Kolejne wyróżnienie dla młodego piłkarza. To potwierdzenie jego dynamicznego rozwoju
Zawieszenie za żółte kartki Mikaela Ishaka i kontuzja Kamila Jakóbczyka jeszcze w trakcie zimowego obozu przygotowawczego zmusiły Lecha Poznań do działania w kontekście poszerzenia rotacji na pozycji napastnika przed niedzielnym meczem z Piastem Gliwice. Do tej pory figurował tam tylko Yannick Agnero. Nie ma wątpliwości, że to właśnie Iworyjczyk wyjdzie w pierwszym składzie na zespół trenera Daniela Myśliwca, ale pozostawało pytanie, kto będzie mógł go ewentualnie odciążyć z ławki rezerwowych.
Dziś Kolejorz w swoich social-mediach poinformował, że wybór padł na młodego Wojciecha Szymczaka, który w tym sezonie osiąga świetne wyniki w zespole Lecha Poznań U-19, ale także w rezerwach. 18-latek został oficjalnie zgłoszony do rozgrywek PKO BP Ekstraklasy i będzie w nich występować z numerem 17. To kolejny ważny etap na drodze tego piłkarza do rozwoju. Przypomnijmy, że Szymczak już wcześniej spotykał się z uznaniem ze strony przedstawicieli pierwszej drużyny. Co jakiś czas uczestniczył w treningach pierwszej drużyny, a także został powołany na jej obóz w Abu Zabi jako jeden z kilku innych wyróżniających się piłkarzy Akademii.
Kapitalne liczby napastnika w tym sezonie. Decydował o wynikach w ważnych spotkaniach
Statystyki zdecydowanie bronią obecności Wojciecha Szymczaka w kadrze pierwszego zespołu. Podopieczny trenera Damiana Sobótki jest jednym z najlepszych strzelców w zespole U-19. Odnotował siedem goli w swoich dziewięciu meczach, a nieznacznie lepsze wyniki osiągnęli tylko Hubert Smyrak (8 goli) i Igor Owczarek (9 goli). Dublety Wojciecha Szymczaka przesądziły w tym sezonie o pięknym zwycięstwie odniesionym nad Legią Warszawa, a także ekipą Polonii. Napastnik nie oszczędził także najlepszej ekipy w CLJ-tce - Zagłębia Lubin. "Miedziowym", którzy plasują się na szczycie tabeli zapakował aż trzy gole!
Swojej formy Szymczak nie stracił nawet grając na wyższym poziomie z bardziej doświadczonymi piłkarzami w Betclic 3. lidze. Grając dla drużyny rezerw w jedenastu spotkaniach odnotował tam pięć goli, co jest pierwszym tak imponującym osiągnięciem 18-latka. Młody napastnik potrafił w pewnym momencie aplikować swoim przeciwnikom trzy gole w trzech starciach z rzędu. Nie bez powodu jest drugim najskuteczniejszym strzelcem w zespole Grzegorza Wojtkowiaka. Wyjątkowy instynkt snajpera dostrzegali u Szymczaka także starsi koledzy w trakcie zgrupowania w Abu Zabi, gdzie chwalili w szczególności poziom wykończenia akcji u młodego napastnika.
- Wojtek bardzo fajnie się rozwija. Jest dobrze zbudowany, silny, wysoki, waleczny i pracowity. Jeśli jego rozwój cały czas będzie przebiegał w takim tempie, to będzie piął się po szczeblach Akademii bardzo szybko. To bardzo ciekawy zawodnik, potrafi wykorzystać swoje warunki fizyczne i koncentruje się na zadaniach, które ma do wykonania na boisku. Jest już również po debiucie w drugim zespole i ma za sobą pierwsze minuty na seniorskim poziomie - mówił dla mediów klubowych pracujący w pionie sportowym Akademii Lecha Poznań Zbigniew Zakrzewski tuż po przedłużeniu kontraktu z młodym napastnikiem w lipcu 2025 roku.
Lech stoi przed niewygodnym rywalem. W lutym zaznaczył już swoją siłę
Bez wątpienia Lecha Poznań w niedzielę czeka trudne zadanie. Piast pokazał niedawno, że potrafi mocno napsuć krwi Kolejorzowi, którego drużyna zaprezentowała się zdecydowanie poniżej oczekiwań w Gliwicach. Luty podopieczni trenera Myśliwca zaczęli od dwóch wygranych bez straty gola, a oprócz drużyny Nielsa Frederiksena do grona ogranych przez siebie zespołów dopisali sobie też Wisłę Płock - lidera Ekstraklasy.
To tylko potwierdza, że na Yannicka Agnero czeka w niedzielne popołudnie prawdziwy dzień próby. Dodatkowo, w związku z obecnością na ławce rezerwowych niedoświadczonego w Ekstraklasie młodzieżowca, Iworyjczyk będzie dźwigał na swoich barkach większą niż wcześniej odpowiedzialność za wynik. Nie trzeba mówić, że wyjątkowy ścisk w tabeli w tym sezonie powoduje, że ostateczny rezultat każdego starcia już na tym etapie rozgrywek może znaczyć bardzo wiele w kontekście układu miejsc na koniec sezonu.
Komentarze (0)