Lech od początku musiał gonić wynik
Lech Poznań podejmował Lechię Gdańsk w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych. Temperatura wynosiła -9 stopni Celsjusza, natomiast odczuwalna wynosiła –17 stopni.
Już w 2. minucie spotkania Lechia przeprowadziła składną akcję, którą precyzyjnym strzałem w prawy róg bramki zakończył Tomasz Neugebauer. Od tego momentu goście prowadzili 1:0.
Po stracie gola gra się wyrównała, jednak w 20. minucie podopieczni trenera Johna Carvera byli bliscy podwyższenia prowadzenia. W dogodnej sytuacji znalazł się Tomasz Wójtowicz, lecz świetną interwencją popisał się Bartosz Mrozek, ratując Kolejorza przed utratą drugiej bramki.
Lech w końcu odpowiedział. W 27. minucie Gurgul zagrał na lewe skrzydło do Leo Bengtssona, który zszedł z piłką do środka i podał w pole karne do Alego Gholizadeha. Irańczyk oddał strzał, który początkowo został obroniony, jednak przy dobitce był już bezbłędny, doprowadzając do wyrównania.
W 42. minucie bliski szczęścia był Mena, lecz jego uderzenie w polu karnym zatrzymało się na poprzeczce. Tuż przed przerwą Lech mógł wyjść na prowadzenie za sprawą Mikaela Ishaka. Leo Bengtsson dośrodkował z prawej strony do kapitana Kolejorza, jednak jego strzał był zbyt słaby, by zaskoczyć bramkarza Lechii, który sparował piłkę na bok. Do przerwy mieliśmy 1:1.
Kolejorz zaspał na początku drugiej połowy. Dwa szybkie gole Lechii
Po zmianie stron lechici szybko znaleźli się w opałach. Najpierw Kacper Sezonienko oddał mocny strzał w światło bramki, jednak Bartosz Mrozek popisał się kapitalną interwencją. Minutę później podopieczni trenera Nielsa Frederiksena nie mieli już jednak tyle szczęścia. Camilo Mena wrzucił piłkę w pole karne, a Antonio Milić skiksował przy próbie wybicia futbolówki, kierując ją do własnej bramki.Tym samym lechici po raz drugi w tym meczu musieli gonić wynik. Niestety, w 55. minucie gospodarze ponownie dali się zaskoczyć. Aleksandar Cirković napędził atak Lechii Gdańsk i rozprowadził akcję na lewą stronę, gdzie znajdował się Tomas Bobcek. 24-letni napastnik oddał strzał z ostrego kąta, po którym Mrozek skapitulował po raz trzeci.
W 63. minucie trener Niels Frederiksen zareagował, decydując się na potrójną zmianę. Boisko opuścili Joel Pereira, Leo Bengtsson oraz Filip Jagiełło, a w ich miejsce pojawili się Robert Gumny, Luis Palma i Patrik Walemark. Po tych roszadach gra Kolejorza nieco się ożywiła, jednak nadal brakowało konkretów pod bramką rywala.
Ostatecznie mecz zakończył się porażką Lecha 1:3 i podopieczni trenera Nielsa Frederiksena po 18. rozegranych kolejkach mają na swoim koncie 26 punktów. Już we wtorek, 3 lutego, lechici zagrają na wyjeździe zaległe spotkanie z Piastem Gliwice w ramach 4. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Mecz odbędzie się o godzinie 20:30.
Lech Poznań - Lechia Gdańsk 1:3 (1:1)
Bramki: Gholizadeh 26. - Lech, Neugebauer 2., Milić (sam.) 47., Bobcek 55. - LechiaLech: Mrozek - Pereira (63. Gumny), Skrzypczak, Milić, Gurgul (85. Moutinho) - Kozubal, Jagiełło (63. Walemark) - Gholizadeh (85. Agnero), Rodriguez, Bengtsson (63. Palma) - Ishak
Lechia: Paulsen - Wójtowicz, Pllana, Rodin, Vojtko - Mena (79. Kurminowski), Żelizko, Neugebauer, Sezonienko (76. Viunnyk), Cirković - Bobcek
Kartki: Palma 90. - Lech, Cirkovic 89., Neugebauer 90. - Lechia
Sędziował: Karol Arys
Komentarze (0)