W Lechu nie spieszą się z powrotem ważnego piłkarza. Jak długo jeszcze potrwa jego przerwa?
Sytuacja kadrowa w zespole Nielsa Frederiksena wygląda zdecydowanie lepiej niż w poprzednich miesiącach, ale problemy zdrowotne wciąż dają się we znaki. Ze swoim urazem nadal zmaga się Filip Jagiełło, który nie znalazł się w kadrze na mecz z Rakowem Częstochowa, a także opuścił rewanżowe spotkanie z KuPS Kuopion. Piłkarz zakończył swój występ w meczu z Koroną Kielce już po pierwszej połowie, bowiem narzekał na problemy mięśniowe. To sprawiło, że otrzymał tydzień wolnego na regenerację.
28-latek jest jedną z pierwszoplanowych postaci ekipy Nielsa Frederiksena w tym sezonie. Na swoim koncie ma już 31 spotkań w trakcie, których uzbierał ponad 2 tysięce minut, dokładając do tego cztery gole i pięć asyst. W 2026 roku rozegrał trzy z pięciu spotkań w ramach rozgrywek Ekstraklasy od pierwszych minut, a także był ważnym punktem środka pola w pierwszym starciu z KuPS Kuopion.
W rywalizacji z Rakowem Częstochowa w jego miejsce w pierwszej jedenastce wskoczył Luis Palma, a Lech Poznań wygrał to spotkanie 4:3. Dziś rano szkoleniowiec poinformował jak długo potrwa jeszcze przerwa Filipa Jagiełło od rozgrywania spotkań.
- Filip Jagiełło nie będzie gotowy na najbliższy mecz z Górnikiem Zabrze. Wczoraj rozpoczął treningi biegowe, spodziewam się, że będzie pracować z drużyną już od czwartku. Dziś trenował indywidualnie z piłką i mam nadzieję, że będzie gotowy na sobotni mecz z Widzewem Łódź - relacjonował Niels Frederiksen przed środowym meczem.
Niels Frederiksen przed ważnymi wyborami. Kto na Górnik, a kto na Widzew?
Nic dziwnego, że trener Niels Frederiksen liczy na szybki powrót swojego weterana do gry w meczu z Widzewem Łódź, bowiem sytuacja kadrowa Kolejorza nie rozpieszcza duńskiego szkoleniowca. Przypomnijmy, że w tym starciu w środku pola nie wystąpi Antoni Kozubal z powodu zawieszenia za nadmiar żółtych kartek. Jeśli do tego dojdzie także nieobecność jego starszego partnera, wtedy Niels Frederiksen będzie musiał jeszcze rozsądniej gospodarować siłami środkowych pomocników w środowym meczu. Warto zwrócić uwagę na to, że przerwa Lecha Poznań między meczami w Pucharze Polski i w Ekstraklasie potrwa ledwie dwa dni!
Dodatkowo wcale nie jest powiedziane, że środowe spotkanie potrwa 90 minut. Jeśli na tablicy wyników pojawi się remisowy rezultat, wtedy oba zespoły będą musiały powalczyć o awans w dogrywce. To może dodatkowo wpłynąć na przemęczenie organizmów piłkarzy, którzy niedawno stoczyli zaciekły bój z Rakowem Częstochowa.
Potencjalne problemy w środku pola w meczu z Widzewem Łódź w związku z brakami Kozubala czy Jagiełło mogą jednak otworzyć szansę na grę w środku pola dla Timothy'ego Oumy czy Gislego Thordarsona. Obaj piłkarze potrzebują minut i częstszych okazji, by udowodnić swoją wartość na boisku. Dotyczy to w szczególności 21-letniego Islandczyka, który ostatnio gra tyle co nic. Godzina gry w tym roku i to w dodatku tylko z KuPS Kuopion w obu meczach to bez wątpienia rozczarowujący wynik dla młodego piłkarza, choć trzeba mieć na uwadze również to, że trochę czasu zabrał mu powrót po poważnej kontuzji odniesionej z Piastem Gliwice.
Komentarze (0)