Piłkarz Lecha Poznań wróci do łask Nielsa Frederiksena? Zagadkowa odpowiedź szkoleniowca

Opublikowano:
Autor:

Piłkarz Lecha Poznań wróci do łask Nielsa Frederiksena? Zagadkowa odpowiedź szkoleniowca - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Piłkarz Lecha Poznań zalicza regres formy. Teraz przed nim okazja na odbudowę?

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaNie jest tajemnicą, że konkurencja w zespole Lecha Poznań jest szczególnie duża w tym sezonie. Zespół trenera Nielsa Frederiksena rywalizuje w sumie na trzech frontach, a szerokość ławki rezerwowych pozwala na utrzymanie właściwej formy poszczególnych graczy w meczach. Jeden z zawodników może jednak narzekać na swoją sytuację w związku z odstawieniem na boczny tor. Do Lecha przychodził jako mistrz Polski i jedna z gwiazd, a tymczasem przy Bułgarskiej zdecydowanie przegrywa konkurencję na swojej pozycji.
reklama

Piłkarz Lecha zaliczył spadek formy. Nie tak wyobrażał sobie przeprowadzkę do Poznania

reklama

Joao Moutinho przychodząc do Lecha Poznań miał pewną pozycję na lewej obronie w zespole Jagiellonii Białystok, w której stanowił ważny trybik mistrzowskiej machiny. To on zresztą był pierwszą opcją na swojej pozycji także w Lidze Konferencji sezon temu, gdzie wraz z "Jagą" wszedł do ćwierćfinału rozgrywek. W 12 meczach dziewięć rozegrał od pierwszej do ostatniej minuty, opuszczając zaledwie trzy. Trener Siemieniec stawiał na niego także w eliminacjach od Ligi Europy czy Ligi Mistrzów. Natomiast w samej Ekstraklasie piłkarz ten spędził na boisku ponad 2,3 tysiąca minut w 28 meczach.

Do Lecha Poznań przychodził jako synonim piłkarskiego doświadczenia i jakości na swojej pozycji. Portugalczyk miał bardzo dobre warunki do tego, aby zyskać w oczach Nielsa Frederiksena i stać się ważnym elementem jego taktycznej układanki. Jako lewy obrońca Joao Moutinho charakteryzował się dużą agresją w odbiorze piłki, o czym świadczyło aż dziewięć żółtych kartek w poprzednim sezonie. W Jagiellonii był gwarantem wysokiego pressingu, a dzięki jego wysokim odbiorom potrafił też napędzać ataki po fazach przejściowych będące kluczowe dla Nielsa Frederiksena. Dodatkowo wspierał ofensywę swoją szybkością i dośrodkowaniami. 

reklama

Jednak w tym obiecującym planie na tego piłkarza coś się ewidentnie popsuło. Owszem, Joao Moutinho jesienią regularnie grał w wyjściowych jedenastkach i to w dodatku zgodnie z oczekiwaniami w meczach pucharowych. Niels Frederiksen stawiał na niego w eliminacjach do Ligi Europy i Ligi Mistrzów, a także w starciu z Lincoln Red Imps w ramach Ligi Konferencji. Jednak wraz z końcem października Moutinho przestał być pierwszą opcją swojej drużyny na każdym froncie.

Rezerwowy gracz wreszcie rozwinie skrzydła? Ma przed sobą doskonałą okazję 

Do końca października Moutinho zagrał w dziewięciu z 13 spotkań w Ekstraklasie. Spędził także 45 minut w starciu w ramach Pucharu Polski z Gryfem Słupsk, a także rozegrał 90 minut przeciwko Rapidowi Wiedeń. Do tego trzeba też dołożyć w sumie pięć spotkań w Lidze Mistrzów i Lidze Europy. Potem jednak próżno było go szukać na placu gry, bowiem od końca października aż do teraz zagrał zaledwie sześć minut w dwóch meczach Ekstraklasy, cztery w starciu z Mainz i wreszcie jedną połowę w rywalizacji z KuPS Kuopion, gdzie wszedł z ławki.

reklama

Rozczarowanie sytuacją Joao Moutinho nie było tak duże w związku z rewelacyjną formą Michała Gurgula, który swoją dyspozycją zapracował na miano filaru drużyny Lecha Poznań. Dodatkowo statystyki, które stawiały go w ścisłym topie młodych piłkarz na jego pozycji tylko podkreślały fakt, iż powrót Joao Moutinho do wyjściowych jedenastek będzie niezwykle trudny. Niels Frederiksen był dziś pytany, o obecną sytuację Portugalczyka i kiedy znów dostanie więcej szans na grę. Odpowiedź Duńczyka mogła zaskoczyć, bowiem stwierdził, że musimy na to poczekać... do jutra. 

- Dla mnie jako dla szkoleniowca to bardzo komfortowa sytuacja, gdy posiadam na prawej i lewej obronie bardzo konkurencyjnych zawodników. Na jednym boku boiska jest Joel Pereira i Robert Gumny, natomiast na drugiej jest Michał Gurgul i Joao Moutinho. Podoba mi się ta rywalizacja, która zresztą ma obecnie miejsce. Masz rację, że zmiany personalne zachodzą częściej na prawej stronie niż na lewej, ale sądzę, że Moutinho pokazuje każdego dnia na każdym treningu, że jest gotowy do gry, gdy dostanie na to szansę. Zobaczymy jak będzie jutro - odparł szkoleniowiec

reklama

Robert Gumny i Joel Pereira w ostatnich wywiadach nie szczędzili sobie nawzajem pochwał i wypowiadali się o swojej pracy z dużym szacunkiem niezależnie od obecnych zmian w składzie. Michał Gurgul również stwierdził, że współpraca pomiędzy nim, a Portugalczykiem układa się pomyślnie choć nie ma pomiędzy nimi szczególnych relacji. Między lewymi obrońcami wszystko skupia się wokół kwestii sportowych. Niezmiennie jednak lider młodzieżowej reprezentacji Polski dobrze się wyrażał o współpracy ze swoim kolegą, podkreślając także wzajemny dobry kontakt.

- Na pewno nie mam pewnej pozycji w jedenastce, bo Joao po to tutaj jest, żeby ze mną rywalizować o tę pozycję. Cały czas muszę udowadniać, że to ja powinienem grać - podkreślał dziś Michał Gurgul.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo