Transferowy rollercoaster - dwóch zawodników na ostatniej prostej, ale…
Henszel ujawnił, że Lech był o krok od ogłoszenia dwóch nowych zawodników. Jeden z piłkarzy miał już kupione bilety lotnicze i umówione testy medyczne, lecz w ostatniej chwili wybrał inny klub. Podobny scenariusz powtórzył się dzień później – wtedy decyzję zmienił sam menadżer zawodnika.
- Nie chcę rzucać dat i mówić, bo w tej chwili to bardzo dynamiczny proces. Do 2 września musimy zgłosić kadrę na europejskie puchary i to jest dla nas kluczowa data - podkreślił Henszel.
Otworzyło się wiele nowych opcji
Najwięcej emocji budzi pozycja napastnika. Lech od miesięcy zapowiada, że pozyskanie „dziewiątki” jest sprawą priorytetową. Według Henszla klub działa w tym kierunku bardzo intensywnie, a sytuacja wokół obecnych napastników sugeruje również możliwe odejścia.
Nie jest tajemnicą, że Filip Szymczak wzbudza zainteresowanie innych drużyn i wiele wskazuje na to, że opuści Lecha jeszcze w tym oknie. To z kolei wymusza przyspieszenie rozmów nad wzmocnieniem ataku.
- Działamy intensywnie w tym temacie i w najbliższych dniach naprawdę sporo się wydarzy. Wiem, że kibice wykazują dużą cierpliwość w kwestii transferu napastnika. To okienko transferowe jest dla Lecha mocne - biorąc pod uwagę zawodników, którzy już tutaj trafili. Wciąż jednak brakuje napastnika, choć wielokrotnie podkreślaliśmy, że ta sprawa jest dla nas priorytetem. Dużo dzieje się również wokół zawodników obecnie znajdujących się w kadrze pierwszego zespołu, zwłaszcza napastników. A skoro jest tak wiele ruchów transferowych związanych z naszymi napastnikami w kontekście odejść, to naturalne, że musi się też sporo wydarzyć w kontekście transferów przychodzących - zaznaczył Henszel.
Choć menedżer ds. komunikacji i relacji z otoczeniem w Lechu Poznań nie chciał podawać konkretnych dat transferów, cel jest jasny - do 2 września, kiedy klub musi zgłosić kadrę na Ligę Europy lub Ligę Konferencji Europy, w drużynie mają pojawić się nowi piłkarze.
Komentarze (0)