reklama

Młodzieżowiec Lecha Poznań z zasłużonym powołaniem. Inny ma powody do rozczarowania

Opublikowano:
Autor:

Młodzieżowiec Lecha Poznań z zasłużonym powołaniem. Inny ma powody do rozczarowania - Zdjęcie główne
Autor: Kacper Paterski | Opis: Młodzieżowcom Lecha Poznań towarzyszą słodko-gorzkie nastroje po powołaniach Jana Urbana.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaPiątkowe powołania Jana Urbana do kadry seniorskiej reprezentacji Polski na wrześniowe mecze przyniosły kibicom i niektórym piłkarzom Lecha Poznań słodko-gorzkie nastroje. Społeczność Kolejorza ma powody do świętowania, bowiem jeden z zawodników w końcu zyskał uznanie w oczach selekcjonera. Z drugiej jednak strony, inny faworyt do gry dla pierwszej drużyny znów musiał przełknąć gorzką pigułkę.
reklama
reklama

Filar obrony Lecha spełnia marzenia. Zasłużył na to jak mało kto!

Kibice Lecha Poznań w końcu się doczekali i mogą dziś cieszyć się szczęściem Wojciecha Mońki, który po raz pierwszy w karierze w wieku zaledwie 19 lat znalazł się w składzie powołanych obrońców na wrześniowe starcia seniorskiej reprezentacji Polski z Bośnią i Hercegowiną (25 września i 5 października), Szwecją (28 września) oraz Rumunią (2 października). Powołanie dla lechity jest całkowicie zrozumiałe biorąc pod uwagę jego klasowe występy w tym roku, kiedy to zdominował swoją obecnością środek obrony w Lechu Poznań. 

Młodzieżowiec Kolejorza jest też świeżo upieczonym najlepszym obrońcą poprzedniego sezonu, a o jego usługi zabiegają europejskie marki w związku z czym Jan Urban nie mógł przepuścić drugiej okazji, by powołać zawodnika do seniorskiej reprezentacji. Już wcześniej jego odmienna decyzja w kwestii Mońki spotkała się z medialną burzą, do której włączył się sam Niels Frederiksen, mówiąc, że gra jego zawodnika w kadrze młodzieżowej zwyczajnie mija się z celem i jest bezsensowna. 

reklama

Teraz Wojciech Mońka doczekał się angażu do pierwszej reprezentacji ku uciesze wszystkich kibiców Kolejorza. Jeśli Jan Urban miał jakiekolwiek wątpliwości, co do jego jakości, to wczorajszy mecz z Crystal Palace rozwiał je w zupełności. Stoper przyznał, że na boisku przeciwko ekipie z Premier League czuł się bardzo dobrze, a nawet spodziewał się ciut wyższego poziomu z ich strony. Klasę 19-latka dostrzegali wszyscy eksperci i dziennikarze typując go do roli jednego z bohaterów po stronie Lecha Poznań. 

Powołanie nie mogło nadejść w lepszym momencie. Wojciech Mońka rozegrał dla Kolejorza jak dotąd wszystkie 15 spotkań "od deski do deski", spędzając na murawie ponad 1300 minut. To tylko dobitnie podkreślało jego wielką rolę w systemie mistrza Polski. Sezon wcześniej miał tych występów 31 z blisko 50 możliwych. Młodzieżowiec gra ostatnimi czasy ciągiem co trzy dni i przyznaje, że odczuwa powoli zmęczenie. Pozostaje mieć nadzieje na to, że powołanie doda mu skrzydeł. 

reklama

Jan Urban podjął rozczarowującą decyzję. Gracz ma prawo być sfrustrowany

Powody do rozgoryczenia może mieć natomiast jego partner z lewej strony boiska czyli Michał Gurgul. Lider młodzieżowej kadry znajduje się obecnie w swoim piłkarskim prime time stanowiąc kolejny już, nienaruszalny filar formacji defensywnej Lecha Poznań. 20-letni piłkarz stał się jedną z pierwszoplanowych współautorów dwóch ostatnich mistrzostw Polski. Jego jakość jest aż nadto widoczna i obecnie nie da się wyobrazić pierwszej linii Kolejorza bez tego gracza. Mimo to wciąż nie zyskał on uznania w oczach Jana Urbana. 

Gurgul idzie wręcz bliźniaczą drogą co Wojciech Mońka. W tym sezonie jest niezastąpiony, odsuwając konkurencyjnego Joao Moutinho na boczny tor. Tak samo jak jego rok młodszy kolega ze środka obrony ma na koncie 15 spotkań i ponad 1300 minut. Jednakże w poprzednim sezonie na koncie odnotował mimo wszystko aż 46 spotkań, rozgrywając w tym czasie ponad 3500 minut.

reklama

Lewy obrońca, znany z początku swojej drogi w Lechu z bardziej zachowawczej gry i koncentracji na defensywie, stał się w istocie graczem kompletnym na swojej pozycji. W minionej kampanii zgromadził na swoim koncie aż sześć asyst, a dwie z nich odnotował w międzynarodowych rozgrywkach. Piłkarz wspina się aktualnie na wyżyny w swojej grze, a jego najwyższą jakość potwierdzają najwyższe miejsca w europejskich rankingach graczy na jego pozycji. 

Gurgul to nie tylko zawodnik o ogromnym doświadczeniu w piłce klubowej, ale też gracz, który znakomicie zna warunki gry w samej reprezentacji. W porównaniu do Mońki, 20-latek jest wręcz weteranem młodzieżowych kadr. Przeszedł każdy szczebel wiekowy, a także dzierżył nawet na swoim ramieniu opaskę kapitana. Regularnie brał też udział w mistrzostwach Europy. Wydaje się, że jego wybór w aktualnej sytuacji jest oczywisty, ale cierpliwość gracza znów jest wystawiana na ciężką próbę. 

Odejście nie pomogło byłemu lechicie. Jan Urban nie patrzy w jego kierunku

Powołania na wrześniową przerwę na kadrę nie przyniosły też dobrych wieści dla Bartosza Mrozka. Były gracz Kolejorza nie został doceniony nawet po przenosinach do włoskiego Udinese. Choć stał się fundamentem dwóch ostatnich mistrzostw, cementując pozycję bramkarza między słupkami bramki obrońcy tytułu mistrza Polski, Jan Urban nie zdecydował się skorzystać z jego usług. 26-latkowi nie pomogła ani regularna gra w europejskich turniejach, ani w praktycznie wszystkich meczach PKO BP Ekstraklasy. 

Mrozek zachował w sumie dziesięć czystych kont w aż 33 z 34 meczów ligowych i trzy razy kończył mecze na zero z tyłu w dziesięciu spotkaniach Ligi Konferencji. Mimo to, przed nim w hierarchii bramkarzy znalazł się Mateusz Kochalski. 26-latek cały poprzedni sezon spędził w azerskim Karabachu zachowując 11 czystych kont w 41 spotkaniach dla dominatora tych rozgrywek. Był także stałym wyborem swojego trenera w obsadzie bramki w meczach Ligi Mistrzów

Rozwiń
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo