Piłkarz Lecha Poznań zaskoczy szybszym powrotem do gry? Ma sporo do udowodnienia

Opublikowano:
Autor:

Piłkarz Lecha Poznań zaskoczy szybszym powrotem do gry? Ma sporo do udowodnienia - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: W obliczu problemów Niels Frederiksen może się zwrócić w stronę wcześniej nieobecnego zawodnika.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaLech Poznań bez wątpienia nie szaleje tej zimy na rynku transferowym, a największe wzmocnienia, jakie funduje swoim kibicom to póki co powroty swoich zawodników. Sytuacja zdrowotna części z nich ma się coraz lepiej, a wiele wskazuje, że nie będą to jedyne dobre informacje w kontekście poszerzenia kadry przed nadchodzącymi spotkaniami.
reklama

Niels Frederiksen zdecyduje się na duże rotacje po fatalnym meczu z Lechią?

Lech Poznań wyjątkowo rozegra w tym tygodniu dwa spotkania, co ma związek z przełożonym starciem z Piastem Gliwice z czwartej kolejki Ekstraklasy. Wszystko to z powodu ówczesnej rywalizacji mistrzów Polski w europejskich pucharach. W związku z tym Kolejorz po sobotnim blamażu z Lechią na własnym terenie miał raptem dwa dni przygotowań do starcia na Śląsku. Następnie, znów w sobotę tym razem 7 lutego, powalczy w Zabrzu z ekipą lokalnego Górnika, która plasuje się obecnie na pozycji wicelidera rozgrywek.

reklama

Napięty kalendarz może sprawić, że Niels Frederiksen pokusi się o pewne zmiany personalne szczególnie, że w ostatnim meczu wyjściowy skład niemal w zupełności zawiódł wszelkie oczekiwania. Rozczarowująca postawa pierwszoplanowych postaci Lecha Poznań może dać pole do pokazania się innym, rezerwowym graczom, którzy już w trakcie drugiego sparingu w Abu Zabi wykazywali się ogromnym głodem gry, determinacją i wolą walki. Mocno odstawali w tym aspekcie od składu wystawionego na ekipę FC Noah. Lechici byli wtedy dość niepewni i grali w zachowawczy sposób. Podobnie jak w starciu z Lechią Gdańsk.

Piłkarz Lecha wraca do treningów z drużyną. To ważny sygnał w sprawie jego powrotu?

Słaba dyspozycja czołowych postaci Kolejorza w sobotę może podziałać jako bodziec motywacyjny dla innych zawodników albo nawet szansa na odkupienie. Takie wnioski nasuwają się po tym, gdy na zdjęciach z poniedziałkowego treningu kibice mogli dostrzec... Timothy'ego Oumę. Kenijczyk pracował z pierwszą drużyną, mimo tego, że przed obozem przygotowawczym w Abu Zabi trener w ramach kary odesłał go do drużyny rezerw.

reklama

Wypożyczony gracz Slavii Praga zdążył rozegrać tam jedną połowę w pierwszym sparingu. Zdaniem Nielsa Frederiksena, środkowy pomocnik bardzo solidnie przepracował swój czas na treningach. Tym samym piłkarz zdawał się dać jasną odpowiedź na słowa szkoleniowca, że tylko od postawy Kenijczyka będzie zależeć jego powrót do pierwszej drużyny Lecha Poznań.

Odpowiedź na to, czy faktycznie piłkarz zostanie przedwcześnie włączony do kadry meczowej poznamy za kilka godzin. Wiadomo natomiast, że w minionym tygodniu odbywał testy fizyczne, mające na celu sprawdzenie, na jakim etapie się znajduje. Sam powrót do treningów z pierwszą drużyną wcale nie musi oznaczać tego, że gracz wkrótce odzyska w niej utraconą pozycję.

- Musimy mieć na uwadze fakt, że trochę czasu przyjdzie mu poczekać, żeby móc ponownie zagrać w oficjalnym meczu. Z racji głównie na to, że przez długi czas też nie trenował z naszą drużyną, będziemy musieli po prostu na taki moment poczekać, ale jeszcze żadna finalna decyzja odnośnie jego przyszłości nie została podjęta - mówił Niels Frederiksen na piątkowej konferencji prasowej.

reklama

Lech Poznań udowodnił w pierwszym meczu Ekstraklasy w 2026 roku, że nadal ma problemy w defensywie, a zmotywowany i żądny odbudowy formy Kenijczyk może ją uszczelnić. Dodatkowo, ostatnio wciąż w stu procentach gotowy do gry nie był Gisli Thordarson, który dopiero wraca do pełni sił po urazie odniesionym właśnie w starciu z Piastem. Poza grą niezmiennie pozostaje natomiast Radosław Murawski, a nowej "szóstki" jak nie było tak nie ma. Wygląda na to, że te problemy mogą się okazać dla Timothy'ego Oumy dużą szansą na ponowne przekonanie szkoleniowca, co do swojej wartości dla drużyny.

- Przed nim jest dosyć daleka droga, jeżeli chodzi o powrót do gry w naszym zespole, ale też jest w takiej sytuacji, w której nikt definitywnie nie zamyka przed nim drzwi - jeszcze w piątek informował trener Niels Frederiksen.

reklama

fot. Lech Poznań/X

Gwiazda Kolejorza może grać. Kolejny zawodnik bliski powrotu po kontuzji?

Z pewnością dobrą wiadomością dla kibiców Lecha Poznań przed meczem z Piastem Gliwice jest widok pracującego Alego Gholizadeha.  Najwyraźniej w poprzednim starciu z Lechią Gdańsk nic poważnego mu się nie stało. Irański skrzydłowy ewidentnie utykał schodząc z boiska pod koniec meczu. Poniedziałkowe fotografie piłkarza nie tylko z gry na boisku treningowym, ale i podczas wchodzenia do autokaru wyraźnie wskazują na to, że najprawdopodobniej zobaczymy go dziś na boisku w Gliwicach. 

Widać także, że coraz lepiej ma się Alex Douglas. Szwedzki stoper jest wyłączony z gry od 2 listopada i meczu z Motorem Lublin, bowiem zmaga się z kontuzją. W sprawie jego powrotu do gry brakuje konkretów, ale wygląda na to, że po obozie przygotowawczym w Abu Zabi piłkarz ma się coraz lepiej, uczestnicząc w treningach z drużyną. Taka sytuacja miała miejsce już wcześniej przed starciem z Lechią, a zatem gracz ten może sprawić fanom niespodziankę wreszcie pojawiając się w kadrze meczowej na wtorkowy mecz. 

fot. Lech Poznań/X

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo