Liga Narodów UEFA powoli dobiega końca, a przed nami ostatnia w tym roku porcja reprezentacyjnego grania. Selekcjonerzy odkrywają już karty przed finałową serią spotkań, a listę powołanych do reprezentacji Szwecji ogłosił Graham Potter. W kadrze ponownie znalazło się miejsce dla Patrika Walemarka, który na poprzednim zgrupowaniu pokazał się z bardzo dobrej strony. Ostatnimi występami zapracował na to, by utrzymać miejsce w drużynie.
Wtedy zachwycił selekcjonera. Teraz znów może zagrać z Polską
Reprezentacja Szwecji rozegra w listopadzie dwa spotkania - najpierw u siebie z Bośnią i Hercegowiną, a trzy dni później z Polską we Wrocławiu. Szwedzi znajdują się obecnie na pierwszym miejscu w grupie i mają na koncie dziesięć punktów. Zwycięstwo już w pierwszym meczu pozwoli im przypieczętować awans do najwyższej dywizji rozgrywek.
- Czekają nas dwa bardzo trudne mecze, które poprzedzi, mam nadzieję, tydzień udanych przygotowań. Zaczęliśmy dobrze Ligę Narodów i nie chcemy tego zmarnować, choć wciąż przed nami długa droga - powiedział selekcjoner przy ogłaszaniu powołań na najbliższe zgrupowanie.
Patrik Walemark stanie przed szansą ponownego występu przeciwko Biało-Czerwonym, a to właśnie wtedy błysnął na oczach selekcjonera. Skrzydłowy Lecha Poznań otrzymał szansę debiutu od pierwszych minut (wcześniej pojawił się z ławki w meczu z Rumunią) i od razu czuł się na boisku bardzo pewnie. Ostatecznie spędził na murawie 80 minut i miał udział przy jednej z bramek. To właśnie po jego podaniu Viktor Gyökeres ustalił wynik spotkania na 3:1.
Piłkarz Lecha pokazał wówczas, że może być wartościowym elementem ofensywy reprezentacji. Niestety, nie udało mu się dokończyć poprzedniego zgrupowania, gdyż z powodu infekcji musiał opuścić drużynę narodową i wrócić do Poznania - nie wystąpił w dwóch ostatnich meczach.
Szwedzi mają w kim wybierać. Walemark powalczy o umocnienie pozycji
Na liście powołanych nie brakuje również głośniejszych nazwisk oraz poważnych konkurentów dla Walemarka. Po przerwie spowodowanej kontuzjami do reprezentacji wracają Dejan Kulusevski z Tottenhamu Hotspur oraz Anthony Elanga z Newcastle United. Graham Potter postanowił przy okazji przyjrzeć się także nowym twarzom. Szansę na debiut w seniorskiej kadrze otrzymał skrzydłowy Alieu Njie, który zbiera dobre recenzje za występy w Fiorentinie.
Trudno jednak pominąć tak wyśmienitą formę zawodnika Lecha Poznań, który od poprzedniego zgrupowania rozegrał siedem spotkań, w których zanotował cztery gole. Łącznie to już 23 mecze, 12 bramek oraz 5 asyst tego piłkarza na przestrzeni całego sezonu. Walemark zapisuje liczbę w protokole meczowym średnio co 90 minut.
Komentarze (0)