Obecnie trwają prace na rondzie Jana Nowaka-Jeziorańskiego. W efekcie tramwaje nie kursują od ronda w kierunku Junikowa, a na wyłączonym odcinku pasażerów przewozi autobusowa linia zastępcza T6. Oznacza to, że kibice planujący podróż na mecz powinni przede wszystkim skorzystać z autobusów.
Więcej autobusów i dodatkowe kursy
Zarząd Transportu Miejskiego zapowiada wzmocnienie komunikacji jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. W okolice stadionu będzie można wygodnie dojechać autobusami linii 145, 163, 191 oraz 193. Na tych trasach pojawią się większe pojazdy, które pomieszczą znacznie więcej pasażerów niż podczas zwykłego dnia.
To jednak nie koniec zmian. Po zakończeniu spotkania uruchomione zostaną dodatkowe kursy autobusów linii T6, 163, 191 i 193. Wzmocniona zostanie również komunikacja tramwajowa - dodatkowe składy wyjadą na linie 1, 6 i 13, zatrzymujące się w rejonie ronda Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Dzięki temu powrót z meczu ma przebiegać sprawniej mimo spodziewanego tłumu kibiców opuszczających stadion.
Bilet na mecz wystarczy
Dobra wiadomość czeka również na osoby korzystające z komunikacji miejskiej. Bilet lub karnet na mecz tradycyjnie będzie uprawniał do bezpłatnych przejazdów wszystkimi liniami ZTM Poznań we wszystkich strefach. Nie trzeba więc kupować dodatkowego biletu na autobus czy tramwaj. Uprawnienie obowiązuje maksymalnie przez trzy godziny przed rozpoczęciem spotkania oraz do dwóch godzin po jego zakończeniu.
Pełna treść komunikatu ZTM:
źródło: www.ztm.poznan.pl
Lepiej nie zostawiać wyjazdu na ostatnią chwilę
Przy frekwencji przekraczającej 33 tysiące widzów należy spodziewać się dużego ruchu zarówno na ulicach, jak i na przystankach komunikacji miejskiej. ZTM apeluje, aby odpowiednio wcześniej zaplanować podróż i nie odkładać wyjazdu na ostatnią chwilę. Pozwoli to uniknąć kolejek oraz spokojnie dotrzeć na stadion przed pierwszym gwizdkiem.
Czwartkowe spotkanie z Górnikiem Zabrze będzie dla Lecha Poznań pierwszą szansą na zdobycie trofeum w nowym sezonie. "Kolejorz" ma przy tym dodatkową motywację, bo chce wreszcie przełamać niekorzystną serię w meczach o Superpuchar Polski. Poznaniacy przegrali dwa ostatnie takie finały - w lipcu 2022 roku ulegli Rakowowi Częstochowa 0:2, a przed rokiem musieli uznać wyższość Legii Warszawa, przegrywając 1:2.
Stawka czwartkowego meczu jest więc naprawdę wysoka, a dodatkowo może pozytywnie nastroić drużynę przed następnymi meczami. Jest to o tyle istotne, że już pięć dni później zespół Nielsa Frederiksena czeka niezwykle ważny wyjazd do Danii na pierwsze spotkanie II rundy eliminacji Ligi Mistrzów z AGF Aarhus, które może mieć ogromne znaczenie dla dalszego przebiegu całego sezonu.
Komentarze (0)