Mecz Radomiaka z Lechem przy pełnych trybunach. Powodów jest kilka
Mecz Radomiaka Radom z Lechem Poznań odbędzie się przy maksymalnym obłożeniu stadionu. Dotyczy to nie tylko części trybun dla gospodarzy, ale również dla gości. Każdy z sympatyków Kolejorza liczy na to, że jego drużyna wygra to spotkanie pisząc wielką historię i każdy chce uczestniczyć w tym wielkim sukcesie z bliska. W przypadku sektorów dla gospodarzy tak imponująca frekwencja jest spowodowana między innymi pożegnaniem klubowej legendy Leandro Rochy, który w sobotę rozegra ostatni mecz domowy dla Radomiaka. 37-latek jest związany z nim niezmiennie od marca 2012 roku. Dla swojego klubu rozegrał dotychczas 330 meczów, zdobył 105 goli i odnotował 27 asyst.
Wyjątkowości całej otoczce dodaje także fakt, że przed meczem na murawie zaprezentuje się grupa Gym Team MDK Radom trenowana przez Julitę Tkaczyk-Trzeciak. Być może nie byłoby w tym niczego wyjątkowego, gdyby nie fakt, iż są to aktualne mistrzynie świata XXVI AM PRO UNIVERSE WBBF-WFF, wielokrotne mistrzynie Polski federacji WBBF-WFF oraz triumfatorki Międzynarodowego Pucharu Polski Fit Kids WBBF-WFF. To podkreśli widowiskowość tego starcia.
Obecność blisko 14 tysięcy osób na stadionie i komplet na sektorze gości sprawia, że kibice Kolejorza mogą próżno liczyć na jakiekolwiek wolne miejsca, by móc obejrzeć ten wyjątkowy mecz z wysokości trybun. Lech Poznań postarał się jednak zadbać o swoistą, poznańską strefę kibica w związku z tym kluczowym meczem.
Wczoraj za pośrednictwem klubowych social-mediów poinformowano o tym, że galeria "Posnania" posłuży potencjalnym fanom jako miejsce wspólnego wspierania Kolejorza i przeżywania wielkich emocji związanych z bezpośrednim pojedynkiem o mistrzostwo. Wszystko to w związku ze współpracą klubu z kinem "Helios", gdzie sympatycy Lecha obejrzą na żywo starcie z Radomiakiem Radom.
Bilety rozeszły się błyskawicznie. Tylu ludzi będzie mogło wspólnie świętować sukces przed wielkim ekranem
Przedsięwzięcie jest możliwe dzięki inicjatywy CANAL+ oraz Sieci Kin Helios we współpracy z poznańskim klubem. To wyjątkowa sytuacja w sezonie, w której mecz jest ogólnodostępny na wielkim ekranie.
Propozycja spotkała się z pozytywnym odzewem ze strony kibiców Kolejorza, którzy w dobę wykupili wszystkie bilety. Nie było to jednak trudne, bowiem do ich dyspozycji było 115 miejsc, co kontrastuje chociażby z pojemnością sali, w której fani piłki nożnej będą mieli okazę obejrzeć w atmosferze kinowej zbliżający się finał Ligi Mistrzów. Jest ona nieporównywalnie większa od tej, gdzie jutro zgromadzą się sympatycy Kolejorza.
To nie pierwszy raz, w której fani Lecha Poznań mogą uczestniczyć w takiej inicjatywie ze strony klubu. Taka sama sytuacja miała miejsce 16 marca rok temu. Wtedy to kibice na wielkim ekranie mogli oglądać swoich ulubieńców w akcji, gdy ci walczyli w Białymstoku z Jagiellonią, próbując awansować z trzeciej pozycji na wyższą. Tamto starcie również rozpoczęło się o 20:15, ale zakończyło się porażką 1:2 podopiecznych Nielsa Frederiksena. Marsz w górę tabeli Kolejorz rozpoczął dopiero dwie kolejki później po zwycięstwie z Koroną Kielce.
Kibice będą celebrować przy Bułgarskiej? Tak najłatwiej się tam dostać
Teraz sytuacja jest jednak znacząco inna. Można powiedzieć, że Lech Poznań ma wszystko na tacy nawet mimo tego, że w Radomiu jeszcze nie wygrał w XXI wieku. Zespół Radomiaka jednak nie walczy obecnie o swój byt w Ekstraklasie w przeciwieństwie do Arki Gdynia, a także towarzyszą mu problemy kadrowe. W sobotnim meczu nie zagra też Rafał Wolski oraz Abdoul Tapsoba, co potęguje przewagę Kolejorza. Zgromadzeni w kinie kibice mają zatem pełne prawo oczekiwać euforii po końcowym gwizdku i znakomitej atmosfery.
Potencjalne święto w związku z historyczną obroną mistrzostwa powinno przenieść się w późniejszych godzinach po zakończeniu spotkania pod stadion przy ulicy Bułgarskiej, gdzie sympatycy Lecha Poznań będą wyczekiwać drużyny, która powróci do stolicy Wielkopolski nocą. Dojazd z galerii Posnania na stadion miejski powinien odbyć się bez większych problemów, bowiem tramwaje linii 13 i 6 będą kursować, co kilka minut. Do reszty fanów zgromadzonych przy Bułgarskiej będzie można się dostać także bliżej 23:00 dzięki tramwajom 18 i 7 z przesiadką autobusową linii 214 i 191. Fani zatem nie powinni martwić się o komfortowe warunki przejazdu.
Komentarze (0)