reklama

ME w Kajakarstwie. Udany pierwszy dzień, skromna obsada, Atomówki zostały w domach

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

ME w Kajakarstwie. Udany pierwszy dzień, skromna obsada, Atomówki zostały w domach - Zdjęcie główne
Zobacz
galerię
5
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Kajakarstwo W węgierskim Szeged rozpoczęły się mistrzostwa Europy w kajakarstwie. Chociaż to ostatnia możliwość sprawdzenia się na tle międzynarodowych rywali przed igrzyskami olimpijskimi, to obsada regat jest dość słaba. Część reprezentacji startuje w zawodach bez swoich najlepszych osad. Tak jest także z grupą polskich kajakarek. Sześć Atomówek, które zostały nominowane do startu w igrzyskach zostało w domach, by rozpocząć zaraz zgrupowanie w Livigno. O medale w Szeged walczą pozostali biało-czerwoni z nominacjami, m.in. Dorota Borowska z Posnanii oraz Jakub Stepun z AZS-u AWF-u Poznań.
reklama

Ze startu w Szeged zrezygnowały nie tylko polskie kajakarki zakwalifikowane do igrzysk. W rywalizacji czwórek nie zobaczymy też pierwszych osad z Niemiec, czy Hiszpanii. Zgłosiło sie tylko osiem osad, nie będzie więc eliminacji, wszystkie popłyną w finale. Podobnie jest w innej olimpijskich konkurencji, kobiecych C2 500. W reprezentacji Polski jest więc tylko czworo zawodników z poznańskich klubów. 

Dorota Borowska - dużo startów

Sporo startów, bo w aż trzech konkurencjach zaplanowała Dorota Borowska z Posnanii. W eliminacjach C1 200 metrów wygrała i zameldowała się w finale.

Jest tu m.in. Hiszpanka, która zawsze była w bardzo dobrej dyspozycji, więc będzie okazja sprawdzić, w jakim punkcie naprawdę teraz jestem. I na pewno fajnie byłoby zdobyć medal, bo przecież po to się ścigamy, żeby wygrywać i żeby pokazywać, że się liczymy, ale jednak w głowie mam, że to jest etap, a najważniejszy start jest w Paryżu. W Szeged chcemy wyłapać jak najwięcej szczegółów, nad którymi możemy dalej pracować. Mam nadzieję, że to zaowocuje na igrzyskach

– przyznała podopieczna trenera Mariusza Szałkowskiego.


Polka w Paryżu wystartuje zarówno w swojej koronnej konkurencji, czyli C1 200 metrów, jak i w C2 500 metrów z Sylwią Szczerbińską. Polki razem popłyną także w Szeged, bo finał tej konkurencji zaplanowano w sobotnie popołudnie. Choć Borowska i Szczerbińska ledwie kilka razy pływały razem w dwójce to nie powinno być to problemem.


Startuję tu z tej dyspozycji, którą przygotowywaliśmy na mistrzostwa Polski. Tam był wyścig eliminacyjny do igrzysk i tam udało mi się zdobyć kwalifikację nie tylko na jedynce 200 metrów, ale także na dwójce 500 metrów z Sylwią Szczerbińską. Sylwia się do nas zwróciła, czy możemy spróbować. Wyszło bardzo dobrze i będziemy reprezentować nasz kraj na igrzyskach. Wydaje mi się, że jednostronnej dwójce dużo łatwiej się zgrać niż w dwójce, w której osoby wiosłują po prawej i po lewej stronie. My zawsze ze sobą współdziałamy i chcemy płynąć w jednym kierunku, a często zdarza się, że gdy jest prawy i lewy zawodnik, to jeden chce na przykład płynąć troszeczkę bliżej prawej boi, drugi bliżej lewej i przez to często ze sobą konkurują z prowadzeniem łodzi

– dodała Borowska, która broni w Szeged tytułu mistrzyni Europy. 

12 awansów do finałów

Już w pierwszym dniu aż dwanaście polskich osad wywalczyło bezpośrednie kwalifikacje do finałów A. Dobrze spisali się kajakarze. Jakub Stepun (AZS AWF Poznań), Przemysław Korsak, Sławomir Witczak (Energetyk Poznań) i Piotr Morawski awansowali do finału K4 500 metrów, a następnie Stepun i Korsak wygrali wyścig eliminacyjny w K2 200 metrów. Do tego Witczak wygrał wyścig w K1 500 metrów, a Stepun był drugi w K1 200 metrów.

Zrobiliśmy dobrą robotę w sezonie przygotowawczym i ta forma cały czas jest na jakimś takim dobrym poziomie. Po prostu wiemy na co nas stać, skupiamy się tutaj na dobrych występach, bo jesteśmy mocni. Jeszcze jesteśmy w ciężkim treningu, a tutaj mamy dużo startów, żeby nie schodzić z obciążeń. Myślę, że na igrzyska jeszcze trener
nas podszlifuje

– przyznał przygotowujący się do stratu w igrzyskach Jakub Stepun. Dobra dyspozycja kajakarza z Poznania jest zaskakująca, bo kilka dni temu z powodu choroby zrezygnował w rywalziacji w mistrzostwach Polski. 

Bardzo emocjonujący był wyścig na 500 metrów z udziałem Sławomira Witczaka. Ruszył bardzo spokojnie, ale kapitalnym finiszem zapewnił sobie pierwsze miejsce i bezpośredni awans do finału.

Obym w finale nie zaspał i żebym tam pokazał na co faktycznie mnie stać. Troszkę jestem zły na siebie, bo w połowie dystansu delikatnie spadła mi z wiosła ręka. Muszę coś z tym zrobić, by się to nie powtarzało i będzie lepiej. A rzeczywiście lubię pływać w ten sposób, że zaczynam spokojnie, a później ruszam w pogoń. Ostatnio wprawdzie trochę poślizgnąłem się na tym, ale jednak tak mi najlepiej wychodzi pięćsetka. O oby tak było do końca

– przyznał zawodnik Energetyka Poznań. 

Oprócz Stepuna, Witczaka i Borowskiej, Poznań reprezentuje jeszcze Magda Stanny. Kanadyjkarka Warty Poznań rywalizowała w czwartek w eliminacjach C1 500 metrów. W swoim biegu eliminacyjnym zajęła ostatnie, piąte miejsce i o awans do finału będzie się ścigała w półfinale. 

 

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama