Lech Poznań pod tym względem króluje w Lidze Konferencji. Żaden klub tego nie przebije

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Lech Poznań pod tym względem króluje w Lidze Konferencji. Żaden klub tego nie przebije - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: W tej statystyce Lech pozostanie liderem do końca rozgrywek

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaPodopieczni trenera Nielsa Frederiksena pożegnali się z Ligą Konferencji na etapie 1/8 finału, ale w jednej ze statystyk już na pewno okażą się zwycięzcami całej edycji. Wiadomo już, że kluby, które pozostały w grze o końcowe trofeum nie są w stanie zagrozić Kolejorzowi. Największa w tym zasługa poznańskich kibiców.
reklama

Jeszcze przed rozpoczęciem fazy ligowej tych rozgrywek było wiadomo, że to w Poznaniu może zasiąść na trybunach najwięcej kibiców podczas pojedynczego domowego spotkania. Pojemność stadionu przy ulicy Bułgarskiej wynosi 42 837 miejsc. Enea Stadion stał się jedyną arena, na której mogło pojawić się 40 tys. ludzi na jednym meczu.

Najlepsza frekwencja w Lidze Konferencji

Mistrzowie Polski w obecnej edycji nie wypełnili stadionu po brzegi - w fazie ligowej nie przekroczyli nawet 30 tys. kibiców na trybunach. Rekordowy okazał się natomiast pojedynek z Szachtarem Donieck w 1/8 finału. Obiekt przy Bułgarskiej ugościł aż 36 290 fanów. Platforma Football Meets Data wyliczyła, że to największa frekwencja w całych rozgrywkach, biorąc pod uwagę wszystkie rundy - także eliminacyjne.

reklama

W ścisłej czołówce Lech wyprzedził niemiecki 1.FSV Mainz 05, który pod względem publiczności na każdym domowym spotkaniu Ligi Konferencji gromadził przynajmniej 30 tys. sympatyków. Tyle, że maksymalna pojemność stadionu w Moguncji wynosi 33 305 miejsc, a zatem klub z Bundesligi nie miał szans przebić dokonań Poznaniaków. 

Rozwiń

Nikt już Lechowi nie zagrozi

Wyniku osiągniętego w meczu z Szachtarem nie powtórzy już żadna z ekip, które pozostały w rozgrywkach. W ćwierćfinałach nie ma drużyny, która posiadałaby nawet większy stadion, niż frekwencja jaką zgromadził u siebie Lech. Konkurować z Kolejorzem mogłaby jedynie Fiorentina, która w najbliższy czwartek (tj. 16 kwietnia) zagra u siebie z Crystal Palace. Choć "Viola" przegrała boleśnie pierwsze spotkanie 0:3, to z pewnością w starciu z taką drużyną przyciągnęłaby kibiców na stadion. 

reklama

Problemem są jednak możliwości klubu w tym momencie. Stadio Artemio Franchi pod względem liczby krzesełek jest nawet większe od Enea Stadionu (43 147 miejsc), ale ze względu na trwający remont obiektu, dla kibiców wyznaczono jedynie połowę całego stadionu.

Do rekordu przy Bułgarskiej jeszcze daleko

Frekwencja w spotkaniu z Ukraińcami robi wrażenie na tle europejskich potyczek w Poznaniu, ale na trybunach stadionu przy Bułgarskiej widywano już więcej osób w pucharowe wieczory. Od momentu, gdy oddano do użytku zmodernizowany obiekt, pięciokrotnie przekraczano liczbę 40 tys. kibiców. Blisko było latem, gdy Lech mierzył się z Crveną zvezdą. Ostatni mecz z Szachtarem zapisał się na siódmym miejscu wśród najwyższych frekwencji w stolicy Wielkopolski w europejskich pucharach.

reklama

Frekwencyjne rekordy Lecha w Europie od 2010 roku:

 

  • Lech - Manchester City 3:1 (04.11.2010 - 42 000 kibiców),
  • Lech - FC Salzburg 2:0 (30.09.2010 - 41 290 kibiców),
  • Lech - Juventus FC 1:1 (01.12.2010 - 41 000 kibiców),
  • Lech - Fiorentina 1:4 (13.04.2023 - 40 813 kibiców),
  • Lech - Djurgaden 2:0 (09.03.2023 - 40 222 kibiców),
  • Lech - Crvena zvezda 1:3 (06.08.2025 - 39 743 kibiców),
  • Lech - Szachtar Donieck 1:3 (12.03.2026 - 36 290 kibiców),
  • Lech - Bodo/Glimt 1:0 (23.02.2023 - 34017 kibiców),
  • Lech - FC Utrecht 2:2 (03.08.2017 - 33 446 kibiców),
  • Lech - Villarreal CF 3:0 (03.11.2022 - 30 117 kibiców)

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo