Czarna seria Enei Basket wciąż trwa. Ambitna młodzież nie sprostała faworytom

Opublikowano:
Autor:

Czarna seria Enei Basket wciąż trwa. Ambitna młodzież nie sprostała faworytom - Zdjęcie główne
Autor: Jakub Wyderski | Opis: Dziewiąta porażka z rzędu sprawia, że dla Enei Basket ten sezon już się zakończył
Zobacz
galerię
62
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
KoszykówkaKoszykarze Enei Basket Poznań w tym sezonie próbują już tylko uratować swój honor, ale wciąż nie mogą osiągnąć przełamania na parkietach 1. Ligi. W środowy wieczór podopieczni trenera Edmundsa Valeiko boleśnie przegrali z Decką Pelplin 79:97. - To jest moja wina, bo nie zbudowałem drużyny na 40 minut, ale zaledwie na 20 - mówił po tym spotkaniu szkoleniowiec poznańskiego zespołu.
reklama

Zaskakujący początek gospodarzy. Decka wróciła z dalekiej podróży w drugiej kwarcie

Enea Basket podchodziła do środowego spotkania w znaczącym osłabieniu, już bez Jana Nowickiego, Michała Samsonowicza i Mikołaja Stopierzyńskiego. W końcówce obecnego sezonu pozostała im już tylko "gra o pietruszkę", ale młodzi zawodnicy, którzy tego dnia wybiegli na parkiet mieli ambicje, by zaskoczyć faworyta, Deckę Pelplin.

Pierwszą kwartę otworzyli znakomicie, bo serią siedmiu punktów z rzędu popisał się Bartosz Mońko. Enea Basket grała bardzo solidnie w defensywie i jedynie powiększała swoją przewagę. Po celnych "osobistych" Andrzeja Krajewskiego, gospodarze prowadzili dziewięcioma punktami. Konsekwentnie z rzutów wolnych dokładali po punkcie w dalszej części gry, a finalnie zakończyli kwartę z wynikiem 30:17. Poznaniacy całkowicie zneutralizowali w tej części Jaydena Coke-Domingue, gwiazdę Decki Pelplin, która średnio punktuje ze skutecznością 22,3 na jedno spotkanie.

reklama

Drużyna z Poznania postawiła nam na początku na pewno twarde warunki, co widzieliśmy. Zaczęliśmy bodajże 15-8, źle weszliśmy w mecz. Zmieniliśmy kilku graczy i zaczęło nam po prostu iść w obronie. Więcej energii tam daliśmy i realizowaliśmy, to co sobie zakładaliśmy, że musi być, a nie było na początku - mówił po tym meczu zawodnik gości, Mariusz Konopatzki.

reklama

Gra w obronie Decki zdecydowanie uległa zmianie w drugiej kwarcie. Poznaniacy przez kilka minutów byli całkowicie zablokowani, nie zdobywając punktów z gry. Na parkiecie przełamał się za to wspomniany Coke-Domingue, a świetne wejście z ławki zaliczył rozgrywający gości Damian Durski, bo oprócz punktów, dołożył też kilka ważnych zbiórek. Przewaga Enei Basket stopniała do zaledwie trzech "oczek" i na przerwę obie drużyny udały się przy wyniku 49:46 dla gospodarzy.

Pełna dominacja po zmianie stron

Trzecia kwarta była już odzwierciedleniem tego, czego można było spodziewać się przed rozpoczęciem spotkania. Koszykarze z Pelplina rozpoczęli trzecią część meczu od zdobycia piętnastu punktów, przy zaledwie dwóch rzuconych przez poznański zespół. Na boisku obok coraz lepiej wyglądającego Kanadyjczyka, świetną skutecznością popisywał się także Przemysław Kuźkow.

reklama

Kapitan gości, Mikołaj Ratajczak korzystał z kolei z niedokładności w ustawieniu Enei Basket i nękał zespół Edmundsa Valeiko celnymi rzutami zza łuku. Przy trzeciej udanej próbie w meczu, Decka prowadziła już 69:53. Poznaniacy dorzucili zaledwie jedenaście punktów w trzeciej kwarcie.

Ostatnia część meczu była bardziej wyrównana. Decka zwolniła trochę w ataku i skupiła się na kontrolowaniu przebiegu spotkania. Ostatecznie dzięki świetnej grze w poprzednich dwóch kwartach i utrzymaniu skuteczności na finiszu, koszykarze z Pelplina zbliżyli się do 100 punktów, wygrywając w Poznaniu 97:79. Szansę pokazania się publiczności mieli w tym meczu przede wszystkim młodzi zawodnicy Enei Basket. Niezłe zawody rozegrali Igor Krajewski i Mateusz Roszczka, a debiut na pierwszoligowym parkiecie zaliczył Remigiusz Pawlicki. Najskuteczniejszy w zespole gospodarzy był kapitan drużyny, Patryk Stankowski.

reklama

Decyzję o postawieniu na bardzo młodych koszykarzy po stronie Poznaniaków, chwalił po meczu także trener gości, Rafał Knap.

- Należą się brawa dla organizacji, dla zarządu, dla trenera Valeiko, że w takim meczu, gdy już wynik uciekał i trener, umówmy się, który z niejednego pieca chleb jadł i zna się na tym sporcie jak mało kto, wiedział, że już raczej są nikłe szanse na wygraną, dał pograć młodym podopiecznym. Wszyscy to wiedzą, że za te minuty są dla klubu pieniądze z PZKOS-a i to nie małe. To jest dobry zastrzyk gotówki i uważam, że jak najbardziej jest to celowe, przede wszystkim dla rozwoju tych młodych graczy, że mogą rywalizować z silniejszymi przeciwnikami. Druga rzecz, że także dla budżetu klubu na przyszłość - to jest lepszy hotel, lepszy autobus, lepszy obiad, albo zakontraktowanie lepszego gracza i naprawdę uważam, że to było bardzo mądre posunięcie - mówił szkoleniowiec Decki.

Opiekun poznańskiej drużyny nie był z kolei w dobrym nastroju, bo nie tak wyobrażał sobie grę swoich zawodników w momencie, gdy Enea Basket prowadziła do przerwy. 

- To jest moja wina, bo nie zbudowałem tego zespołu na czterdzieści minut, a tylko na dwadzieścia. Było dużo pomyłek. Oczywiście możemy mówić o kontuzjowanych, ale to wszystko jest do d..., tak mogę powiedzieć. Dwadzieścia minut gramy super, a kolejne to już nie wiem co to ma być - podsumował ten mecz trener Valeiko.

Szkoleniowiec Enei Basket wspomniał, że rozmawia już z prezesem na temat pozostania z zespołem na kolejny sezon i choć do końca tego obecnego pozostały jeszcze dwa spotkania, trener myśli o tym, jak zbudować zespół na kolejne rozgrywki, by zmazać plamę po tym straconym sezonie.

Enea Basket Poznań - Decka Pelplin 79:97 (30:17, 19:29, 11:30, 19:21)

 

Enea Basket: Stankowski (15 punktów, 4 zbiórki, 4 asysty), Mońko (13 punktów, 3 zbiórki, 2 asysty), A.Krajewski (11 punktów, 1 zbiórka, 4 asysty), Dydak (8 punktów, 4 zbiórki), Rosiński (8 punktów, 1 zbiórka), Washington (8 punktów, 5 zbiórek, 5 asyst), I.Krajewski (6 punktów, 5 zbiórek, 3 asysty), Makowski (4 punktów, 2 zbiórki), Pawlicki (3 punkty, 1 asysta), Roszczka (3 punkty, 3 zbiórki), Kluj (2 zbiórki).

Decka: Coke-Domingue (26 punktów, 5 zbiórki, 4 asysty), Kuźkow (16 punktów, 3 zbiórki, 1 asysty), Ratajczak (13 punktów, 2 zbiórki, 1 asysta), Durski (12 punktów, 8 zbiórek, 8 asyst), Konopatzki (11 punktów, 7 zbiórek), Nagel (6 punktów, 6 zbiórek), Siewruk (6 punktów, 3 zbiórki), Szczepański (6 punktów, 3 zbiórki, 2 asysty), Gurtatowski (1 punkt, 3 zbiórki, 3 asysty), Rudziński (1 zbiórka).

 

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo