Dla Alego Gholizadeha końcówka poprzedniego sezonu była wyjątkowo bolesna. Irańczyk prezentował się bardzo dobrze i był jednym z ważniejszych zawodników mistrzowskiego Lecha Poznań. Niestety, w wyjazdowym spotkaniu z Motorem Lublin doznał poważnego urazu. Badania wykazały zerwanie więzadła krzyżowego przedniego w lewym kolanie, co oznaczało koniec sezonu i wielomiesięczną przerwę. Na dodatek wygasał kontrakt Irańczyka, który ostatecznie udało się przedłużyć do końca czerwca 2027 roku.
Skrzydłowy w pierwszym tygodniu czerwca przeszedł operację w Iranie u zaufanego lekarza, z którym współpracował już wcześniej w trakcie swojej kariery. To właśnie tam rozpoczął również rehabilitację. W trakcie swojego pobytu w ojczyźnie korzystał ze znajdującego się w Teheranie Narodowego Ośrodka Sportowego, który mieści się zaledwie kilka minut drogi od domu zawodnika. Gholizadeh pracował ciężko po kilka godzin dziennie, by wrócić do Polski i kontynuować rehabilitację tu na miejscu. Lech Poznań od początku informował, że pierwszy etap jego powrotu do zdrowia ma potrwać około trzech miesięcy.
Pierwszy etap już za nim. Kiedy Irańczyk wróci na boisko?
Ali Gholizadeh część rehabilitacji w Iranie ma już za sobą. Dobra wiadomość jest taka, że zawodnik przyleciał już do Polski zgodnie z planem i czeka go jeszcze kilka miesięcy rekonwalescencji. Droga powrotu do zdrowia w tym wypadku nie jest łatwa, a rekonstrukcja więzadła krzyżowego przedniego wymaga cierpliwości, ale wszystko wskazuje na to, że kolejny etap tego procesu także upłynie pozytywnie i według harmonogramu.
Plan zakłada, że Gholizadeh będzie mógł wrócić do gry wiosną 2027 roku. W maju, przy okazji przedłużenia kontraktu zawodnika, pojawiały się informacje, że właśnie taki cel stawiają przed sobą klub oraz zawodnik. W kolejnych miesiącach najważniejsze będzie stopniowe odbudowywanie siły, stabilności i sprawności kontuzjowanego kolana.
Istnieje szansa, że gwiazda drużyny dołączy do swoich kolegów w trakcie zimowych przygotowań, choćby w treningu indywidualnym. Wiadomo, że niezależnie od postępu rehabilitacji i powrotu do zdrowia, Ali nie będzie mógł pomóc drużynie w styczniowych meczach Ligi Europy (nie zgłoszono go na fazę ligową), za to w Poznaniu liczą, że uda się awansować i Irańczyk pomoże już w fazie pucharowej.
- Chciałbym bardzo podziękować wszystkim kibicom, kolegom oraz klubowi za wszystkie słowa otuchy i niesamowite wsparcie w niedawnym trudnym dla mnie czasie, to dla mnie wiele znaczy i ogromnie doceniam każdy gest z ich strony. Czekam na moment powrotu na boisko i obiecuję, że wrócę na nie jeszcze silniejszy - mówił Gholizadeh przy podpisywaniu nowej umowy z Kolejorzem.
fot. Instagram @ali_gholizadeh11 / Kibice przy Bułgarskiej nie mogą się doczekać, aż zobaczą irański duet także na murawie
Kontuzja przerwała jego najlepszy okres w Lechu
Sezon 2025/26 był dla Irańczyka zdecydowanie słodko-gorzki, ale trudno nie oprzeć się wrażeniu, że przy tym wszystkim najlepszy w Poznaniu. Ali Gholizadeh rozegrał 29 spotkań, w których zdobył sześć bramek i zanotował cztery asysty. Kluczowa była runda wiosenna, gdy ofensywny pomocnik wrócił po kontuzji mięśniowej.
W Ekstraklasie nie dało się go zatrzymać - tylko w trzech meczach od pierwszej minuty nie dołożył liczb, czwartym okazało się niestety fatalne w skutkach spotkanie w Lublinie. W dużej mierze przyczynił się do obrony mistrzowskiego tytułu. Choć rozegrał w sumie połowę sezonu, zasłużenie znalazł się wśród nominowanych do nagrody pomocnika sezonu na Gali Ekstraklasy.
Komentarze (0)