Górnik Zabrze z udaną inauguracją rundy wiosennej
Sobotni rywal Lecha Poznań, Górnik Zabrze, zainaugurował rundę wiosenną w bardzo dobrym stylu - odnosząc domowe zwycięstwo nad Piastem Gliwice. Małe Derby Śląska zakończyły się rezultatem 2:1 dla gospodarzy, którzy wyraźnie zdominowali swoich rywali - oddali bowiem aż 18 strzałów (w tym osiem celnych) na bramkę Frantiska Placha. Ekipa z Gliwic zanotowała dokładnie dwa razy mniej uderzeń, a choć zaledwie jedna próba okazała się celna, wystarczyła do tego, by pokonać broniącego dostępu do bramki Górnika Marcela Łubika.
Zdecydowanie najlepszym zawodnikiem meczu Górnika z Piastem był dynamiczny skrzydłowy gospodarzy, Maksym Khlan. 23-letni Ukrainiec zapewnił swojej drużynie zwycięstwo, w 50. minucie wykańczając koronkową akcję mocnym strzałem lewą nogą, a w końcówce spotkania kapitalnie obsłużył Brandona Dominguesa, który nie wykorzystał sytuacji sam na sam. Wygrał również cztery z siedmiu pojedynków, a także zaliczył trzy udane próby dryblingu.
Górnik to zespół wszechstronny - podopieczni Michala Gasparika dobrze czują się zarówno w ataku pozycyjnym, jak i w grze z kontrataku, którą umożliwiają im szybcy skrzydłowi, tacy jak wspomniani wcześniej Khlan czy Domingues. Sobotnie starcie w Zabrzu zapowiada się więc niezwykle emocjonująco - tym bardziej, że Kolejorz ostatnie zwycięstwo na stadionie przy ulicy Roosevelta odniósł w październiku 2022 roku, a więc ponad trzy lata temu.
Cel nadrzędny? Poprawić skuteczność
Choć Lech Poznań zaprezentował się w Gliwicach zdecydowanie lepiej, niż w domowej rywalizacji z Lechią Gdańsk, po raz kolejny musiał uznać wyższość rywala. Podopieczni Nielsa Frederiksena oddali we wtorkowy wieczór aż 23 strzały na bramkę Frantiska Placha, kreując wskaźnik xG na poziomie 2.79. Z sześcioma uderzeniami poradził sobie świetnie dysponowany golkiper Piasta, ratując swój zespół między innymi po próbach Bengtssona czy Ishaka. Najbardziej dogodną sytuację zmarnował jednak w 72. minucie meczu Pablo Rodriguez, przenosząc piłkę ponad poprzeczką w stuprocentowej sytuacji.
Zaledwie jeden gol zdobyty w dwóch spotkaniach, w których Kolejorz oddał łącznie 51 (!!!) uderzeń nie jest dziełem przypadku - podopieczni Nielsa Frederiksena w pierwszej kolejności powinni popracować nad skutecznością. Na ich korzyść może jednak przemawiać fakt, że broniący dostępu do bramki Górnika Marcel Łubik nie był w ostatnich miesiącach pewnym punktem zespołu, a jego błędy kosztowały ekipę z Zabrza utratę goli w meczach z Zagłębiem Lubin czy Arką Gdynia. 21-latek nie popisał się również w sobotniej rywalizacji z Piastem Gliwice, nie radząc sobie ze strzałem Quentina Boisgarda, które zmierzało w środek bramki.
Niels Frederiksen spodziewa się trudnego meczu. "Myślę, że mają dużo jakości"
Trener Lecha Poznań, Niels Frederiksen, przyznał podczas czwartkowego briefingu prasowego z udziałem przedstawicielami mediów, że spodziewa się trudnego wyzwania. Zwrócił uwagę na fakt, iż Górnik od dłuższego czasu zajmuje jedną z czołowych pozycji w ligowej tabeli, a Michal Gasparik dysponuje bardzo jakościowym zespołem, mającym sporo mocnych punktów - zarówno w defensywie, jak i ofensywie.
- Spisują się bardzo dobrze w tym sezonie. Obecnie są na drugim miejscu w lidze, ale tabela jest niezwykle wyrównana - różnice punktowe między pierwszym a dziewiątym miejscem są bardzo niewielkie. Spodziewamy się podobnego meczu do tego, który rozegraliśmy z nimi ostatnio. U siebie prawdopodobnie podejdą do spotkania w ten sam sposób, próbując wywierać na nas wysoki pressing. Mają dużą jakość, szczególnie na skrzydłach, gdzie dysponują sporą szybkością, a także dobrego napastnika. Jednak nasza strategia pozostaje taka sama jak przez ostatnie półtora roku - chcemy kontrolować mecz poprzez posiadanie piłki, narzucać tempo gry i stwarzać sytuacje. Myślę, że będziemy też w stanie zepchnąć ich do defensywy - powiedział przed meczem z Górnikiem Zabrze duński szkoleniowiec.
Mecz Górnika Zabrze z Lechem Poznań odbędzie się w sobotę, 7 lutego, o godzinie 20:15. Starcie określane przez wielu mianem hitu 20. kolejki PKO BP Ekstraklasy poprowadzi sędzia Damian Sylwestrzak z Wrocławia.
Komentarze (0)