Lech Poznań UAM znów zwycięski w starciu z ekstraligowym rywalem
W minioną sobotę Lech Poznań UAM po raz drugi w tym sezonie pokonał ekstraligową ekipę AP Orlen Gdańsk. Kolejorz zanotował skromne zwycięstwo 1:0, a o ostatecznym wyniku przesądziło trafienie Blanki Borowej, która wykorzystała podanie Matyldy Kościelak. Wcześniej w tym sezonie Ekstraligi Lech Poznań UAM zagwarantował sobie sukces w starciu z tą ekipą po trafieniach Julii Przybył i Liwii Prochwicz, ale wtedy Jagodzie Sapor nie udało się zachować czystego konta przy wygranej 2:1.
- Zbliżamy się do końcówki okresu przygotowawczego i już zaraz będziemy walczyć o coś. Towarzyszy nam duża ekscytacja, tym bardziej, że przed nami próba generalna z Orlenem Gdańsk. Cieszymy się, że będziemy mogli zweryfikować sobie ten czas, który poświęciliśmy na to, żeby się rozwijać, pracować i poprawiać nasze deficyty. Będzie to dla nas najlepszy sprawdzian – mówiła przed spotkaniem z AP Orlen Gdańsk dla klubowych mediów trenerka Lecha Poznań UAM, Alicja Zając.
AP Orlen Gdańsk to obecnie siódma drużyna kobiecej Ekstraligi z dorobkiem czterech zwycięstw, dwóch remisów i pięciu porażek. Zespół trenerki Alicji Zając ma niemal bliźniaczy bilans, ale brakuje mu jednego meczu do kompletu. Wciąż nie rozegrał on swojego starcia z GKS-em Katowice. W związku z tym beniaminek z Poznania zajmuje obecnie dziewiąte z dwunastu miejsc w lidze. Obecnie utrzymuje on cztery oczka przewagi nad strefą spadkową.
Kolejorz bezbłędny w sparingach. Jakie wnioski płyną po spotkaniach?
Wiele jednak wskazuje na to, że runda wiosenna może być jeszcze lepsza w wykonaniu Lecha Poznań UAM niż ta miniona. Po obeznaniu się z ligą, jej poziomem i występującymi drużynami Kolejorz ma większe szanse na osiągnięcie o wiele korzystniejszych rezultatów niż trzy zwycięstwa z drużynami z dołu tabeli. Dobrą formę Poznanianek w ofensywie potwierdził szczególnie sparing z Polonią Środa Wielkopolska, kiedy to podopieczne Alicji Zając pokonały trzecią siłę 1. ligi kobiet aż 6:3.
Rywalki zza miedzy to w ostatnim czasie jeden z ulubionych przeciwników Lecha Poznań UAM. W trakcie zimowego sparingu na listę strzelców dwukrotnie wpisała się Oliwia Związek, ale swoje trafienia odnotowywały także: Małgorzata Jurek, Blanka Borowa, Liwia Prochwicz oraz Aleksandra Kuśmierczyk. Cały mecz wymagał od obu drużyn bardzo dobrego przygotowania fizycznego, bowiem był rozgrywany w formule dwóch połów po 60 minut. Poziom trudności po spotkaniu szczególnie podkreślała trenerka Lecha Poznań UAM.
- Wynik trochę hokejowy. Wykreowałyśmy sobie sporo klarownych sytuacji i to na pewno cieszy, musimy jednak cały czas pracować nad skutecznością, bo dużo tych okazji zmarnowanych. Fajnie wyglądałyśmy w ataku pozycyjnym, byłyśmy bardziej cierpliwe, czekałyśmy na swoje momenty, dobrze funkcjonowałyśmy w tym elemencie, a nad tym pracowałyśmy w tygodniu. Jesteśmy również skuteczniejsze w bronieniu, mniej dopuszczamy przeciwnika do sytuacji. Sam czas obozu i meczu intensywny po ciężkiej pracy, dziewczyny też na pewno odczuły ten sparing, duże zmęczenie się pojawiło. Cieszymy się, że bez urazów i kontuzji.
Problemów Kolejorzowi nie sprawili też rywale na wczesnym etapie zmagań zimowego obozu przygotowawczego. Lechitki pewne pokonały chłopięcy zespół Polonii Poznań 3:1, a także jedną z najsłabszych ekip zaplecza Ekstraligi czyli KKP Warszawa 2:0. To właśnie z nią już za tydzień podopieczne Alicji Zając zainaugurują oficjalne zmagania w 2026 roku w Pucharze Polski. Mecz ten zostanie rozegrany na wyjeździe 14 lutego, a piłkarki Lecha Poznań staną przed znakomitą szansą na awans do ćwierćfinału tych prestiżowych rozgrywek.
Kibice mają wysokie oczekiwania. Lech Poznań UAM ma wszelkie powody, by im sprostać
Kibice Kolejorza mają zatem sporo powodów do tego, by oczekiwać w rundzie wiosennej wielu sukcesów sekcji kobiecej. Szczególnie, że piłkarki miały świetne warunki w kontekście przygotowań. Ostatni etap obozu spędziły we Wronkach w ośrodkach Akademii Lecha Poznań. Korzystały tam z nowoczesnej technologii w skills.lab, a swoje treningi odbywały na boisku pod balonem. Trenerka Zając zachwalała tamtejsze warunki i cieszyła się z możliwości jakościowej pracy nad poprawą warunków fizycznych. Dodatkowo po powrocie do Poznania lechitki miały także okazję trenować również przy Bułgarskiej.
- Chcemy cały czas poprawiać się w fazach przejściowych, elementach bronienia i w ataku pozycyjnym. Cieszy to, że dziewczyny łapią małe rzeczy i dokładają cegiełkę po cegiełce do poprawy tych elementów. Wierzę, że sobotni sparing będzie owocny. Wynik nie jest dla nas najważniejszy, tylko realizacja założeń i zakończenie tego intensywnego okresu w zdrowiu – opowiadała trenerka Alicja Zając jeszcze przed starciem z Polonią Środa Wielkopolska.
Zdaniem szkoleniowca Lecha Poznań UAM pierwsze tygodnie po powrocie do gry będą z pewnością najtrudniejsze i najważniejsze ze względu na potrzebę punktowania. To właśnie na starcie drugiej rundy Ekstraligi lechitkom przyjdzie się zmierzyć z głównymi rywalami w kontekście utrzymania. Pierwsze starcie odbędzie się już w weekend 21-22 lutego na wyjeździe ze Stomilankami Olsztyn.
Komentarze (0)