Oceny zawodników Lecha Poznań po spotkaniu z Zagłębiem Lubin:
- Bartosz Mrozek - 6
Bramkarz Lecha nie miał zbyt wiele pracy w tym spotkaniu. Gospodarze mimo dużej liczby strzałów, tylko raz potrafil uderzyć celnie. 26-latek nie dał się zaskoczyć, bardzo pewnie interweniował także przy dośrodkowaniach w pole karne.
- Joel Pereira - 6
Portugalczyk zagrał inaczej, niż przyzwyczaił do tej pory. Dobrze radził sobie przede wszystkim w defensywie, wygrywając większość ważnych pojedynków. W drugiej połowie Zagłębie bardzo odważnie przeniosło ciężar gry na połowę Kolejorza, a to sprawiło, że Pereira musiał się wycofać. 29-latek rzadko zapędzał się pod pole karne Miedziowych. Nie zaliczył ani jednego udanego dośrodkowania.
- Wojciech Mońka - 7
Wychowanek zaliczył kolejny bardzo udany występ w niebiesko-białych barwach. Zachował czujność w defensywie, świetnie przecinając większość zagrań w kierunku napastnika Zagłębia. W pierwszej połowie słabo radził sobie przy wyprowadzeniu piłki. Po jego niedokładnych zagraniach, Miedziowi mieli szansę kilkukrotnie zagrozić Kolejorzowi na jego połowie. Po zmianie stron zaliczył kilka ważnych interwencji, szczególnie w pojedynkach powietrznych z napastnikiem Zagłębia.
- Antonio Milić - 7
Bardzo pewny punkt defensywy Lecha w niedzielnym spotkaniu. Chorwat świetnie poradził sobie w pierwszej połowie z Michalisem Kosidisem, w drugiej zaś miał znacznie trudniejsze zadanie, gdy na boisku zameldował się Levente Szabo. W pojedynkach fizycznych nie miał sobie równych. Lechici mogli liczyć na niego także przy wyprowadzaniu podań do przodu.
- Joao Moutinho (grał do 64. minuty) - 6
Zaskakująco wskoczył do wyjściowej jedenastki i zagrał przyzwoite spotkanie. Zapewniał Lechowi odpowiednią jakość w ofensywie, zaliczył najwięcej celnych podań w strefę obronną rywala. W pierwszej połowie Zagłębie nie stwarzało zbyt wiele zagrożenia jego stroną boiska, w drugiej zaś nie asekurował już tak dobrze Antonio Milicia, a miał na swoim koncie żółtą kartkę. Trener postawił wpuścić w jego miejsce Michała Gurgula.
- Antoni Kozubal - 7
Kluczowa postać Lecha Poznań w tym spotkaniu. W obliczu gorszej dyspozycji Pablo Rodrigueza, młody pomocnik brał na siebie odpowiedzialność za grę na całej szerokości boiska. Świetnie wspierał linię defensywną i wprowadzał dużo spokoju w środkowej strefie. Był mniej dokładny w grze do przodu, a jedna z jego prób uderzenia została zablokowana, ale 21-latek bardzo dobrze wywiązał się ze swoich zadań.
- Pablo Rodriguez (grał do 73. minuty) - 6
Hiszpan sprawiał wrażenie zagubionego na placu gry. Kiepsko radził sobie w dryblingu, a w kluczowych momentach jego podania okazywały się mniej dokładne. W defensywie starał się wspierać Antoniego Kozubala, nie popełniał rażących błędów. Można pochwalić go za udział przy golu, gdy świetnie odłączył się od obrońców i to on dośrodkował w kierunku Leo Bengtssona. Przed rozpoczęciem ostatniego kwadransa jego miejsce na boisku zajął Gisli Thordarson.
- Ali Gholizadeh (grał do 86. minuty) - 7
Był jednym z najbardziej aktywnych oraz kreatywnych zawodników Lecha w tym spotkaniu. Brał na siebie odpowiedzialność za rozegranie, często schodząc po piłkę nawet do środkowych obrońców. Choć zaczynał mecz na prawym skrzydle, można było go oglądać na całej szerokości boiska. W końcówce pierwszej połowy miał świetną szansę, by podwyższyć prowadzenie, ale nie trafił czysto w piłkę. Po zmianie stron potencjał ofensywny Lecha nieco przygasł, stąd nie był już tak widoczny, ale wciąż dawał drużynie odpowiednią jakość. W ostatnich minutach zmienił go Robert Gumny.
- Patrik Walemark (grał do 64. minuty) - 6
Miał kilka przebłysków w pierwszej połowie spotkania. Oddał jeden celny strzał na bramkę, który sprawił trochę kłopotów Jasminowi Buriciowi. Starał się przyspieszać i rozszerzać grę Kolejorza, często wymieniając się pozycjami z Alim Gholizadehem. W jego kontaktach z piłką widać dużo jakości, ale wciąż trzeba poczekać na konkrety ze strony pomocnika. W drugiej połowie został zmieniony przez Luisa Palmę.
- Leo Bengtsson - 7
Warto docenić występ skrzydłowego Lecha, który przez całe spotkanie ciężko pracował przy linii bocznej. W całym zespole oddał tego dnia najwięcej strzałów na bramkę. To właśnie jego uderzenie trafiło w słupek w 7. minucie meczu, a do piłki dopadł strzelec gola, Mikael Ishak. Stoczył bardzo dużo fizycznych pojedynków z zawodnikami Zagłębia i do ostatniej minuty wykazywał się inicjatywą.
- Mikael Ishak (grał do 73. minuty) - 6
Kapitan Lecha zrobił swoje w tym meczu, dając drużynie zwycięską bramkę na początku spotkania. Dobrze radził sobie w pojedynkach fizycznych z obrońcami Miedziowych. Często schodził do rozegrania, choć momentami spowalniał akcje swojego zespołu. W drugiej połowie został zmieniony przez Yannicka Agnero.
Rezerwowi:
- Luis Palma (wszedł w 64. minucie) - 6
- Michał Gurgul (wszedł w 64. minucie) - 7
- Gisli Thordarson (wszedł w 73. minucie) - 6
- Yannick Agnero (wszedł w 73. minucie) - 6
- Robert Gumny (wszedł w 86. minucie) - grał za krótko, by móc go ocenić
KGHM Zagłębie Lubin - Lech Poznań 0:1 (0:1)
Bramki: 0:1 Mikael Ishak 7'
Zagłębie: Jasmin Burić - Igor Orlikowski (79. Jakub Sypek), Michał Nalepa, Damian Michalski - Mateusz Grzybek (46. Luka Lucić), Damian Dąbrowski, Mateusz Dziewiatowski (46. Sebastian Kowalczyk), Josip Corluka - Marcel Reguła, Michalis Kosidis (46. Levente Szabo), Adam Radwański (68. Jesus Diaz)
Lech: Bartosz Mrozek - Joel Pereira, Wojciech Mońka, Antonio Milić, Joao Moutinho (64. Michał Gurgul) - Antoni Kozubal, Pablo Rodriguez (73. Gisli Thordarson) - Ali Gholizadeh (86. Robert Gumny), Patrik Walemark (64. Luis Palma), Leo Bengtsson - Mikael Ishak (73. Yannick Agnero)
Żółte kartki: Nalepa (Zagłębie) - Moutinho, Kozubal, Mońka (Lech)
Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz)
Komentarze (0)