Piłkarz Lecha Poznań skromnie o swoim kapitalnym występie. " Nie będę jakoś się podniecał po tym meczu "

Opublikowano:
Autor:

Piłkarz Lecha Poznań skromnie o swoim kapitalnym występie. " Nie będę jakoś się podniecał po tym meczu " - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Fenomenalny występ piłkarza Kolejorza.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaZespół Lecha Poznań miał w niedzielnym meczu z Piastem Gliwice kilku superbohaterów w swoich szeregach. Jeden z nich zabrał głos po spotkaniu między innymi odnośnie swojej dyspozycji. Bez jego świetnej decyzyjności, koncentracji i zawziętości, szanse na zwycięstwo z pewnością nie byłyby tak wysokie. Piłkarz jednak nie popadał w samozachwyt, podkreślając, że przede wszystkim kluczowy jest dla niego wynik oraz ogólny dobry występ drużyny, mimo trudnych warunków do gry.
reklama

Piłkarz Lecha podbił serca kibiców swoim występem. "Najważniejsze jest dobro drużyny" 

reklama

Robert Gumny jest bez wątpienia jednym z największych beneficjentów zimowego okresu przygotowawczego. W 2026 roku piłkarz wskoczył w miejsce Joela Pereiry w pierwszym składzie i póki co nie daje argumentów, by ponownie sadzać go na ławce. Po trudnych początkach i powrocie z Bundesligi na Bułgarską wreszcie zaczął błyszczeć formą, a starcie z Piastem Gliwice było wręcz wizytówką jego jakości i wysokich umiejętności gry w defensywie.

- Tak się ułożyło, że zacząłem grać po starciu z Lechią Gdańsk. Joel [Pereira] zagrał fantastyczną pierwszą rundę, a teraz gdy ma słabszą dyspozycję to jestem ja. Bardzo dobrze się uzupełniamy, najważniejsze jest dobro drużyny i to, że zaczęliśmy w końcu wygrywać - podkreślał Robert Gumny.

Lech Poznań nie unikał błędów w meczu, a piłkarze Piasta Gliwice szczególnie w drugiej połowie zaczęli częściej dochodzić do głosu pod bramką Bartosza Mrozka. Jednak fantastyczna postawa w defensywie uniemożliwiała przyjezdnym zdobycie gola, w czym wielką rolę odegrał właśnie wspomniany Robert Gumny. Były obrońca Augsburga, mimo częstszego niebezpieczeństwa nadciągającego ze strony Gliwiczan, nie czuł po spotkaniu, że korzystyny wynik dla Lecha był w pewnym momencie jakkolwiek poważniej zagrożony.  

reklama

- Dość szybko zdobyliśmy dwie bramki, a zatem osiągnęliśmy to, co chcieliśmy. Trzymaliśmy mecz pod kontrolą. Piast stwarzał sobie okazje strzeleckie, ale w ostatniej tercji to "czyściliśmy". Myślę, że to było zasłużone zwycięstwo - mówił prawy obrońca Lecha Poznań

Bezapelacyjnie postawa Roberta Gumnego znacząco przyczyniła się do zwycięstwa w kapitalnym stylu nad drużyną trenera Daniela Myśliwca. Prawy obrońca wygrał cztery pojedynki z siedmiu w defensywie, odnotował siedem odbiorów, dwukrotnie blokował strzały i sześć razy oddalał zagrożenie wybiciami. Zanotował też dwa udane wślizgi z trzech, a raz właśnie taką interwencją uchronił Kolejorza od straty gola na początku spotkania. Do tego w samej końcówce mógł wpisać się na listę strzelców, ale zabrakło mu szczęścia. Gumny jednak nie osiadał po spotkaniu na laurach i dość skromnie ocenił swoją dyspozycję po rywalizacji z Piastem. 

reklama

- Jestem troszkę doświadczony i wymagam od siebie, aby tak te mecze wyglądały. Nie będę jakoś się podniecał po tym meczu - skomentował swój występ obrońca Kolejorza.

Lechici wciąż mają pole do poprawy. Piłkarz Kolejorza zapewnia, że wszystko zmierza w dobrą stronę 

Filip Jagiełło po spotkaniu ocenił pozytywnie występ całej drużyny. Stwierdził on, że piłkarze Lecha Poznań zdecydowanie poprawili swoją skuteczność względem poprzedniego meczu, ale wynik, jego zdaniem, mógłby być nawet wyższy. Pomocnik Kolejorza nie ukrywał jednak, że zdobyte trzy punkty są najważniejsze. Szczególnie, że warunki atmosferyczne i stan boiska nadal nie ułatwiały mistrzom Polski zadania.

- Wtedy przegraliśmy mecz, którego nie mieliśmy prawa przegrać. Mieliśmy tam dwie lub trzy dobre sytuacje, które powinniśmy byli wykorzystać, a dzisiaj po prostu strzeliliśmy i ten mecz wygraliśmy - mówił Filip Jagiełło

reklama

Lech Poznań zakończył niedzielny mecz drugim zwycięstwem z rzędu w Ekstraklasie od czasu... drugiej kolejki tego sezonu. Warto wspomnieć, że w poprzedniej kampanii zwycięskie serie tej drużyny potrafiły sięgać nawet sześciu kolejek, a trzy punkty z meczu na mecz przychodziły kilkukrotnie w trakcie całego sezonu. Tymczasem teraz jest pod tym względem zdecydowanie gorzej. Filip Jagiełło zwracał po starciu z Piastem Gliwice szczególną uwagę na to, jak ważne są regularne zwycięstwa w ich sytuacji i że piłkarze Kolejorza są tego świadomi.

- Podchodzimy do każdego kolejnego meczu z pokorą. Wiemy, co mamy robić oraz ile nam brakuje do pierwszego miejsca. Najważniejsze jest to, żeby złapać serię zwycięstw, bo takie przeplatanie remisów z wygranymi nic nam nie da. Musimy mieć jak najwięcej zwycięstw z rzędu i wtedy będzie dobrze - wskazywał pomocnik Kolejorza.

Mimo pozytywnego wyniku i przybliżenia się do lidera, Filip Jagiełło miał kilka zastrzeżeń, co do gry zespołu. Zawodnik zwracał uwagę na to, że druga połowa była w wykonaniu lechitów słabsza od pierwszej, co było związane z niefrasobliwością w rozegraniu. Gospodarze niedzielnego meczu zdecydowanie zbyt często i zbyt łatwo tracili piłki, napędzając kontrataki rywali. Piłkarz został zapytany po spotkaniu, co było powodem tych problemów. Czy była to kwestia połączenia jakości z intensywnością gry? 

- Myślę, że trochę jedno i drugie, ale też boisko. Jesteśmy zespołem, który chce próbować wyjść spod własnej bramki krótkimi podaniami. Aby to osiągnąć musisz czasem zagrać na jeden lub dwa kontakty i czasem po prostu się nie da tego zrobić na tych boiskach w tym momencie. Spokojnie, myślę, że będzie coraz lepiej i będziemy jeszcze lepiej wyglądać - przekonywał Filip Jagiełło. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo