Lech II Poznań w meczu 7. kolejki BetClic 3. Ligi zremisował z Unią Swarzędz 1:1. Po spotkaniu wywiadu Krzysztofowi Ratajczakowi z Radia Poznań udzielił Maciej Wiliusz - asystent trenera Joopa Oostervelda.
Rezerwy liczyły na trzy punkty
Były obrońca Kolejorza, który obecnie pracuje w strukturach akademii, choć docenił pracę swoich podopiecznych, to nie krył rozczarowania tym, że w Swarzędzu Lechowi nie udało się zdobyć trzech punktów.
- Przyjechaliśmy tutaj z mocnym nastawieniem na zdobycie trzech punktów. Znamy swoją wartość, wiemy, na co nas stać. Niestety dzisiaj w tym meczu nie pokazaliśmy pełni swoich umiejętności przez to, że zdarzały się niepotrzebne, bardzo proste straty, które napędzały Unię, która dobrze to wykorzystywała. Grała bezpośrednio i z tym mieliśmy rzeczywiście trochę problem, lecz tak jak mówię, zbyt dużo łatwych strat z naszej strony, przez co ta płynność naszej gry była zachwiana - stwierdził jeden z członków sztabu Lecha II Poznań.
Jednocześnie Maciej Wilusz widział także pozytywne momenty, jak choćby wywalczony przez Wojciecha Szymczaka rzut karny.
- To był taki moment, gdzie rzeczywiście wiedzieliśmy, czego chcieliśmy. Działaliśmy tak, jak powinniśmy działać. Tam widać było konkretne zachowania, lecz tych zachowań zdecydowanie dzisiaj było za mało z naszej strony. Dlatego ciężko nam było później do takich sytuacji dopuścić i stworzyć sobie więcej okazji.
Były zawodnik Lecha mówi o tym, co radzi młodym piłkarzom z akademii Kolejorza
Asystent trenera Oostervalada został poproszony też o ocenę tego, jak w drugiej drużynie funkcjonują zawodnicy, którzy zdążyli już zadebiutować w pierwszym zespole, tacy jak Karol Delikat czy Wojciech Szymczak.
- To są świadomi chłopcy i oni wiedzą, że przed nimi jeszcze długa droga. Potrzebują ciężkiej pracy i pokory każdego dnia. Wszyscy zdajemy sobie sprawę z ich potencjału, ale wiemy też, że to musi być poparte ciężką pracą.
Maciej Wilusz został także poproszony przez Krzysztofa Ratajczaka o wskazanie jednej rady, jakiej ten jako doświadczony gracz Lecha udzieliłby młodym zawodnikom z akademii Kolejorza.
- Przede wszystkim złość sportowa i ciężka praca, bo każdy z nich na pewno ma swój cel, lecz wiemy, że sport bywa przewrotny i czasem są wzloty, czasem są upadki. Cały czas trzeba pracować nad sobą, każdego dnia patrzeć w przód. Karol Delikat powiedział po swoim debiucie, który był bardzo udany, że trzeba patrzeć ze swoimi marzeniami w przód i to jest najlepsza rada, jaką ci zawodnicy mogą otrzymać - podsumował asystent Joopa Oostervalada.
Komentarze (0)