reklama

Druga porażka beniaminka. "Nie powinno być karnego, ale porażkę bierzemy na klatę"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: Energa Checz Marcus Gdynia/Adam Pyszka

Druga porażka beniaminka. "Nie powinno być karnego, ale porażkę bierzemy na klatę" - Zdjęcie główne

Lech Poznan UAM przegrał wdrugi mecz w sezonie | foto Energa Checz Marcus Gdynia/Adam Pyszka

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Piłka nożna Są chwalone za swoją grę, ale drugi raz w tym sezonie nie przyniosło to punktów. Piłkarki Lecha Poznań UAM przegrały na wyjeździe z TKKF Checz Marcus Gdynia 2:3. Przez ponad dwadzieścia minut meczu grały w osłabieniu, a trzeciego gola straciły w doliczonym czasie gry.
reklama

Mecz rozpoczął się dla poznanianek wysmienicie, bo już w szóstej minucie, kiedy to Julia Przybył dośrodkowała do znajdującej się bez krycia Alicji Piechockiej. Ta po chwili cieszyła się ze swojego pierwszego gola dla Kolejorza. Zespół Alicji Zając nie tylko więcej utrzymywał się przy piłce, ale przede wszystkim stwarzał sobie kolejne okazje do podwyższenia prowadzenia. Do tego dobrze funkcjonowała defensywa, a w bramce czujna była Anna Laskowska. W 36. minucie na tablicy widniał jednak remis 1:1. Laskowska przegrała pojedynek sam na sam z Mają Oleszczuk.

Po zmianie stron mecz był wyrównany, ale to poznanianki ponownie jako pierwsze wyszły na prowadzenie. Tym razem świetnym lobem z okolic narożnika pola karnego popisała się Julia Przybył. Po chwili jednak znowu był remis, Łucja Tabor wykorzystała rzut karny.

Na dwadzieścia minut przed końcem meczu drugą żółtą kartkę otrzymała Monika Poniedziałek. Pomimo gry w osłabieniu poznanianki dobrze broniły, ale i miały swoje szanse na zdobycie gola. Niestety w czwartej minucie doliczonego czasu gry to ekipa gospodarzy wyszła na prowadzenie, po trafieniu Patrycji Guzewicz. Trzy punkty pozostały w Trójmieście.

Czujemy niedosyt. Mecz pełen emocji, strzelamy na 1:0 po fajnej bramce, potem wyrównanie. Dalej akcja Julki Przybył, po chwili karny, którego moim zdaniem nie powinno być i ponownie mamy remis. Dwie żółte kartki dla zawodniczki, spotkanie na styku. Niepotrzebnie się podpaliłyśmy, jednak zbieramy cały czas doświadczenie. Jest dużo fizyczności, agresji, emocji, ale tak też było, kiedy sama grałam jeszcze w barwach Polonii Poznań

- komentowała Alicja Zając, trenerka Lecha Poznań UAM, dodając:

Żałujemy, bo remis na tak trudnym terenie byłby dla nas dobrym wynikiem. Bierzemy porażkę na klatę. Teraz trenujemy, żeby u siebie wygrać z Radomiem. Na pewno smutne jest to, że szkoleniowiec gospodarzy mówi, że grają czwartą kolejkę i jesteśmy najlepszym z tych dotychczasowych zespołów, lepszym od nich, ale nie wygrywamy.

Teraz przed niebiesko-białymi domowy mecz. W sobotę, 16 września o 12:00 lechitki zagrają przy ulicy Zagajnikowej z sąsiadem w ligowej tabeli, Sportową Czwórką Radom.

TKKF Checz Marcus Gdynia - Lech Poznań UAM 3:2 (1:1)

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama