Jakub Kamiński zabrał głos po wielkim transferze do Benfiki. Jest świadomy ciążącej presji

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Jakub Kamiński zabrał głos po wielkim transferze do Benfiki. Jest świadomy ciążącej presji - Zdjęcie główne
Autor: Benfica Lizbona | Opis: Jakub Kamiński trafił do wielkiej, europejskiej marki i opowiedział o swoich odczuciach.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWczorajszy dzień był z pewnością wyjątkowy dla wszystkich sympatyków Lecha Poznań. Oto bowiem Jakub Kamiński, którego dynamiczny rozwój przy Bułgarskiej można było oglądać przez blisko siedem sezonów, związał się kontraktem z jedną z największych marek w europejskim futbolu. Reprezentant Polski trafił do Benfiki Lizbona po tym, gdy ta wykupiła go z 1. FC Koeln. Piłkarz zdołał już podzielić się swoimi pierwszymi wrażeniami po dołączeniu do ekipy 38-krotnego mistrza Portugalii.
reklama
reklama

Wspaniała nagroda za wspaniały sezon. Były piłkarz Lecha Poznań jest na fali

Tegoroczne lato było dla Jakuba Kamińskiego bardzo dynamiczne. 1. FC Koeln ledwie zdołał go wykupić z Wolsfburga za 5,5 miliona euro, żeby następnie sprzedać go do Benfiki Lizbona za 20 milionów euro. Tym samym Niemcy odnotowali drugi najwyższy wynik sprzedażowy w historii swojego klubu. Polak stał się drugim najdrożej sprzedanym piłkarzem tego klubu zaraz po Anthonym Modeste. Francuz w sezonie 2018/19 przeniósł się za niewiele więcej, bo 29 milionów euro do chińskiego TJ Tianhai. Mistrz Polski z Lechem Poznań okazał się zatem więcej wart na rynku niż sam Lukas Podolski, ale też Jhon Cordoba, Ondrej Duda, Kevin Wimmer, a nawet Serhou Guirassy, który podbija serca fanów w Dortmundzie.

reklama
Rozwiń

Tak wielka wartość Jakuba Kamińskiego na rynku nie może jednak dziwić. Miniony sezon w 1. FC Koeln był wręcz przełomowy dla Polaka po tym, gdy zagubił się w chaotycznym środowisku Wolfsburga. Rzucany z pozycji na pozycję w stale zmieniajacym się schemacie taktycznym kolejnych szkoleniowców Polak nie miał szans na ustabilizowanie formy. Szczególnie, że w pewnym momencie cieniem na jego dyspozycji kładły się też problemy zdrowotne. Tymczasem w nowym klubie, gdzie za sterem stał Lukas Kwasniok wszystko zaczęło się układać. Pomysł na Jakuba Kamińskiego okazał się trafiony, a świetne liczby tylko to potwierdzają. 

Rozwiń

Siedem goli, pięć asyst i ponad 3 tysiące minut rozegranych w pełnych 34 meczach Bundesligi jasno podkreślają, że Polak spisał się po prostu znakomicie. Liczby wreszcie zaczynały nawiązywać do tych z ostatniego roku gry w barwach Lecha Poznań, kiedy to wraz ze swoją ekipą wywalczył mistrzostwo w 2022 roku. Odnotował wtedy dziewięć goli i aż osiem asyst w 33 spotkaniach PKO BP Ekstraklasy. Kibicom z pewnością brakowało właśnie takiego zawodnika, który spisywał się znakomicie w ostatnim roku gry przy Bułgarskiej. 

reklama
Rozwiń

Nie wszystko złotem co się świeci. W Benfice Kamiński będzie musiał sprostać wielkim oczekiwaniom

Jakub Kamiński przechodząc do Benfiki Lizbona pokazuje, że znajduje się na fali i nie zamierza odpuszczać nadarzających się okazji na sportowy progres. Polscy kibice niedawno przekonali się o tym, że w Portugalii ich rodacy mogą znakomicie zaadaptować się do panujących tam warunków. Kiwior, Bednarek i Pietuszewski wspólnymi siłami doprowadzili w końcu do mistrzostwa FC Porto, a zatem drugiego giganta na krajowym podwórku. Z tego względu naturalnym jest, że w tej części Półwyspu Iberyjskiego zapanował wielki hype na Polaków, co może sprzyjać byłemu piłkarzowi Szombierek Bytom.

Rozwiń

Jakub Kamiński mimo wszystko trafi jednak do zdecydowanie innego środowiska niż jego koledzy z reprezentacji Polski. Po pierwsze aklimatyzacja może okazać się trudniejsza, bowiem w obecnym zespole nie ma żadnego Polaka, który mógłby szczególnie zadbać o dobre wejście "Kamyka" w kompletnie nowe środowisko. Na dodatek sama Benfica znajduje się obecnie w dość trudnym położeniu. Zmienił się trener po odejściu Jose Mourinho, a ponadto z klubu odeszli ważni zawodnicy jak Kökçü czy Otamendi. Pewny swojej przyszłości nie jest też Gianluca Prestianni. Sytuacja w kontekście budowy kadry jest zatem rozwojowa i obecnie trudno jest ocenić, jak wysoko będzie znajdować się sufit drużyny.

reklama

Dodatkowo ciążyć będzie na niej duża presja w kontekście natychmiastowego powrotu na sam szczyt po tym, gdy sezon temu oddała prym wspomnianemu Porto, samemu zajmując trzecią lokatę. Na dodatek straciła też szansę na Ligę Mistrzów w nadchodzącym sezonie, pomimo tego, że jeszcze niedawno toczyła boje z Realem Madryt w fazie pucharowej tych rozgrywek. Na domiar złego klub z Lizbony od samego początku nie będzie pewny swojego uczestnictwa także w Lidze Europy, bowiem będzie musiał przejść kwalifikacje. Jakub Kamiński od początku swojej nowej przygody skupia się jednak tylko na pozytywach. 

- W zasadzie już od pierwszych chwil w tym klubie można dostrzec jego wielkość. Również pod względem historii. Mam nadzieję, że wiele razem osiągniemy. Na ulicach widać, ile Benfika znaczy dla mieszkańców - każdy w mieście spaceruje w jej koszulce. Wszędzie w całej Portugalii czy na świecie widać kibiców tej drużyny, co jest bardzo ważne dla piłkarzy. Nakłada to na nas równocześnie dużą presję, ale pozostaje mi się do niej tylko przyzwyczaić - opowiadał o swoich odczuciach Jakub Kamiński świeżo po podpisaniu kontraktu. 

Lizbona stanie się rajem dla byłego piłkarza Lecha Poznań? Ma cechy, które są dla kibiców największą wartością

Były piłkarz Lecha Poznań jest bardzo pewny swoich umiejętności i jest to w pełni zrozumiałe, biorąc pod uwagę jego osiągnięcia w poprzednim sezonie. Rok w 1. FC Koeln pozwolił mu kształcić się na ścieżce piłkarskiego lidera, którym niepodważalnie był w niemieckim klubie. Często ratował swoich kolegów z opersji, a dodatkowo bardzo dużo zyskał na znaczeniu w reprezentacji Polski, stając się jej nieusuwalnym elementem. To właśnie w niej udowodnił, że jego kapitalna dyspozycja nie sprowadza się wyłącznie do pomysłu Lukasa Kwasnioka, ale jest też zasługją jego wyjątkowych, indywidualnych predyspozycji.

Rozwiń

W szczególności, jeśli mówimy o tym, co zyskuje Benfika Lizbona na transferze Kamińskiego no to trzeba powiedzieć w pierwszej kolejności o intensywności. Dawny młodzieżowiec Lecha Poznań był jedną z wiodących postaci w Bundeslidze w kontekście wykonywanych sprintów na tle swoich rywali z innych zespołów. Jego pracowitość, dynamika oraz mobilność objawiała się też doskonale w multipozycyjności. Kamiński inaczej niż we wcześniejszych latach nie ograniczał się do ról skrzydłowego, bocznego pomocnika czy obrońcy, ale też aktywnie grał na większości pozycji w środku pola czy jako jeden z napastników. Jeśli trener Marco Silva będzie chciał grać wysokim, agresywnym pressingiem oraz w ambitny sposób pod względem taktyki, to Kamiński będzie złotym wyborem.

- Kiedy dzwoni do ciebie Benfica, nie zastanawiasz się dwa razy. Dla mnie to była łatwa decyzja, żeby wykonać kolejny krok w stronę europejskich pucharów, grać w jednym z największych klubów. Benfica była ku temu najlepszą opcją. Zobaczymy jak sytuacja rozwinie się w tym sezonie, ale zrobię co w mojej mocy, żeby pokazać swoją jakość na boisku. Myślę, że mogę wiele wnieść do drużyny. Rozegrałem dobry sezon w Bundeslidze, mam tam rozegranych 100 spotkań w wieku 24 lat, a więc nie brakuje mi doświadczenia. Brałem też udział w mistrzostwach świata z reprezentacją Polski, więc mogę wnieść do szatni zarówno tę wiedzę jak i jakość. Jestem dość szybkim zawodnikiem - potrafię też grać jako skrzydłowy, "dziesiątka" jak również w parze z napastnikiem. Chcę pokazać swoją wszechstronność w tym sezonie - deklarował nowy nabytek Benfiki Lizbona. 
 
Kibice Benfiki mają duże szanse pokochać Jakuba Kamińskiego tak jak stało się to w 1. FC Koeln. Były piłkarz Lecha ma po swojej nie tylko nieprzeciętne umiejętności piłkarskie, ale też wartościowe cechy charakteru mogące uosabiać ambicje Portugalczyków. Reprezentant Polski gra na boisku z ogromnym poświęceniem dla swojego zespołu i w związku z tym trudno jest o lepszy argument, potwierdzający, że fani jego nowego klubu będą traktować go jak swojego ulubieńca. Sam piłkarz, który swoją przygodę zaczynał w Szombierkach Bytom podkreślał swoje oddanie dla Benfiki Lizbona oraz maksymalne ambicje od pierwszych chwil w klubie. Relacje między iście fanatycznymi sympatykami tej ekipy, a ambitnym Polakiem malują się zdecydowanie w jasnych barwach. 
 
- Wspierajcie nas, będziemy dla was walczyć na boisku i za tę koszulkę oraz klub. Na pewno zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby zaprezentować się jak najlepiej przed wami. Pokażę to na boisku - przekazał fanom Benfiki były piłkarz Lecha Poznań, Jakub Kamiński.
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo