Mistrzowie Polski po zakończeniu sezonu nie zdecydowali się na wykup Taofeeka Ismaheela. Piłkarz nie mógł liczyć na to, że będzie podstawowym zawodnikiem Kolejorza. Miał kilka udanych momentów przy Bułgarskiej, szczególnie w europejskich pucharach - zapracował m.in. na pseudonim Mr. Conference League. Niemniej jednak, to nie wystarczyło, by klub zapłacił za niego ok. 1,2 mln euro.
Zastanawiano się, jaka przyszłość czeka go w Górniku Zabrze, z którym wiąże go jeszcze kontrakt do końca czerwca 2027 roku. Piłkarz wznowił treningi pod okiem trenera Michala Gasparika i szybko okazało się, że latem raczej nie opuści klubu. Od początku przygotowań sztab chętnie stawiał na 26-latka w meczach sparingowych. Rozegrał on kolejno: 45 minut przeciwko Puszczy Niepołomice, 45 minut przeciwko Hallescher FC, 70 minut przeciwko WSG Tirol i 70 minut przeciwko FC Nordsjaelland.
Trenerzy mogą być zadowolony z dyspozycji 26-latka. Nigeryjczyk wykorzystał swoją szansę podczas obozu w Austrii. Szczególnie zaimponował w ostatnim sparingu, gdy ustrzelił dublet. Niewiele brakowało, a w tym samym meczu dołożyłby też asystę. Media związane z Górnikiem Zabrze opisały jego występ jako koncertowy. Ismaheel udowodnił, że może być ważną postacią w zespole, a dodatkowo może wykorzystać doświadczenie zdobyte na wypożyczeniu w Lechu Poznań.
Od początku swojej przygody z zabrzańskim klubem uchodził za zawodnika o dużym potencjale. W poprzednich sezonach brakowało mu jednak regularności. Dobra forma z okresu przygotowawczego może zaprocentować też w pierwszych meczach nowego sezonu i kibice wreszcie zobaczą Ismaheela, jakiego oczekiwali. Przypomnijmy, że dotychczasowy dorobek w Górniku to 39 spotkań, 3 gole i 5 asyst.
Za kilka dni wróci do stolicy Wielkopolski. Zagra przeciwko Lechowi Poznań
Już za chwilę przed Ismaheelem duże wyzwanie, bo Górnik Zabrze zmierzy się z Lechem Poznań w meczu o Superpuchar Polski. Zawodnik bardzo szybko wróci zatem na Bułgarską, gdzie jeszcze niecałe dwa miesiące temu świętował zdobycie mistrzowskiego tytułu. Czas spędzony w Lechu traktował wyjątkowo i w wywiadach podkreślał, że chciałby pozostać w stolicy Wielkopolski.
- Jestem wdzięczny za czas w Lechu Poznań. Przyszedłem tu na wypożyczenie, a odchodzę ze wspomnieniami na całe życie i pierwszym trofeum w mojej karierze - napisał Ismaheel w pożegnalnym wpisie w swoich mediach społecznościowych.
Lech musi mieć się na baczności, gdyż w takiej sytuacji Ismaheel z pewnością będzie chciał pokazać się z jak najlepszej strony i udowodnić, że potrafi być zawodnikiem robiącym różnicę na boisku. Nie da się ukryć, że 26-latek dobrze zna wielu zawodników Kolejorza i raczej wie, czego można spodziewać się po jego grze.
Oczywiście nie przesądzi to o wyniku spotkania, ale taka znajomość przeciwnika może pomóc samemu trenerowi w odpowiednim przygotowaniu pod ten mecz. Górnik nie będzie traktował tego spotkania towarzysko. W swojej historii tylko raz zdobył Superpuchar Polski w 1988 roku. Pojedynek o trofeum rozpocznie się już w najbliższy czwartek, 16 lipca o godz. 19 na Enea Stadionie.
Komentarze (0)