Trener Maciej Tokarczyk zaskoczył wyjściową jedenastką na sobotnie spotkanie. W porównaniu z ostatnim meczem, w defensywie pozostał jedynie Oleksandr Azatsky. Wraz z nim linię obrony utworzyli Karol Kalata oraz Bartosz Lelito. Od pierwszej minuty wystąpili także Antoni Młynarczyk i Patryk Kusztal.
Dominacja od pierwszego gwizdka
Gospodarze stanęli na przeciwko Arki Gdynia bez żadnych kompleksów. Od początku narzucili swój ofensywny styl i rzadko pozwalali przyjezdnym na opuszczanie własnej połowy. Ogromną przewagę Zieloni mieli w bocznej strefie boiska - nieuchwytni dla obrońców pozostawali Jakub Apolinarski oraz Marcel Stefaniak.
Pierwszy z nich mógł już po pierwszym kwadransie mieć na swoim koncie asystę, ale piłki zagranej wzdłuż bramki nie zdążył musnąć Mateusz Stanek. Warta przez kolejne minuty nie zatrzymywała się i konsekwentnie poszukiwała otwarcia wyniku. Dwukrotnie przed szansą stanął Antoni Młynarczyk - raz posłał piłkę obok słupka, a przy drugiej próbie został zablokowany przez Javiego Domingueza.
Arka próbowała przejąć inicjatywę, całym zespołem przeniosła się na połowę gospodarzy. Podopieczni trenera Tokarczyka bardzo mądrze zamknęli środek, zmusili przeciwnika do gry po obwodzie, a następnie pressingiem wypchnęli na drugą stronę. Rozkojarzeni zawodnicy przyjezdnych po chwili łatwo oddali piłkę Zielonym. Jedyne zagrożenie, o ile można tak nazwać tę sytuację, Arka stworzyła w 39. minucie, gdy z lewej strony boiska dośrodkowywał Dawid Gojny. Nikt jednak tego zagrania nie przeciął.
Warta swoją dominację potwierdziła na kilka minut przed przerwą. Kolejne świetne przejęcie piłki w środku zaowocowało prostopadłym podaniem do Antoniego Młynarczyka. Ofensywny pomocnik mógł rzucić pod nosem: "do trzech razy sztuka!" i za moment cieszyć się z kolegami po objęciu prowadzenia. Tym razem popisał się znakomitym wykończeniem.
Arka bez żadnych argumentów po przerwie
Po zmianie stron Warta nie zrezygnowała z ofensywnego nastawienia i dążyła do podwyższenia wyniku. Zieloni bardzo dobrze zdobywali przestrzeń na boisku, potrafili zagrać efektownie na małej przestrzeni. Zawodziła jedynie skuteczność m.in. przy strzałach Młynarczyka czy Łysiaka. W drużynie gości więcej jakości wnieśli rezerwowi - groźnie pod bramką Leo Przybylaka zrobiło się po akcji Natana Dzięgielewskiego.
Po godzinie gry na boisku ponownie w koszulce Warty zameldował się Kacper Szymanek. U skrzydłowego można było zauważyć dużą determinację i wolę walki. Stary-nowy gracz w drużynie od razu podkręcił tempo i szybko mógł wpisać się na listę strzelców. Ale co się odwlecze, to nie uciecze. Jak się okazało, Szymanek potrzebował zaledwie siedmiu minut, by wprowadzić trybuny w stan euforii. W tej akcji pokazał swój prawdziwy kunszt - szybkość, drybling i wykończenie przy dalszym słupku.
Warta ani na moment nie traciła kontroli na boisku. W ostatnich minutach Arka częściej znajdowała się w posiadaniu piłki, miała też kilka sytuacji po stałych fragmentach gry, lecz żadna nie przyniosła konkretów w postaci bramki kontaktowej. W doliczonym czasie gry gospodarze efektownie zamknęli spotkanie za sprawą Aleksandra Wołczka, który przymierzył w samo okienko.
Zieloni w znakomitym stylu powrócili do domu i nawiązali tym samym do ubiegłorocznej inauguracji w Ogródku, gdy po emocjonującym spotkaniu pokonali Zagłębie Sosnowiec. Wygrana w Poznaniu była najlepszą reakcją na ostatnie dwa mecze, w których drużynie nie udało się sięgnąć po komplet punktów.
Warta Poznań - Arka Gdynia 3:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Antoni Młynarczyk 41', 2:0 Kacper Szymanek 66', 3:0 Aleksander Wołczek 90+3'
Składy:
Warta: Leo Przybylak - Bartosz Lelito, Oleksandr Azatsky, Karol Kalata - Jakub Apolinarski (84. Jakub Kendzia), Karol Łysiak, Jan Niedzielski, Marcel Stefaniak (59. Dmytro Avdeev) - Patryk Kusztal (76. Aleksander Wołczek), Mateusz Stanek (76. Michał Smoczyński), Antoni Młynarczyk (59. Kacper Szymanek)
Arka: Jędrzej Grobelny - Konrad Gruszkowski, Javi Dominguez, Marco Komenda, Dawid Gojny - Elian Demirović (62. Dominik Kun), Bartłomiej Pawłowski (46. Filip Waluś), Maciej Ambrosiewicz - Kuba Solecki (85. Jakub Kowalski), Elmedin Rama (62. Vladislavs Gutkovskis), Michał Milewski (46. Natan Dzięgielewski)
Żółte kartki: Niedzielski (Warta) - Komenda (Arka)
Sędziował: Marcin Kochanek (Opole)
Komentarze (0)