Trener Lecha II Poznań, Grzegorz Wojtkowiak, zdecydował się na jedną zmianę w wyjściowym składzie względem pewnie wygranego tydzień wcześniej starcia z Huraganem Pobiedziska w 1/16 finału Pucharu Polski na szczeblu wojewódzkim - Daniela Hakansa, którego z oczywistych przyczyn zabrakło w sobotnie popołudnie we Wronkach, zastąpił Igor Stankiewicz. Warto dodać również, że w kadrze meczowej ponownie zabrakło Huberta Janyszki oraz Kamila Jakóbczyka. Na ławce rezerwowych zasiadł natomiast Patryk Prajsnar, który nie znalazł się w kadrze meczowej na spotkanie z Huraganem.
Bramkarz rezerw Lecha bohaterem pierwszej połowy
Rezerwy Kolejorza bardzo dobrze rozpoczęły pierwszy ligowy mecz po przerwie zimowej. Już po 120 sekundach gry bliski otwarcia wyniku był Wojciech Szymczak, lecz po uderzeniu głową młodego napastnika piłka nieznacznie minęła poprzeczkę bramki strzeżonej przez golkipera gości. W 9. minucie 18-latek ponownie stanął przed szansą na umieszczenie piłki w siatce, lecz ponownie jego próba okazała się niecelna.
W 14. minucie doskonałą okazję do objęcia prowadzenia mieli natomiast zawodnicy z Luzina - po wątpliwym faulu Macieja Wichtowskiego sędzia zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego, lecz broniący dostępu do bramki Lecha II Poznań Mateusz Pruchniewski wyczuł intencje wykonującego "jedenastkę" Roberta Ziętarskiego, ratując swój zespół przed utratą gola.
Choć w kolejnych fragmentach pierwszej części spotkania lechici wykreowali sobie kilka niezłych sytuacji, chwilę przed przerwą to Wikęd mógł cieszyć się z gola. W 44. minucie spotkania świetnie dysponowany Pruchniewski popisał się kapitalną paradą po uderzeniu głową z najbliższej odległości. Choć widowisko stało na naprawdę wysokim poziomie, w pierwszych 45 minutach kibice zgromadzeni na stadionie we Wronkach nie doczekali się trafień - trzeba było zaczekać na nie do drugiej połowy.
Piękny gol Delikata nie wystarczył do zdobycia choćby punktu
Druga część sobotniego spotkania rozpoczęła się dla podopiecznych Grzegorza Wojtkowiaka w najlepszy możliwy sposób - już po kilkudziesięciu sekundach od wznowienia gry do siatki trafił Karol Delikat, pokonując golkipera przyjezdnych potężnym uderzeniem zza pola karnego. Dla 17-letniego pomocnika było to już czwarte trafienie w obecnych rozgrywkach Betclic 3. Ligi.
Lechici nie nacieszyli się jednak prowadzeniem zbyt długo - już w 49. minucie, a więc około 180 sekund po trafieniu Delikata, do wyrównania strzałem z najbliższej odległości doprowadził Patryk Kurbiel. W 57. minucie rezerwy Kolejorza stanęły przed doskonałą szansą na zdobycie drugiej bramki, lecz po sytuacyjnym strzale Antczaka jeden z defensorów Wikędu wybił piłkę z linii bramkowej. Na domiar złego, chwilę później to zespół z Luzina cieszył się z prowadzenia - Dawid Szalecki popisał się precyzyjnym uderzeniem, nie dając bramkarzowi gospodarzy większych szans na skuteczną interwencję.
Choć lechici do końcowego gwizdka walczyli o zdobycie bramki, która zapewniłaby im choćby punkt, nie udało im się już znaleźć sposobu na rozmontowanie dobrze broniących się przyjezdnych. Mecz we Wronkach zakończył się rezultatem 2:1 dla Wikędu Luzino, który awansował tym samym na 2. miejsce w ligowej tabeli, zbliżając się na punkt do Zawiszy Bydgoszcz. Rezerwy Kolejorza z dorobkiem 33 "oczek" w 20 spotkaniach znajdują się aktualnie na 5. pozycji. Mecz z beniaminkiem z województwa pomorskiego był dla Lecha II Poznań szóstym kolejnym ligowym meczem bez zwycięstwa.
Lech II Poznań - Wikęd Luzino 1:2 (0:0)
Bramki: Delikat 46. - Lech II Poznań - Kurbiel 49., Szałecki 58. - Wikęd Luzino
Lech II Poznań: Pruchniewski - Tokar, Tomaszewski, Wichtowski (65. Kalata), Pietrzak - Dudek (59. Prajsnar), Delikat, Gmur - Antczak, Szymczak (76. Pląskowski), Stankiewicz (65. Draszczyk)
Komentarze (0)