Heroiczna pogoń Enei AZS Politechniki w meczu z liderkami Orlen Basket Ligi. Trudna sytuacja akademiczek przed play-offami

Opublikowano:
Autor:

Heroiczna pogoń Enei AZS Politechniki w meczu z liderkami Orlen Basket Ligi. Trudna sytuacja akademiczek przed play-offami - Zdjęcie główne
Autor: Jakub Wyderski | Opis: Enea AZS Politechnika tanio skóry nie oddała w starciu z liderem. Sensacyjny comeback był o włos.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
KoszykówkaPomimo tego, że Enea AJP Gorzów Wielkopolski już na dwie kolejki przed końcem sezonu zasadniczego zapewniła sobie wejście do play-offów z pierwszego miejsca, Enea AZS Politechnika nie dostała na jej parkiecie taryfy ulgowej. Środowy mecz był pełen dramaturgii, a rywalizacja o komplet punktów w tabeli toczyła się dosłownie do ostatniej syreny. Podopieczne trenera Szawarskiego zeszły z parkietu pokonane, ale absolutnie nie miały powodu do wstydu, biorąc pod uwagę to, w jak bardzo wymagających warunkach przyszło im rywalizować.
reklama
reklama

Enea AZS Politechnika pochodziła do przedostatniego meczu rundy zasadniczej tego sezonu Orlen Basket Ligi Kobiet z brakami kadrowymi. Po rewelacyjnych młodzieżowych mistrzostwach do lat 19 z powodu kontuzji z kadry trenera Szawarskiego wyleciały Lena Brzustowska oraz Dominika Puzio. Do Gorzowa Wielkopolskiego nie pojechała również inna ważna postać kadry U-19 - Wiktoria Haegenbarth. Z pewnością nie była to dobra wiadomość dla szkoleniowca szczególnie ze względu na etap rozgrywek Orlen Basket Ligi oraz zmniejszone pole do rotacji.

Dodatkowo presję na Poznaniankach wywierał piąty w tabeli zespół Zagłębia Sosnowiec, który zrównałby się z nimi punktami w przypadku jego wygranej z Energą Toruń i porażki Enei z AJP. Obie drużyny dzielił przed meczem zaledwie punkt. 

reklama

Enea AJP zaimponowała skutecznością za trzy. Poznanianki dzielnie goniły wynik

Enea AZS Politechnika toczyła wyrównaną rywalizację ze swoimi rywalkami z pierwszego miejsca tabeli. Zespół przyjezdnych w grze na początku meczu utrzymywały głównie celne rzuty Aleksandry Pszczolarskiej spod kosza. Akademiczki nie zachwycały w pierwszej kwarcie swoją skutecznością z dystansu, czego nie można było powiedzieć o Gorzowiankach. Podopieczne trenera Dariusza Maciejewskiego imponowały celnością zza łuku, w czym prym wiodła głównie Charisma Osborne. Z kolei pod obręczą przyjezdnych ciężką, lecz co ważniejsze skuteczną pracę wykonywała Courtney Hurt.

Koszykarki z Poznania odpowiadały na straty punktów świetnymi akcjami indywidualnymi po fazach przejściowych. Przyjezdne błyskawicznie transportowały piłkę na połowę przeciwniczek, a swoją przewagę w końcówce kwarty budowały na trójkach Jovany Popović. Pomimo twardej i nieustępliwej postawy koszykarek Enei AJP Gorzów w defensywie, akademiczki znalazły swój sposób na częstsze zdobycze punktowe. Enea AZS Politechnika nie wybaczała błędów rywalkom, ale bardzo dobra forma rzutowa gospodyń zza łuku pozwoliła im prowadzić po pierwszej kwarcie 28:22. 

reklama

W kolejnych dziesięciu minutach problemy drużyny trenera Szawarskiego się zwiększały. Koszykarki z Gorzowa Wielkopolskiego zdecydowanie zbyt łatwo przedostawały się pod obręcz przyjezdnych. Na domiar złego wyeliminowały zagrożenie ze strony swoich przeciwniczek, dominując w strefie podkoszowej. Siła Hank, Rutkowskiej czy Carter nie gwarantowała punktów, a koszykarki Enei AZS Politechniki często przegrywały również walkę na samych zbiórkach.

Tak samo jak w pierwszej kwarcie tak i w kolejnych dziesięciu minutach podopieczne trenera Wojciecha Szawarskiego punktowały głównie z kontrataków po przechwytach oraz szczęśliwych rzutach trzypunktowych. Akademiczki starały się przewidywać zagrania przyjezdnych, ale ich wysoka defensywa skutkowała tworzeniem luk pod koszem, co ich przeciwniczki regularnie wykorzystywały. Enei AZS Politechnice brakowało też większej agresji i zdecydowania w obronie strefowej. Na szczęście dla Poznanianek skuteczne ataki po przechwytach i rzuty dystansowe Popović pozwalały na utrzymanie niewielkiej straty 44:51. 

reklama

Enea AZS Politechnika zostawiła wszystko na parkiecie. Rewelacyjna końcówka akademiczek, ale bez happyendu

Na parkiet koszykarki Enei AZS Politechniki wróciły rozkojarzone i zaczęły częściej popełniać proste błędy. Tymczasem podopieczne trenera Maciejewskiego wrzuciły wyższy bieg w ofensywie w związku z czym skuteczniej punktowały z półdystansu i zza łuku. Gościnie nie potrafiły kontrolować przebiegu gry, przegrywając walkę na zbiórkach. Po pięciu minutach gry Enea AJP Gorzów Wielkopolski prowadziła aż 15-stoma punktami, a Magdalena Kloska, Klaudia Gertchen i Courtney Hurt odzierały przeciwniczki ze złudzeń, co do końcowego zwycięstwa. 

Widać było, że ograniczone pole rotacji odciskało swoje piętno na siłach akademiczek, które męczyły się na parkiecie w środowy wieczór. Co prawda fantastyczna, energiczna postawa Maliny Piaseckiej i Hanny Hank przy przechwytach umożliwiała Enei AZS Politechnice zdobywanie kolejnych punktów, ale takich akcji było za mało, by zrównać się z AJP Gorzowem Wielkopolskim. W szczególności pierwsza z wymienionych zawodniczek zasługiwała na największe wyrazy uznania, bo to właśnie jej waleczność, praca w defensywie i skuteczność pozwoliła zbliżyć się do liderek na pięć punktów przy wyniku 63:68.

Enea AZS Politechnika na początku czwartej kwarty zachowywały się jakby wreszcie uwierzyły w to, że mimo gigantycznego zmęczenia mogą wyrwać liderowi Orlen Basket Ligi zwycięstwo. Jessika Carter i Hannah Hank zaczęły częściej wygrywać zbiórki, a rywalkom z Gorzowa Wielkopolskiego regularnie przydarzały się kosztowne błędy w rozegraniu. Australijska wysoka wraz z Maliną Piasecką wreszcie wspólnymi siłami po trzech minutach gry doprowadziły do chwilowego wyrównania swoimi zabójczymi kontratakami. 

Akademiczki dzielnie walczyły w ostatnich minutach, będąc naprawdę blisko korzystnego wyniku, ale jakość Klaudii Gertchen i jej koleżanek w ofensywie nie pozostawiła wątpliwości, kto był lepszy na parkiecie w środowy wieczór. Koszykarkom trenera Szawarskiego zbyt często przydarzały się nietrafione rzuty z łatwych pozycji, które wykorzystywały rywalki.

Mimo to, heroiczny pościg Enei AZS Politechniki trwał do ostatniej syreny do czego prowadziły akcje w ofensywie między innymi autorstwa Emilii Kośli i Jovany Popović. Akademiczki  zdołały nawet wyjść na prowadzenie na 120 sekund przed końcem, ale jakość i siła ogniw Enei AJP w ataku okazały się decydujące. Poznanianki przegrały mecz 84:86 i zrównały się punktami z Zagłębiem Sosnowiec, które zmiażdżyło Energę Toruń.

 

Enea AJP Gorzów Wielkopolski - Enea AZS Politechnika Poznań 86:84 (28:22, 23:22, 17:19, 18:21)

 

Enea AJP: Owosu (9 punktów, 2 zbiórki, 2 asysty), Mikulasikova (9 zbiórek, 1 asysta), Gertchen (16 punktów, 6 zbiórek, 2 asysty), Osborne (12 punktów, 1 zbiórka, 7 asyst), Telenga (17 punktów, 4 zbiórki), Hurt (17 punktów, 12 zbiórek, 4 asysty), Lebiecka (5 punktów, 4 zbiórek, 1 asysta), Kloska (11 punktów, 3 asysty), Szymkiewicz (10 punktów, 2 zbiórki, 3 asysty)

Enea AZS: Carter (12 punktów, 8 zbiórek, 1 asysta), Pszczolarska (4 punktów, 1 zbiórka, 2 asysty), Brown (13 punktów, 6 zbiórek, 9 asyst), Popović (24 punkty, 4 zbiórki, 3 asysty), Piasecka (16 punktów, 2 zbiórki, 2 asysty), Kośla (6 punktów, 1 asysta), Hank (5 punktów, 4 zbiórki, 1 asysta), Rutkowska (4 punkty, 1 zbiórka)

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo