Piłkarze Lecha Poznań zasłużyli na więcej. Tak oceniliśmy ich po meczu z Szachtarem Donieck

Opublikowano:
Autor:

Piłkarze Lecha Poznań zasłużyli na więcej. Tak oceniliśmy ich po meczu z Szachtarem Donieck - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Piłkarze Lecha Poznań wykazali się walecznością, ale jeden błąd zaważył na ich losie w Lidze Konferencji.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaLech Poznań był bliski wielkiego comebacku w starciu z Szachtarem Donieck, ale ostatecznie zaledwie jeden błąd sprawił, że Kolejorz pożegnał się z Ligą Konferencji na etapie 1/8 finału. Mistrzowie Polski zostawili wszystko na boisku w Krakowie w rewanżowym starciu, ale jak się okazało wszystko to czasem za mało. Piłkarze Lecha nie mają jednak powodów do wstydu po bardzo wymagającym dwumeczu.
reklama

Oceny zawodników po meczu z Szachtarem Donieck:

 

  • Bartosz Mrozek - 6

Nie miał zbyt wielu okazji na to, aby popisać się szczególnie wymagającymi interwencjami w czwartkowym meczu. Świetnie jednak sprawdzał się przy dośrodkowaniach ze stałych fragmentów gry, gdzie pewnie wygrywał pojedynki przy wysoko zawieszonych piłkach.  Dobre wrażenie z jego pracy zatarła jedynie akcja bramkowa dla Szachtara.

  • Robert Gumny - 7 

Prawemu obrońcy Kolejorza nie brakowało odwagi i pewności siebie w czwartkowym meczu. Zamiast wybijać piłki byle dalej od własnej bramki, konsekwentnie starał się wychodzić spod pressingu za pomocą krótkich podań na małej przestrzeni. Stanowił ważny element przy wyprowadzaniu kontrataków Lecha Poznań, które stanowiły główną broń jego drużyny w pierwszej połowie. Gumny nie przegrywał pojedynków pod własną bramką w trudnych sytuacjach, a jego koledzy mogli na niego liczyć także podczas wysokiego pressingu na połowie rywali. 

reklama
  • Wojciech Mońka - 6

Młodemu wychowankowi Lecha Poznań brakowało dziś przebojowości i decydujących interwencji w związku z kompaktowo ustawioną obroną. Niezmiennie jednak nie można mu było odmówić solidności oraz boiskowej inteligencji. Piłkarz ożywiał grę swojej drużyny dalekimi podaniami prostopadłymi. Tak samo jak w przypadku Bartosza Mrozka dobre wrażenie z dzisiejszego meczu popsuła jedynie jego niefortunna interwencja w polu karnym, która doprowadziła do gola na 4:3 w dwumeczu dla Szachtara.

  • Antonio Milić - 6

Chorwat znajdował się zawsze tam, gdzie drużyna go potrzebowała. Wnosił dużo doświadczenia i spokoju w bloku defensywnym, niejednokrotnie asekurując Bartosza Mrozka w trudnych sytuacjach podbramkowych. Bardzo dobrze sprawdzał się także w roli gracza zabezpieczającego tyły przy ofensywnych wyjściach do przodu Joao Moutinho. To dzięki pracy Milicia Szachtar miał wyjątkowo trudne zadanie przy ewentualnych kontratakach. Na uwagę zasługiwały też jego częste podania prostopadłe, które przyspieszały akcje ofensywne Lecha. 

reklama
  • Joao Moutinho - 6

Stoperzy Kolejorza mogli na niego liczyć w tym niezwykle wymagającym starciu. Portugalczyk nie dawał się "objeżdżać" przez dynamicznych rywali i przez większość meczu wyglądał bardzo pewnie w pojedynkach. Jego wysokie wyjścia do przechwytów kończyły się świetnymi przechwytami, ale Moutinho zachowywał też czujność, gdy jego zespół bronił strefowo. Portugalczyk skutecznie zabezpieczał wtedy przestrzenie, choć trzeba przyznać, że nie był nieomylny przy wyprowadzaniu ataków. Niestety widać było, że w końcówce spotkania ewidentnie przygasł po tym, gdy niefortunnie umieścił piłkę w siatce swojej bramki.

  • Antoni Kozubal - 8

Stanowił kluczowy punkt w środku pola. Znakomicie sprawdzał się w destrukcji, wyłuskując piłki spod nóg graczy Szachtara i regularnie przecinając ich akcje wywierając na nich dużą presję. Ponadto aktywnie wystawiał się do rozegrania i często posyłał podania progresywne, napędzające akcje swojej drużyny. Pomagał Lechowi w każdej części boiska, asekurując swoich partnerów, ale też potrafił odnajdywać się pod polem karnym przeciwników. Miał nawet na swojej nodze piłkę, która odmieniłaby bieg meczu w drugiej połowie.

reklama
  • Pablo Rodriguez - 7

Jego wpływ na grę Lecha Poznań w ofensywie był dziś mocno ograniczony, ale Hiszpan nadrabiał wszelkie braki w tej kwestii bardzo intensywną pracą bez piłki. Będąc wysoko wysuniętym zawidnikiem w pressingu, skutecznie zamykał przestrzenie do gry swoim rywalom i często wytrącał ich z równowagi swoimi faulami. Podopieczny Nielsa Frederiksena pełnił dziś rolę "pitbulla" w swojej drużynie nie odstawiając nogi w obronie i walcząc do końca o każdą piłkę. Swoich kolegów ubezpieczał praktycznie w każdej części boiska.

  • Gisli Thordarson - 7

Zaprezentował się bardzo solidnie, broniąc okolic wokół własnego pola karnego. Choć nie był wyraźnie wiodącą postacią w bloku defensywnym, to mimo wszystko wykazywał się nieustępliwością i wysoką jakością przy przechwytach. Islandczyk zdecydowanie wyróżniał się natomiast swoimi dalekimi przerzutami na skrzydła, czym znacznie dynamizował akcje ofensywne swojej drużyny. W 45. minucie mógł dać remis Lechowi w dwumeczu tuż przed trafieniem Ishaka, ale jego fenomenalną trivelę obronił Riznyk. Później w drugiej połowie szansę na ważnego gola odebrał mu spalony Rodrigueza.

reklama
  • Taofeek Ismaheel - 6

Szybko zaznaczył swoją obecność w meczu genialną asystą, którą zaliczył przy idealnym dograniu na głowę Ishaka w 13. minucie. Intensywnie pracował na swojej połowie i często można go było zobaczyć, gdy zabezpieczał przestrzeń pod bramką Bartosza Mrozka. Nigeryjczyk wiele wnosił także w rozegraniu na małej przestrzeni i podczas dryblingów na połowie rywali. Jego dośrodkowania stwarzały ogromne zagrożenie, a koledzy chętnie wykorzystywali go w kontratakach.

  • Mikael Ishak - 8

To jego bramka na 1:0 dała Lechowi pierwszy promyk nadziei na ćwierćfinał Ligi Konferencji. Szwed nie miał wielu okazji strzeleckich, ale zdecydowanie przysługiwał się drużynie swoimi umiejętnościami w pressingu i niskim rozegraniu. Koledzy z drużyny starali się szukać lidera Lecha Poznań w ofensywie za pomocą dalekich podań na dobieg, z którymi Ishak nie zawsze miał łatwo. Kapitan Kolejorza jednak maksymalnie wykorzystał swoje okazje, doprowadzając w pewnym momencie także do wyrównania w dwumeczu po trafieniu z rzutu karnego. Pomimo wieku, harował dziś na całym boisku.

  • Luis Palma - 5

Anonimowy występ Honduranina. Palma niewiele wnosił do gry ofensywnej zespołu i często przegrywał pojedynki przeciwko rywalom w fazie defensywnej. Gwiazda Kolejorza ewidentnie nie odnajdywała się w wymagających realiach meczu z Szachtarem. Po stronie Luisa Palmy zdecydowanie brakowało jakichkolwiek konkretów.

Rezerwowi:

  • Joel Pereira (wszedł w 46. minucie) - 5

Portugalski weteran nie podniósł poziomu gry, zastępując Roberta Gumnego. Pereira nie prezentował się tak dobrze pod polem karnym Szachtara jak jego poprzednik i nie błyszczał w defensywie swoimi interwencjami. Wiele jego zagrań był ryzykownych i wrzucały one jego kolegów na "miny". Kilkukrotnie jednak skutecznie i ofiarnie blokował strzały rywali.

  • Ali Gholizadeh (wszedł w 69. minucie) - 5

Zazwyczaj magiczny Irańczyk dziś nie zachwycił po wejściu z ławki rezerwowych. Znikoma liczba kontaktów z piłką i tylko jedna klarowna sytuacja strzelecka zdecydowanie nie były tym czego oczekiwał po jego wejściu Niels Frederiksen. Gholizadeh częściej próbował udzielać się w pojedynkach w fazie defensywnej, ale jego dyspozycja również nie stała tam na najwyższym poziomie mimo jego waleczności

  • Leo Bengtsson (wszedł w 69. minucie) - 5

Piłkarze Lecha Poznań nie wykorzystali atutów Szweda po tym, gdy ten zameldował się na boisku. Jego szybkość nie sprawiała Szachtarowi wielkiego problemu, a skrzydłowy paradoksalnie zdecydowanie bardziej wyróżniał się w obronie. W kilku sytuacjach zanotował wręcz kluczowe interwencje dzięki którym Lech Poznań do końca liczył się w walce o awans. Zespół jednak o wiele bardziej potrzebował jego rajdów i strzałów, których po prostu nie było.

  • Patrik Walemark (wszedł w 76. minucie) - grał za krótko, żeby móc go ocenić.

 

  • Yannick Agnero (wszedł w 83. minucie) - grał za krótko, żeby móc go ocenić.

 

Szachtar Donieck - Lech Poznań 1:2 (0:2)

 

Bramki: Moutinho (sam.) 67. - Szachtar - Ishak 13., 45+7. - Lech

Szachtar: Riznyk - Tobias, Ghram, Marlon, Henrique - Nazaryna, Alisson (Ferreira 81.), Pedrinho, Ocheretko, Newerton (Eguinaldo 85.) - Kaua Elias (Traore 81.)

Lech: Mrozek - Gumny (Pereira 46.), Mońka, Milić, Moutinho - Kozubal, Rodriguez (Walemark 76.), Thordarson (Agnero 83.) - Ismaheel (Gholizadeh 68.), Ishak, Palma (Bengtsson 68.).

Żółte kartki: Ghram 49., 97. - Szachtar - Ishak 97. - Lech

Sędziował: Sander van der Eijk (Holandia) 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo