niestety zabrakło. W ogóle nie widziałem tego zawodnika na pierwszym torze i liczyłem, że wpadłem na medal, ale okazało się, że o malutki
dzióbek przegrałem. No niestety, jeszcze trzeba popracować, wziąć się w garść i postarać się pościgać z tymi faktycznie najszybszymi. Cieszę się, że zlałem paru takich,
którzy przez całe życie pływali przede mną, ale wiem, że jest jeszcze dużo przede mną do roboty i oby Bóg dał, żebym jeszcze mógł się pościgać z nimi

– przyznał kajakarz Energetyka Poznań.

Największą piątkową niespodzianką był brak awansu do finału C1 1000 metrów, przygotowującego się do startu na tym dystansie w igrzyskach Wiktora Głazunowa. Jego los podzieliła Magda Stanny z Warty Poznań, która w półfinale C1 500 metrów była czwarta, a do finału awansowały trzy pierwsze kanadyjkarki.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama