Wypożyczeni zawodnicy Lecha Poznań przyspawani do ławek rezerwowych. Swoje szanse wykorzystują tylko dwaj piłkarze

Opublikowano:
Autor:

Wypożyczeni zawodnicy Lecha Poznań przyspawani do ławek rezerwowych. Swoje szanse wykorzystują tylko dwaj piłkarze - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Filip Szymczak i Bryan Fiabema nie potrafili wywalczyć sobie miejsca w Lechu Poznań. Dziś obaj napastnicy znajdują się na przeciwległych biegunach.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaW Lechu Poznań nie mogli liczyć na minuty w pierwszym zespole, a po zmianie klubu sytuacja większości zawodników nie napawa optymizmem. Bryan Fiabema oraz Bartłomiej Barański zbierają cenne minuty w swoich zespołach, reszta graczy musi przekonać do siebie swoich trenerów. Zapraszamy na raport wypożyczonych zawodników "Kolejorza" z ubiegłego tygodnia.
reklama
reklama

Wychowankowie nie podnieśli się z ławki rezerwowych

Filip Szymczak cały mecz z Club Brugge obejrzał z perspektywy ławki rezerwowych, choć w ostatnich tygodniach otrzymywał już szanse od trenera Hansa Cornelisa, który w styczniu przejął stery w klubie Polaka. Charleroi do przerwy prowadziło z wicemistrzem kraju 1:0, ale sytuację w drugiej połowie utrudniła czerwona kartka dla jednego z obrońców, Kevina Van Den Kerkhofa. Szkoleniowiec gospodarzy w takim momencie wpuścił na boisko dwóch środkowych obrońców. Trudno było zakładać, że Szymczak przyda się w bronieniu wyniku. Ostatecznie gospodarzom nie udało się utrzymać nawet punktu, bo Club Brugge wyrównał na kwadrans przed końcem, a w dziesiątej minucie doliczonego czasu gry zdobył decydującego gola.

reklama

Bilans Szymczaka w rundzie wiosennej to zaledwie 62 minuty w czterech spotkaniach, zaś w całym sezonie to łącznie 15 spotkań (249 minut). Do końca sezonu Polak będzie miał możliwość zagrania najprawdopodobniej w 13 kolejkach. Runda zasadnicza w Belgii powoli dobiega końca, a po niej nastąpi podział tabeli na grupę mistrzowską, walczącą o awans do Ligi Konferencji oraz baraże o utrzymanie w Jupiler Pro League.

Na ławkach w Betclic II lidze posiedzieli także Mateusz Mędrala oraz Maksymilian Dziuba. Bramkarz Sokoła Kleczew na starcie rundy wiosennej przegrał rywalizację z Klaudiuszem Mazurem, który dołączył do drużyny w zimowym oknie transferowym. Sokół rozpoczął piłkarską wiosnę od porażki z Rekordem Bielsko-Biała (0:1) i znajduje się już tylko jeden punkt nad strefą spadkową. Dziuba przyglądał się z kolei rywalizacji rezerw Śląska Wrocław z Zagłębiem Sosnowiec. Jego koledzy dość gładko uporali się z rywalem, wygrywając w Sosnowcu 4:1. 20-letni pomocnik dopiero po raz drugi od listopada znalazł się w kadrze meczowej drugiego zespołu Śląska. Zimą nie udało mu się zmienić klubu, więc do końca obecnej kampanii musi pracować na swoją szansę we Wrocławiu.

reklama

Mędrala łącznie w całym sezonie zagrał 90 minut w spotkaniu ligowym, Dziuba ma na swoim koncie 3 mecze (51 minut) w Śląsku Wrocław oraz 11 meczów (448 minut) w rezerwach WKS-u.

Kolejne minuty dla Barańskiego

Szczebel wyżej wiosną występuje Bartłomiej Barański, wypożyczony do GKS-u Tychy. 19-latek pod wodzą trenera Łukasza Piszczka gra trochę "w kratkę". Gdy rozpoczyna jeden mecz w wyjściowym składzie, w drugim zasiada na ławce rezerwowych, głównie rywalizując o miejsce z rówieśnikiem, Bartoszem Jankowskim. Tym razem w niedzielnym meczu z Puszczą Niepołomice pojawił się na boisku na ostatnie 20 minut, ale nie zdołał pomóc drużynie w pierwszym zwycięstwie. GKS nie wygrał meczu o stawkę od sierpnia ubiegłego roku i pozostaje czerwoną latarnią Betclic I ligi. 

reklama

Barański jesienią występował jeszcze w rezerwach Lecha Poznań (11 spotkań, 2 gole, asysta). W Tychach jego bilans to 4 spotkania (193 minuty) oraz gol zdobyty w debiucie z Wisłą Kraków.

Niepewna rola Bąkowskiego w Norwegii

W Norwegii rozgrywki startują już w kolejny weekend, a drużyny powoli kończą okres przygotowawczy. Ian Hoffmann w niedzielne popołudnie wybiegł w pierwszym składzie swojej drużyny na towarzyski mecz z Lyn (4:0). W tym momencie jest pewniakiem do gry na prawej stronie defensywy. Tego nie może z kolei powiedzieć Krzysztof Bąkowski, który przegrywa rywalizację w bramce KFUM Oslo z bardziej doświadczonym Emilem Odegaardem. To właśnie ten golkiper rozpoczął sobotni sparing z Stromsgodset (3:0) w podstawowej jedenastce i wiele wskazuje na to, że na inaugurację sezonu także zostanie wyznaczony do bronienia. 

Przyzwoity początek napastnika

Najlepiej wśród wypożyczonych zawodników Lecha Poznań radzi sobie Bryan Fiabema. W ubiegłym tygodniu napastnik zagrał dwa spotkania ligowe, oba rozpoczynając w wyjściowej jedenastce. W ubiegły wtorek ADO Den Haag grało na wyjeździe z Willem II Tilburg. Goście wygrali skromnie 1:0, a jedynego gola w tym spotkaniu strzelił właśnie Norweg. 23-latek spędził na boisku pełne 90 minut i otrzymał trzecią najwyższą notę w zespole. Trzy dni później jego drużyna rywalizowała już przed własną publicznością z Venlo. Fiabema tym razem do siatki nie trafił i zagrał 64 minuty. 

Jego pobyt w Holandii można uznać za udany. Zawodnik chwilowo występuje na zapleczu tamtejszej ekstraklasy, ale w tym sezonie ADO pewnie zmierza w kierunku Eredivisie. Bilans Fiabemy w nowym klubie to już 7 spotkań (439 minut) oraz 2 gole.

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo