reklama

Latem wrócą do Warty Poznań. Mają szansę zabłysnąć w pierwszym zespole?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Latem wrócą do Warty Poznań. Mają szansę zabłysnąć w pierwszym zespole? - Zdjęcie główne
Autor: Jakub Wyderski | Opis: Trudno przebić się do pierwszego zespołu Warty Poznań. Większość młodych zawodników szuka gry w innym miejscu.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWarta Poznań stoi przed zadaniem zbudowania kadry na nowy sezon w Betclic 1. Lidze. Zieloni ogłosili już pierwszy transfer, a także poinformowali o przedłużeniu umowy z trenerem Maciejem Tokarczykiem. Do drużyny wrócą młodzi piłkarze, którzy ostatnie pół roku spędzili na wypożyczeniu. Jak wyglądała ich runda wiosenna?
reklama

Jeszcze przed rozpoczęciem minionego sezonu, gdy Warta dokonywała całkowitej rewolucji kadrowej, w pierwszym zespole nie znalazło się zbyt wiele nazwisk z akademii. Spora liczba młodych zawodników pożegnała się w ogóle z klubem, nie dostając wcześniej szans. Wyjątkiem okazał się Michał Smoczyński, który za czasów gry na zapleczu Ekstraklasy, kilkukrotnie usiadł na ławce i nowy sezon już w Betclic 2. Lidze rozpoczął jako podstawowy zawodnik. Zgłoszony do rozgrywek został też Iwo Wojciechowski, ale jesienią otrzymał tylko dziesięć minut w lidze i występował głównie w rezerwach.

Trener Tokarczyk miał pod ręką jeszcze trzech piłkarzy, którzy formalnie byli zawodnikami pierwszej drużyny. Artur Gaża, Patryk Rychlik i Igor Stańczak pojawiali się na ławce, gdy Warta jesienią miała jeszcze problemy kadrowe. Żaden z nich nie miał jednak okazji, by wejść na boisko. Zimą zapadła decyzja, by wypożyczyć ich do klubów z niższego szczebla.

reklama

Są związani z Wartą od kilku lat, a nie dostali swoich szans. Bliżej im do odejścia

Patryk Rychlik trafił do Kluczevii Stargard, występującej na poziomie Betclic 3. Ligi gr. II. Zadebiutował na początku marca w meczu z Lechem II Poznań i od razu przyczynił się do zaskakującego zwycięstwa. Łącznie zanotował jednak tylko osiem spotkań w zespole, kilka spędził na ławce. Miał całkiem udaną końcówkę sezonu, bo w przedostatniej kolejce zdobył gola przeciwko Polonii Środa Wielkopolska, a w meczu zamykającym rozgrywki zanotował dwie asysty z Wikędem Luzino. Oba mecze Kluczevia przegrała, ale finalnie nie miało to negatywnego wpływu na ich pozycję w tabeli. Drużyna skończyła bezpiecznie na 11. miejscu.

reklama

Środkowy obrońca trafił do Warty trzy lata temu z Pogoni Szczecin, ale ani razu nie dostał poważnej szansy w zespole. W sezonie 23/24 debiutował w Ekstraklasie i wydawało się, że na niższym szczeblu będzie w stanie pomóc Zielonym dużo bardziej. To było jego trzecie wypożyczenie, a w maju skończył 21 lat. Na ten moment wydaje się, że podzieli los pozostałych piłkarzy, którzy w ostatnich miesiącach bezskutecznie próbowali przebić się do pierwszej drużyny. 

Igor Stańczak nie błysnął w Warcie Poznań, za to zimą dostał szansę w Warcie Sieradz. Tyle, że nie zrobił tam furory. Siedem spotkań, jeden raz w wyjściowym składzie. Od miesiąca zero minut w barwach drużyny, która do końca walczyła o baraże o awans do Betclic 2. Ligi. Jego kontrakt wygasa wraz z końcem czerwca, a zatem 19-latek może pożegnać się z Zielonymi w letnim okienku. Klub sprowadził na tę pozycję jego rówieśnika, Jakuba Kendzię ze Stali Stalowa Wola. Stańczakowi najpewniej pozostałoby kolejne wypożyczenie lub gra w rezerwach - jesienią miał 11 meczów w drugim zespole, zdobył 5 bramek.

reklama

Pomocnika jeszcze nie można skreślić. Czy wykorzysta okazję?

Największy znak zapytania można postawić przy nazwisku Artura Gaży. To 18-letni defensywny pomocnik, którego Warta ściągnęła przed minionym sezonem ze Stali Rzeszów. Zawodnika dobrze zna trener Tokarczyk, który w sezonie 2023/24 jako trener Stali wprowadzał nastolatka do drużyny w Centralnej Lidze Juniorów. Sezon później Gaża otrzymywał też szanse na poziomie Betclic 1. Ligi. Łącznie zaliczył 129 minut w pierwszym zespole Rzeszowian. 

W Warcie takich szans nie było, więc zimą udał się na wypożyczenie do IV-ligowej Polonii Łaziska Górne. Drużynę prowadzi Piotr Mrozek, prywatnie ojciec pierwszego bramkarza Lecha Poznań. Pod jego wodzą Gaża mógł wreszcie zebrać sporo minut. Wiosną wystąpił w 17 spotkaniach, a nawet wspomagał tamtejsze rezerwy. Zakończył rozgrywki z zespołem na 8. miejscu w tabeli. 

reklama

Jego kontrakt w Poznaniu obowiązuje do końca czerwca 2027 roku, a zatem najbliższy okres przygotowawczy może okazać się dla niego decydujący. Gaża na pewno nie pozostaje bez szans, Zieloni na pewno skorzystaliby na obecności jeszcze jednego piłkarza w środku pola.

Warta Poznań nie opublikowała jeszcze swoich planów na nadchodzące tygodnie, ale do treningów powinna wrócić jeszcze w tym miesiącu. Pierwsza kolejka Betclic 1. Ligi zostanie rozegrana w dniach 24-27 lipca.

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo