Rozpędzony Lech Poznań ma w garści półfinał Pucharu Polski? Słowa trenera nie pozostawiają wątpliwości

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Rozpędzony Lech Poznań ma w garści półfinał Pucharu Polski? Słowa trenera nie pozostawiają wątpliwości - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Atuty Lecha Poznań przedstawione przez Nielsa Frederiksena jasno mówią o świetnej formie Kolejorza.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaLech Poznań stoi przed znakomitą okazją na to, żeby jutro wieczorem awansować do półfinału Pucharu Polski. Zespół Nielsa Frederiksena notuje obecnie kapitalny czas i na naszych oczach odradza się jak feniks z popiołów po niepewnym początku roku. Sytuacja Górnika Zabrze nie maluje się już jednak w tak jasnych barwach. Dla zespołu Nielsa Frederiksena nie jest to jednak powód do obniżenia lotów, o czym Duńczyk przekonywał dzisiejszego ranka.
reklama

Słabe wejście Górnika w nowy rok. Lech Poznań ma wszystko na tacy? 

reklama

Po imponującym zwycięstwie odniesionym nad Rakowem Częstochowa, Lech Poznań w Pucharze Polski podejmie rywala, który znajduje się w zupełnej innej sytuacji niż mistrzowie Polski. Kibice Górnika Zabrze mają prawo narzekać na formę swojego zespołu, ale trener Kolejorza nie skreśla z góry swojego środowego przeciwnika. Po ostatniej rywalizacji na jego stadionie jest świadomy licznych atutów po stronie rywali.

- Nie sądzę, żebyśmy kiedykolwiek czuli obawy przed jakimkolwiek przeciwnikiem, ale to nie zmienia faktu, że Górnik Zabrze ma po swojej stronie dużo jakości. Widzieliśmy to wyraźnie, kiedy grał swój mecz domowy cztery tygodnie temu. To był trudny mecz i takiego zresztą oczekujemy jutro. Radzimy sobie jednak nieźle - mamy sześć zwycięstw z rzędu. Pomimo tego, że oba turnieje są zróżnicowane liczymy na wygraną także jutro - zwrócił uwagę Niels Frederiksen

reklama

W teorii o zwycięstwo w Pucharze Polski przeciwko Zabrzanom nie powinno być szczególnie trudno. Zespół trenera Michala Gasparika rozczarowuje w nowym roku przegrywając trzy mecze i odnotowując jeden remis i zwycięstwo. Ten wynik zdecydowanie odstaje od liczb, które Górnik prezentował w pierwszej części sezonu stając się czarnym koniem rozgrywek. Niels Frederiksen naturalnie jest jednak świadomy, że każda zła seria się kończy i to nie pozwala mu podchodzić do meczu z nadmierną pewnością siebie.

- Oczywiście cieszy nas to, że jesteśmy w dobrej formie i wygrywamy. Górnik nieco cierpi na początku tego roku, ale w pewnym momencie taki stan rzeczy się zmienia. Mamy nadzieję, że to się nie stanie jutro, ale nasza pozycja wyjściowa przed meczem jest bardzo dobra - stwierdził szkoleniowiec Kolejorza. 

reklama

Duńczyk wspomniał o mocnych stronach swojego rywala, na które zespół Lecha Poznań musi szczególnie uważać podczas środowego meczu przy Bułgarskiej. Definitywnie, zdaniem szkoleniowca Kolejorza, wielkim atutem Górnika są jego skrzydła. Występujący tam piłkarze są szybcy i dobrzy w pojedynkach na co muszą koniecznie uważać piłkarze Kolejorza. Trener Lecha Poznań nie zamierza jednak zbyt wiele zmieniać w podejściu do przygotowań nawet mimo tego, że ostatnio Raków Częstochowa udowodnił, że potrafi wbić mistrzom Polski aż trzy gole. Niels Frederiksen zachowuje jednak pewien dystans to liczb z tamtej prestiżowej rywalizacji.

- Sądzę, że Raków był w stanie dochodzić do zbyt wielu sytuacji strzeleckich w meczu przeciwko nam. Z drugiej jednak strony, jeśli nasze expected goals wynosiło dwa, ich powinno być jeden. Natomiast w momencie, kiedy kreujemy więcej niż trzy lub cztery takie okazje bramkowe, wtedy mogę pozwolić przeciwnikowi na nieco więcej pod naszym polem karnym. Wszystko to w związku ze wzajemnymi zależnościami. Jestem mimo wszystko bardzo usatysfakcjonowany, bowiem mieliśmy bardzo dużą różnicę w kontekście expected goals. To był nasz atut i był on dla mnie w porządku - dzielił się odczuciami duński trener.

reklama

Lokomotywa Lecha Poznań nabiera rozpędu. Kolejorz swoje słabości przekuł w atuty

Inną zaletą zespołu Kolejorza, która objawiła się w tym sezonie jest umiejętność odwracania niekorzystnych wyników w trakcie spotkań. Coś, co w poprzednim sezonie było zmorą obecnych mistrzów Polski, dziś może świadczyć o sile Lecha Poznań. To kolejna zła wiadomość dla piłkarzy Górnika Zabrze, którzy będą musieli solidnie się natrudzić, by znaleźć potencjalny defekt w świetnie naoliwionej machinie trenera Frederiksena. On sam nie ukrywa, że właściwa mentalność może być kluczem do jeszcze częstszych sukcesów.

- Definitywnie, jeśli spojrzysz na naszą umiejętność powracania do meczu z trudnych sytuacji, to można to uznać za taki nasz nawyk. W tym sezonie kilkukrotnie udało nam się dokonać comebacku. Oczywiście naszym celem nie jest dopuszczanie rywali do tego, by to oni jako pierwsi zdobyli gola w meczu, ale czasem coś takiego się dzieje. Niezmiennie piłkarze pokazują w tym zakresie właściwą mentalność, mogąc szybko odwracać niekorzystne wyniki w szybkim tempie i to w dodatku kilkukrotnie. To bardzo ważna umiejętność, którą posiada ten zespół - stwierdził Niels Frederiksen.

Podopieczni trenera Michala Gasparika teoretycznie mogliby skorzystać na zmęczeniu piłkarzy Lecha Poznań w związku z walką na trzech frontach, ale i tu Kolejorz jest świetnie dysponowany. Szeroka kadra, pomagająca w rotowaniu składem w poszczególnych rozgrywkach, pozwala mistrzom Polski na utrzymanie świeżości i formy meczowej w większości przypadków. Tym samym nikt w poznańskim zespole nie narzeka na nadmiar spotkań do rozegrania, a wręcz przeciwnie.

- Zgadzam się, że jesteśmy obecnie w bardzo intensynwnym momencie, ale nie narzekamy z tego powodu, że uczestniczymy teraz w trzech turniejach. Cieszymy się z tego i podkreślałem to już wcześniej na konferencji prasowej po meczu z Rakowem Częstochowa. Myślę, że piłkarze czerpią większą radość z grania w meczach niż uczestniczenia w treningach. Tak jak mówiłem, nie zamierzamy narzekać na warunki nawet mimo tego, że mamy do rozegrania cztery spotkania w 10 dni. Nigdy wcześniej to mi się nie zdarzyło. Później mamy w dodatku dwa mecze z Szachtarem, ale lubimy to i nie trenujemy dość dużo i nie robimy zbyt wiele na boisku. Mamy jednak zróżnicowany plan treningowy, co jest związane z sytuacją piłkarzy, którzy grali dość często i tych, którzy nie grali zbyt często - podkreślał Niels Frederiksen.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo