Stabilizacja w defensywie
Dostępu do bramki Lecha Poznań w rewanżowym meczu z Aarhus GF strzec będzie Mateusz Lis. 29-letni golkiper notuje naprawdę udane wejście między słupki Kolejorza i w trzech dotychczasowych występach potwierdził, że znajduje się w wysokiej dyspozycji. W ostatnim spotkaniu z Cracovią udało mu się zachować premierowe czyste konto i z pewnością zrobi wszystko, by przedłużyć serię meczów bez straconego gola.
W linii obrony nie spodziewamy się większych roszad. Wiele wskazuje na to, że na prawej stronie defensywy od 1. minuty ponownie wystąpi Robert Gumny, który dzięki swoim walorom defensywnym wydaje się lepiej dopasowany do charakterystyki rywala niż Joel Pereira. Choć Portugalczyk zmienił 28-latka już w 64. minucie sobotniego meczu z Cracovią, trudno przypuszczać, by miało to wpłynąć na hierarchię przed rewanżowym starciem z Duńczykami.
W środku obrony po raz czwarty w tym sezonie wystąpić powinni świetnie uzupełniający się Wojciech Mońka i Terry Yegbe. Dotychczasowe występy tej dwójki pokazują, że mają wszelkie argumenty, by stworzyć jeden z najmocniejszych duetów stoperów w całej PKO BP Ekstraklasie. Na lewej stronie defensywy ponownie zagra natomiast Michał Gurgul, który w pierwszym spotkaniu z Aarhus skutecznie wyłączył z gry jednego z najgroźniejszych zawodników rywali, Gifta Linksa.
Sprawdzony wariant w środku pola
Wydaje się, że trener Niels Frederiksen postawi na bardzo podobne zestawienie do tego, które przed tygodniem wywalczyło znakomitą, trzybramkową zaliczkę na stadionie w Randers. Duet środkowych pomocników ponownie powinni stworzyć doświadczeni Radosław Murawski i Antoni Kozubal. 20-latek bardzo dobrze odnajduje się w roli bardziej ofensywnie usposobionej "ósemki", a obecność Murawskiego pozwala mu w większym stopniu skupić się na kreowaniu sytuacji kolegom i włączaniu się do akcji ofensywnych.
Sam Murawski również bardzo dobrze prezentuje się na początku sezonu, co potwierdził choćby swoim występem przeciwko Cracovii. Po jego wejściu z ławki Lech odzyskał kontrolę nad wydarzeniami na boisku, a doświadczony pomocnik był bliski wpisania się na listę strzelców po sprytnym uderzeniu z dystansu, które kapitalnie obronił bramkarz Pasów.
Na pozycji numer "dziesięć" najprawdopodobniej wystąpi Pablo Rodriguez, choć w tym przypadku pozostaje jeszcze drobny znak zapytania. Hiszpan opuścił poniedziałkowy trening z powodów proceduralnych, związanych z koniecznością wyjazdu na Wyspy Kanaryjskie w celu załatwienia formalności paszportowych, a do zajęć z drużyną wrócił dopiero we wtorek, dzień przed meczem. Nie można więc całkowicie wykluczyć scenariusza, w którym 24-latek rozpocznie dzisiejsze spotkanie na ławce rezerwowych.
Bez zmian z przodu?
Zmian nie należy spodziewać się również w ofensywie. Na prawym skrzydle od 1. minuty wystąpić powinien znajdujący się w bardzo dobrej dyspozycji na początku sezonu Patrik Walemark, który w pierwszym meczu z mistrzami Danii popisał się dubletem, będąc jednym z głównych architektów efektownego zwycięstwa Kolejorza. Na lewej flance zobaczymy natomiast Luisa Palmę. Choć reprezentant Hondurasu nie jest jeszcze tak efektowny i efektywny, jak w końcówce rundy wiosennej poprzedniego sezonu, wciąż pozostaje bardzo ważnym elementem układanki Nielsa Frederiksena. W Randers to właśnie po jego akcji czerwoną kartkę obejrzał bramkarz gospodarzy, a po przerwie Honduranin popisał się kapitalną asystą przy drugim trafieniu Walemarka.
Na pozycji numer "dziewięć" wystąpi natomiast kapitan Kolejorza, Mikael Ishak. Doświadczony szwedzki napastnik otworzył wynik pierwszego meczu z Aarhus i z pewnością będzie chciał wpisać się na listę strzelców również w środowy wieczór przy ulicy Bułgarskiej, gdzie z trybun mecz śledzić będzie ponad 35 tysięcy kibiców.
Przewidywany skład Lecha Poznań na rewanżowe starcie z Aarhus GF:
Mateusz Lis - Robert Gumny, Wojciech Mońka, Terry Yegbe, Michał Gurgul - Radosław Murawski, Antoni Kozubal - Patrik Walemark, Pablo Rodriguez, Luis Palma - Mikael Ishak
Komentarze (0)