Dyrektor Akademii Warty Poznań podsumował ostatnie miesiące. Skąd pomysł na utworzenie drużyny rezerw?
Dyrektor Akademii Warty Poznań, Mirosław Wódkowski, w pierwszej kolejności wypowiedział się temat ostatnich miesięcy w kwestii wzmacniania fundamentów sportowych Warty Poznań oraz celów na nadchodzącą rundę wiosenną. Jak przyznał, Akademia zintensyfikowała współpracę z pierwszym zespołem w zakresie profilowania młodych zawodników pod kątem gry w piłce seniorskiej. To jedna z istotniejszych zmian w ostatnim czasie. Podobnie jak pozyskiwanie kolejnych zawodników z dużym potencjałem, mogącym w przyszłości zasilić pierwszą drużynę.
- Jeśli chodzi o nasze funkcjonowanie, w pierwszej kolejności skupiliśmy się na kwestiach organizacyjnych i infrastrukturalnych. To jeden z filarów każdego projektu sportowego. Od strony sportowej udało nam się zbudować dobre, a nawet bardzo dobre jakościowo sztaby szkoleniowe, czego przykładem jest m.in. Sergey. Pozyskaliśmy również zawodników z potencjałem, w których możemy zainwestować naszą energię, aby osiągnąć wspólny cel - przygotować ich do pierwszego zespołu lub zaplanować im ścieżkę prowadzącą do poziomu profesjonalnego futbolu. Jeśli chodzi o kolejne miesiące, organizacyjnie przechodzimy do ofensywy sportowej. Zintensyfikowaliśmy współpracę z pierwszym zespołem w zakresie strategii sportowej i profilowania zawodników, którzy mogliby do niego trafić. Pracujemy także nad wewnętrzną strukturą, współpracą działów i sztabów, aby etos pracy pierwszej drużyny był bezpośrednio przenoszony na Akademię. Taki jest nasz cel do końca sezonu - podsumował ostatnie miesiące dyrektor Akademii Warty Poznań, Mirosław Wódkowski.
Rozwój młodych piłkarzy ma zapewnić drużyna rezerw, która została reaktywowana przez Wartę Poznań przed startem sezonu 2025/26. W obecnych rozgrywkach występuje ona na szóstym poziomie rozgrykowym, zajmując po rundzie jesiennej 12. miejsce w tabeli Redbox V Ligi. Władze klubu miały istotne powody, by podjąć taką decyzję, a obecność ikony Lecha Poznań - Sergieja Krivtsa - tylko pomaga w zwiększaniu efektywności całego procesu.
- Wynikało to z obserwacji zawodników CLJ U-19. Zauważyliśmy u nich duży deficyt doświadczenia w piłce seniorskiej. Stąd pomysł na rezerwy. Dzięki przepisom związkowym oraz uprzejmości Wielkopolskiego ZPN mogliśmy rozpocząć rywalizację od piątej ligi, choć docelowo chcemy systematycznie podnosić poziom rozgrywek. Najważniejszym celem było ogrywanie zawodników w piłce seniorskiej, w fizyczności i odpowiedzialności boiskowej. Obecność Sergeya pomaga przenosić standardy szatni seniorskiej, dzięki czemu chłopcy łatwiej adaptują się podczas treningów z pierwszym zespołem. Bardzo ważne jest również to, że wróciliśmy na własne obiekty treningowe. Tak poukładaliśmy treningi zespołów seniorskich, juniorskich i młodzieżowych, aby trenerzy i zawodnicy mieli ze sobą bezpośredni kontakt. Naszym celem jest stworzenie jednej, spójnej sportowej społeczności - dodał dyrektor Wódkowski.
Warta idzie śladami Lecha Poznań i staje się coraz mocniej nakierunkowana na wychowanie, jak najlepszych piłkarzy. Fundamentem ich prac w tym zakresie jest projekt BIO AGE, o którym więcej pisaliśmy TUTAJ. Zieloni w związku z tą inicjatywą podjęli współpracę między innymi z hiszpańską Sevillą czy niemieckim Hannoverem 96. Założenia przedstawiali swego czasu wraz z przedstawicielami innych klubów na wykładzie w poznańskim AWF-ie. Ten projekt ma znacząco przyczynić się do zadbania o zdrowie i jakość przyszłych piłkarzy od najmłodszych lat.
- To rozwinięcie projektu, który wcześniej realizowaliśmy z Hannoverem 96. Obecnie współpracujemy również z Uniwersytetem w Hamburgu, AWF-em, Polskim Związkiem Piłki Nożnej oraz hiszpańską Sevillą. Projekt dotyczy mobilności trenerów i klubów oraz wymiany doświadczeń w zakresie pracy z zawodnikami późno dojrzewającymi. Badania pokazują, że około 90 procent piłkarzy pochodzi z pierwszego kwartału urodzeń. My chcemy ten schemat przełamywać. Wspólnie z AWF-em, poprzez badania i współpracę międzynarodową, chcemy wypracować model, który pozwoli nam być cierpliwymi wobec tych zawodników. Docelowo zakładamy, że nawet połowa kadry może składać się z chłopców późno dojrzewających i chcemy dać im przestrzeń do rozwoju w trudnym okresie rywalizacji z silniejszymi fizycznie rówieśnikami - opowiadał o projekcie BIO AGE Mirosław Wódkowski.
Mistrz Polski z Lechem Poznań od kilku miesięcy pracuje w Akademii Warty
Pracę z młodzieżą w Warcie Poznań szczególnie chwali były zawodnik Lecha Poznań, FC Metz Wisły Płock czy Arki Gdynia - Sergey Krivets. Białorusin, który w rozgrywkach 2009/10 siegnął wraz z Kolejorzem po mistrzostwo Polski, a teraz sprawdza się w roli trenera zespołu U-16. Piłkarz opowiedział o wrażeniach z pracy w tej roli, kiedy to musi pomagać swojej drużynie zza lini bocznej, a nie na boisku.
- Myślę, że to naturalny proces. Początki zawsze są wymagające, ale uważam, że zacząłem całkiem dobrze. Przede wszystkim kocham piłkę nożną i bardzo się cieszę, że mogłem w niej zostać. Ukończyłem szkołę trenerów, posiadam licencję UEFA A. Projekt w Warcie jest bardzo ciekawy, a powrót klubu do Poznania ma ogromne znaczenie dla budowania tożsamości i marki. Cieszę się, że mogę przekazywać młodym zawodnikom swoje doświadczenie - zarówno boiskowe, jak i pozaboiskowe - mówił pracujący w Akademii Warty Poznań Sergey Krivets, dodając, że największy nacisk kładzie na zaszczepanie młodym piłkarzom odpowiedniej mentalności oraz kultury pracy.
Między innymi na ten temat mieliśmy okazję niedawno rozmawiać właśnie z byłym pomocnikiem Lecha Poznań. Wywiad z białoruskim piłkarzem znajdziecie TUTAJ.
Praca z dawną gwiazdą Lecha i mistrzem Polski to mocny argument do tego, by do Warty Poznań przychodzili kolejni młodzi zawodnicy. Jednak również i sam klub stara się wyciągać rękę do potencjalnych piłkarzy Zielonych. Dyrektor Mirosław Wódkowski poinformował, że Warta skupia się obecnie na pozyskiwaniu młodych piłkarzy z Wielkopolski. Dodał jednak, że z czasem klub będzie chciał sięgać również po zawodników spoza regionu.
- To proces. Na poziomie trampkarzy tylko w Wielkopolsce mamy około 4400 potencjalnych zawodników. Skupiamy się na tych, którzy pasują do naszej struktury i strategii sportowej klubu. Gramy dziś inaczej niż wcześniej, co jest atrakcyjniejsze dla kibiców i społeczności. Chcemy, aby profil zawodnika Akademii był spójny z wizją pierwszego zespołu. Naszym celem jest stworzenie trwałej strategii, niezależnej od zmian personalnych w klubie. W dalszej kolejności, jeśli pozwolą na to środki i organizacja, będziemy sięgać po zawodników spoza regionu. Najpierw jednak musimy odbudować zaufanie do marki. Z doświadczenia wiem, że zbyt wczesna zmiana środowiska bywa szkodliwa mentalnie dla młodych zawodników - przekonywał dyrektor Akademii Warty Poznań.
Jak wygląda przyszłość kobiecego futbolu w Warcie Poznań? Nadchodzący okres przyniesie wiele odpowiedzi
Chłopięce sekcje Warty Poznań nie są jednak jedynymi, gdzie Zieloni odnoszą sukcesy. Klub udowodnił, że dużą jakość posiadają też jego piłkarki, które dziś mogą cieszyć się z gry w Lechu Poznań UAM w kobiecej Ekstralidze. Mowa o Matyldzie Kościelak oraz Martynie Łuczak. Dyrektor Akademii zgodził się z opinią, że Warta nie wykorzystuje pełnego potencjału swojej sekcji kobiecej, ale na konkretne decyzje w sprawie jej rozwoju przyjdzie czas po zakończeniu trwającego obecnie sezonu.
- Tutaj kolejny sezon jest takim sezonem, gdzie dokończymy taką myśl, ideę, co chcemy z tą piłką kobiecą zrobić - czy to ma być docelowo piłka seniorska i wsparcie młodzieży, czy dalej pójdziemy w "CLJ-tki". Zgodzę się jednak, że nie wykorzystujemy jeszcze pełnego potencjału. Obecny sezon kończy etap koncepcyjny. Chcemy mocniej zaakcentować piłkę kobiecą w życiu Akademii i wierzę, że w przyszłym sezonie będzie to wyraźnie widoczne - odparł Mirosław Wódkowski.
Akademię czekają także zmiany infrastrukturalne. Kolejnym krokiem w stronę wzmocnienia pozycji Warty Poznań w stolicy Wielkopolski będzie powstanie prywatnej bursy. Budynek, który został już zakupiony przez klub i przyjmie około 40-50 zawodników, zapewniając im dogodne warunki rozwoju.
- Jeśli chodzi o liceum, dzięki przychylności pani dyrektor wróciliśmy na osiedle Tysiąclecia. Będziemy również mieli prywatną bursę - budynek został już kupiony, będzie w nim około 40-50 miejsc. Chcemy stworzyć spójną wizytówkę: szkoła, obiekty sportowe i zaplecze mieszkaniowe. To spowoduje, że taki młody zawodnik, który dołączy do naszego klubu, będzie miał fajną perspektywę rozwoju w dobrych warunkach - zakończył dyrektor klubowej Akademii.
Komentarze (0)