Lech Poznań UAM przedłuża swoją świetną serię. W starciu z Grotem SMS dokonały formalności

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Lech Poznań UAM przedłuża swoją świetną serię. W starciu z Grotem SMS dokonały formalności - Zdjęcie główne
Autor: Kacper Paterski | Opis: Lech Poznań UAM pędzi do przodu w Ekstralidze.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaLech Poznań UAM niezmiennie pnie się w górę tabeli Ekstraligi Kobiet. Po czarnej serii w starciach z faworytkami, Kolejorz nie zawodzi w starciach z rywalkami w swoim zasięgu. Udowodnił to po raz kolejny dziś po południu w rywalizacji z Grotem SMS Łódź, którą wygrał dość pewnie wynikiem 3:0. Gościnie ani przez chwilę nie straciły kontroli nad spotkaniem i pokazały, że zdecydowanie nie zasługują na miejsce w strefie spadkowej.
reklama

Rewelacyjny gol Marceliny Buś przyniósł Lechowi spokój w grze

reklama

Zespół SMS-u Łódź od początku pokazywał swoim kibicom, że nie zamierza iść w półśrodki próbując wydostać się ze strefy spadkowej Ekstraligi. Starcie z Lechem Poznań UAM i potencjalne zwycięstwo mogło dodać jego piłkarkom skrzydeł, przywracając optymizm po trudnych miesiącach. Gospodynie od początku meczu wysoko atakowały Kolejorza, starającego się przejąć inicjatywę i zapanować nad przebiegiem spotkania. Jednak już na starcie widać było, że nawet odzyskując piłki, będą miały duże problemy z minięciem świetnie zorganizowanej, kompaktowej obrony gościń. 

Ataki Łodzianek były chaotyczne i nieprzygotowane przez co Niebiesko-białe nie miały większych problemów z karceniem przeciwniczek z kontrataków. Równocześnie Poznanianki same pokazywały rywalkom wysoką jakość w rozegraniu, inteligencję boiskową oraz jakość w kontrolowaniu gry. Kunszt Poznanianek dobitnie udowodniła swoim obłędnym strzałem Marcelina Buś już w 9. minucie spotkania. Była, czołowa strzelczyni Śląska popisała się niesamowitym lobem z pokaźnego dystansu, wyprowadzając lechitki na prowadzenie 1:0. 

reklama

Był to piękny techniczny strzał, ale Łodzianki po nim tylko zwiększyły obroty w swojej grze. Przyparte do muru i świadome swojej pogarszającej się sytuacji w tabeli postawiły na zdecydowany atak w grze bez piłki, ale podopieczne Alicji Zając trzymały poziom. Celem gospodyń stało się jak najszybsze przetransportowanie piłki w pole karne, ale zawodniczki Kolejorza znakomicie reagowały na zagrożenia czy to w pojedynkach, czy w niskim bloku. Już wtedy gościnie dość wyraźnie zarysowywały różnicę poziomów między wolicjonalnością, a faktyczną jakością piłkarską. 

Przyjezdne nie pozostawiały niczego przypadkowi w swojej grze na boisku. Stawiały na długie wymiany podań, utrzymywanie się przy piłce i rozegrywanie jej jak po sznurku. Widać było, że pierwsza bramka dała im duży spokój, które przełożył się na rozsądne gospodarowanie siłami. Grot SMS Łódź do końca pierwszej połowy agresywnie atakował lechitki w pressingu, próbując je wytrącić na wszelkie sposoby, ale podopieczne Alicji Zając zawsze wychodziły z opresji obronną ręką. Gospodynie po przerwie potrzebowały czegoś ekstra w ofensywie, aby móc jakkolwiek zaskoczyć zdyscyplinowane taktyczie rywalki.

reklama

Łodziankom ewidentnie zabrakło jakości. Lech wyraźnie zaznaczył swoją wyższość

Grot SMS Łódź wszelkimi dostępnymi sposobami walczył dziś na boisku w drugiej połowie jak o życie. Gospodynie nakładały agresywny pressing na swoje przeciwniczki i na wszelkie możliwe sposoby utrudniały im rozegranie już pod ich bramką. Lech Poznań UAM musiał grać na wysokiej intensywności przy ograniczonej swobodzie ruchów, ale radził sobie zaskakująco dobrze w tych warunkach. Dobrze kontrolował tempo swoich akcji i umiejętnie operował futbolówką w przeciwieństwie do swoich przeciwniczek. 

Gospodyniom może i nie brakowało zapału do pracy, skłonności do poświęceń czy widocznej wolicjonalności przy odbiorach jednakże ich braki jakościowe w kreacji gry nie pozwalały im na powrót do równorzędnej rywalizacji. Lech Poznań UAM skutecznie odpierał kolejne ataki, nakładając na swoje przeciwniczki równie agresywny pressing, co wytrącało z równowagi Grot SMS Łódź. Tym sposobem jego reprezentantki się gubiły, a podopieczne Alicji Zając mogły skuteczniej kontrolować grę przez większość czasu.

reklama

Nawet, kiedy gospodynie dochodziły do dobrych okazji strzeleckich, finalnie i tak podejmowały najgorsze z możliwych decyzji. Jagoda Sapor nie miała zbyt wiele pracy, ale mogła mieć pretensje do swoich koleżanek, że dawały piłkarkom Grotu SMS-u Łódź dochodzić do tak dogodnych szans na uderzenia. W okolicach 60. minuty meczu gospodynie po dobrym momencie zdecydowały się jednak cofnąć do niższego bloku defensywnego przez co Lech Poznań UAM zaczął im jeszcze mocniej zagrażać.

Podopieczne Alicji Zając w swoim stylu stawiały na dynamiczne zagrania na skrzydła, skąd szukano okazji na dośrodkowania lub samodzielne rajdy na bramkę. Długie podania przeszywające linie poszczególnych formacji nie zdawały jednak egzaminu przez większość drugiej połowy, ale to i tak nie miało większego znaczenia. Lech Poznań UAM tak czy siak utrzymywał korzystny wynik wykorzystując między innymi brak techniczne Łodzianek, które uniemożliwiały im doprowadzenie do remisu.

Niebiesko-białe skutecznie zabijały mecz i doprowadziły sprawy do końca w najlepszym możliwym stylu. W 75. minucie zdołały wbić przeciwniczkom jeszcze jednego gola na 2:0 po fenomenalnie zawiązanej akcji zespołowej pod polem karnym gospodyń. Kwadrans później powtórzył swoją fenomenalną akcję zespołową i tym sposobem za sprawą uderzenia Klaudii Wojtkowiak zakończyły spotkanie wynikiem 3:0.

Lech Poznań UAM po zwycięstwie z Grot SMS-em Łódź zyskał nad nim czteropunktową przewagę, mając dziewięć meczów na swoim koncie. Morale zawodniczek Kolejorza stały się tym samym jeszcze mocniejsze na trzy spotkania przed zakończeniem rundy jesiennej.

 

Grot SMS Łódź - Lech Poznań UAM 0:3 (0:1) 

 

Gole: 9. Buś, Wiśniewska 76., Wojtkowiak 91. - Lech UAM

Grot: Sowalska - Komar, Kroupa, Montgomery, Bartczak, Filipczak, Pągowska, Cuperova, Potrykus, Urbańczyk, Osajkowska. 

Lech: Sapor - Poniedziałek, Ostopinka, Buś, Piechocka, Kuśmierczyk, Kuleczka, Związek, Sworska, Figura, Klimczak 

Sędziowała: Ewa Augustyn

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo